Czynsz gruntowy dla dzierżawców zostanie ograniczony do 250 funtów rocznie, a po 40 latach spadnie do czynszu za ziarno pieprzu, ogłosił Steve Reed.
Sekretarz ds. mieszkalnictwa potwierdził to posunięcie we wtorek rano, określając czynsze za grunty jako „trochę oszustwo”, „rakietę” i „płacenie pieniędzy za darmo”.
Czynsz gruntowy to opłata, którą dzierżawcy płacą za zamieszkiwanie na gruntach, których nie są właścicielami. Nie wymaga w zamian żadnej usługi i przez krytyków jest uważany za symbol feudalnego charakteru wielowiekowego angielskiego systemu dzierżawy.
Najnowsze informacje o polityce – śledź na żywo
Zgodnie z nowymi zmianami czynsze za grunty zostaną ograniczone od 2028 r., a następnie spadną do kwoty nominalnej, co według Reeda dla Sky News „doprowadzi do całkowitego zniesienia” czynszów za grunty.
Reformy wprowadzą także zakaz tworzenia nowych mieszkań na wynajem, a obecni najemcy uzyskają prawo do przejścia na mieszkania wspólne.
Obecnie w Anglii i Walii jest około pięciu milionów dzierżawców.
Ogłaszając przeprowadzkę, powiedział sekretarz ds. mieszkalnictwa Poranki z Ridgem i Frostem: „Ludzie prowadzili kampanię na rzecz zniesienia tego od dziesięcioleci. Zatem dzisiejszy dzień jest dość historycznym momentem dla reformy dzierżawy, ponieważ ten rząd zrobi to, co powiedzieliśmy w naszym manifeście.
„Kiedy to wejdzie w życie – a stanie się to w tym parlamencie – prawie milion ludzi zobaczy obniżkę czynszów za grunt, a prawie pięć milionów ludzi będzie wiedziało, że ich czynsze za grunt nigdy nie przekroczą 250 funtów”.
Reed potwierdził również, że jego młodszy kolega, Matthew Pennycook, formalnie przedstawi w Izbie Gmin zmiany w ramach ustawy o reformie Commonhold and Leasehold Reform Bill w późniejszym terminie we wtorek.
Na zarzut, że dzierżawcy w dalszym ciągu ponoszą inne kosztowne koszty i wydatki, pan Reed odpowiedział: „Zeszłego lata rozpoczęliśmy konsultacje w sprawie opłat za usługi, jakie muszą uiszczać dzierżawcy… Wiele osób nazywa to „Fleecehold”, ponieważ mają wrażenie, że dosłownie okrada się ich z pieniędzy, nie wiedząc nawet, na co te pieniądze są wykorzystywane.
„Zamierzamy to wszystko zmienić, a ogłoszenia zostaną wydane po konsultacjach w nadchodzących tygodniach”.
Inne wprowadzane reformy obejmują zniesienie przepadku, w przypadku którego dzierżawcy mogą stracić dom i kapitał, który zgromadzili w wyniku niespłacania długów, a także wprowadzony zostanie nowy system egzekwowania prawa, który, według rządu, będzie bardziej sprawiedliwy.
Zmodernizowany zostanie również system wspólnoty mieszkaniowej, dzięki czemu właściciele domów będą mieli udział we własności swojego budynku i będą mieli większą kontrolę nad sposobem zarządzania nim i płaconymi rachunkami.
Sukces Angeli Rayner, ale brak radości dla Rachel Reeves
Decyzja ta zostanie odczytana jako zwycięstwo byłej wicepremier Angeli Rayner, która będąc w rządzie opowiadała się za ograniczeniem czynszów za grunty.
Sir Keira Starmeraktóry jako pierwszy oficjalnie ogłosił to posunięcie w filmie na TikToku, również zadowoli zwolenników swojej partii, wdrażając zobowiązanie zawarte w manifestie – pomimo podziałów w rządzie.
Rząd był w obliczu upałów ze strony niektórych parlamentarzystów Partii Pracy którzy obawiali się, że ministrowie mogą nie wprowadzić reform w całości i ostrzegali, że będzie to „zdrada”.
Ale Kanclerz Rachel Reeves jest przeciwna temu posunięciu, gdyż uważa, że ograniczenie stawek czynszu za grunt odstraszy inwestorów w fundusze emerytalne.
Konserwatyści znieśli czynsze za grunty za nowe nieruchomości dzierżawione i planowali ograniczyć opłaty za istniejące, ale zabrakło im czasu przed wyborami powszechnymi w 2024 r. Wcześniej argumentowali, że mniej niż 1% aktywów funduszy emerytalnych inwestowano w nieruchomości mieszkalne.
W reakcji na to posunięcie Stowarzyszenie Residents Freehold Association ostrzegło, że wprowadzenie górnego czynszu stanowi „całkowicie nieuzasadnioną ingerencję w istniejące prawa własności” i „poważnie zaszkodzi zaufaniu inwestorów do brytyjskiego rynku mieszkaniowego”.
Rzecznik grupy dodał: „Rządowy projekt ustawy zerwie od dawna obowiązujące umowy i prawa własności, które stanowią filary reputacji inwestycyjnej Wielkiej Brytanii. Wynikające z tego wymuszone odejście zawodowych właścicieli nieruchomości z sektora utrudni projekty w zakresie bezpieczeństwa budynków i zakłóci codzienne życie mieszkańców”.
Nawoływali rząd, aby zamiast tego skupił się na regulowaniu agentów zarządzających i poprawie przejrzystości dla najemców.


















