Rodzina chciała po prostu cieszyć się Dniem Australii na plaży, ale ich uroczystości zostały wywrócone do góry nogami, gdy strażnicy miejscy przewrócili nadmuchiwany basen ustawiony dla ich ośmioletniego chłopca z porażeniem mózgowym.
Walter Siola’a uwielbia plażę, ale szum fal go denerwuje, co jest jednym z powodów, dla których jego rodzice spakowali nadmuchiwany basen na piknik z okazji Dnia Australii w Kurnell, na południe od Sydney.
Walter cierpi na porażenie mózgowe i porażenie czterokończynowe, co utrudnia mu dostanie się do oceanu.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
OBEJRZYJ WIDEO POWYŻEJ: Rada ostro krytykowana za przewracanie nadmuchiwanego basenu przeznaczonego dla dziecka z porażeniem mózgowym.
„Chcieliśmy tylko, żeby był bezpieczny i czuł się komfortowo na poziomie wody, który był dla niego wygodny” – powiedziała 7NEWS mama Siu Siola’a.
Jednak zaledwie pół godziny po przybyciu rodziny do parku w poniedziałek dwóch strażników miejskich powiedziało im, że muszą spuścić powietrze.
Rada stwierdziła, że każdy nadmuchiwany basen, który może pomieścić więcej niż 30 centymetrów wody, podlega tym samym przepisom dotyczącym ogrodzeń, co baseny naziemne.
„Na początku chcieliśmy się po prostu zastosować. Nie chcieliśmy wywołać tam całego zamieszania” – powiedział tata Richard Siola’a.




Ale kiedy zaczęli opróżniać basen, pojawiło się kolejne ostrzeżenie.
„I wtedy nas zatrzymał i powiedział: To, co robimy, jest nielegalne i czy nie będziemy mieli kłopotów ze strony władz samorządowych, bo wylewamy wodę” – powiedział Richard.
W tym czasie obok przechodziła pracownica niepełnosprawna Sophie Wellard, zszokowana tym, co zobaczyła.
„Radny podniósł basen i przewrócił go. Walter był wówczas bardzo zdenerwowany” – powiedział Wellard.
Rodzice Waltera wybrali miejsce z dala od innych ludzi i twierdzą, że nigdy nie znajdował się w niebezpieczeństwie.
Burmistrz Sutherland Shire Jack Boyd przyznał, że jego strażnicy powinni zachować dyskrecję i przepraszać Waltera i jego rodzinę.
„Nasi strażnicy egzekwują zasady takie, jakie istnieją, a nie takie, jakie chcieliby, aby były” – powiedział.
A osobie, która zadzwoniła do rady i złożyła skargę, matka Waltera miała wiadomość: „Jeśli tylko będzie cieszyć się życiem, jestem pewna, że ten świat będzie lepszym miejscem”.


















