Od czasu, gdy pielęgniarka z Minneapolis, Alex Pretti, zastrzeliła się z rąk federalnych organów ścigania, filmy z tego wydarzenia odegrały kluczową rolę w kształtowaniu opinii publicznej na ten temat.
Chociaż dowody wideo często mogą być niejednoznaczne i nie przeprowadzono pełnego dochodzenia, wstępne wyniki budzą wątpliwości opinii publicznej co do oświadczeń składanych przez urzędników administracji Trumpa. W kontekście konkurencyjnych narracji na temat tego, co pokazują filmy, kwestią sporną jest to, czy agenci federalni zareagowali właściwie, czy też użyli nadmiernej siły.
Administracja Trumpa spędziła weekend, określając pana Prettiego jako osobę zaangażowaną w „terroryzm krajowy” i kogoś, kto chciał „masakra” Organy ścigania. Jednak nagrania świadków strzelaniny pokazują, że pan Pretti trzyma telefon komórkowy w jednej ręce, a nic w drugiej. Ustawił się pomiędzy agentami federalnych organów ścigania a kobietą, którą popchnęli na ziemię, zanim agenci pociągnęli go na ziemię, najwyraźniej wzięli mu broń palną, a następnie zastrzelili.
Dlaczego to napisaliśmy
Materiał wideo nie gwarantuje porozumienia co do faktów wśród stronniczej opinii publicznej. Jednak w następstwie śmiertelnej strzelaniny, do której doszło w sobotę przez agentów federalnych, wielu konserwatystów i liderów biznesu zerwało z interpretacją wydarzeń przedstawioną przez administrację Trumpa.
Wygląda na to, że narracja rządu nie przyjęła się. W poniedziałek organy imigracyjne i celne oraz administracja Trumpa spotkały się z ostrą krytyką nie tylko ze strony ludzi z lewicy politycznej, ale także ze strony liderzy biznesu i republikańskich urzędników, a nawet ze strony niezłomnych organizacji o nastawieniu republikańskim, takich jak Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie. W odpowiedzi na prokuratora federalnego, który ostrzegł, że funkcjonariusze mogą zgodnie z prawem zastrzelić osoby noszące broń, NRA określiła to stwierdzenie jako „niebezpieczne i błędne”.
W poniedziałek prezydent Donald Trump zmienił kurs. Wysłał swojego cara granicznego, Toma Homana, do Minnesoty, aby nadzorował tam operacje i składał bezpośrednie raporty prezydentowi. Napisał także w mediach społecznościowych, że odbył pojednawczą rozmowę telefoniczną z gubernatorem Demokratycznej Minnesoty Timem Walzem, podczas której obaj omawiali współpracę. Według wielu doniesień prasowych starszy dowódca Straży Granicznej Greg Bovino i niektórzy agenci Straży Granicznej mogą opuścić Minneapolis już we wtorek.
Choć zdjęcia i filmy są przekonujące i potężne, można nimi manipulować w celu wypaczenia opinii publicznej. Analitycy twierdzą, że manipulacja zachodzi po obu stronach podziału partyzanckiego, dając obu stronom paliwo do wściekłości. W przypadku strzelaniny Prettiego to, co ludzie zobaczyli na nagraniach wideo, zdawało się mieć pierwszeństwo przed opisem wydarzeń przedstawionym przez administrację Trumpa, co według niektórych zwolenników polityki szkodzi wiarygodności Białego Domu.
„Myślę, że wiarygodność rządu i agentów rządowych zależy od percepcji ludzi. Dochodzi do granicy, w której ludzie decydują albo „zgadzam się na to”, albo „nie zgadzam się”” – mówi Margaret Levi, politolog z Uniwersytetu Stanforda. Profesor Levi twierdzi, że nawet jeśli ich rząd zachowuje się w sposób, który niektórzy uważają za autorytarny, „ulica rzeczywiście wpływa na sytuację” poprzez konsekwentne protesty i ostatecznie poprzez głosowanie.
„Widzenie to nie tylko to, co widzisz oczami, ale także doświadczenia i pomysły, które wnosimy do obrazu” – mówi Sandra Ristovska, założycielka Visual Evidence Lab na Uniwersytecie Colorado Boulder. W sprawie zastrzelenia pana Prettiego w oficjalnym oświadczeniu podano, że był on uzbrojonym agitatorem, którego należy potraktować siłą.
„Ale istniało wiele filmów nagranych pod różnymi kątami, co podało w wątpliwość oficjalną narrację” – mówi pani Ristovska. „Dlatego istnieje potrzeba niezależnego śledztwa w sprawie strzelaniny”.
Kształtowanie narracji
W sobotę rano badaczka dezinformacji Kate Starbird przeprowadziła analizę danych dotyczących reakcji mediów społecznościowych na strzelaninę. To, co znalazła, zaskoczyło ją. W serwisie X śledziła posty prawicowych wpływowych osób za pomocą narzędzia opracowanego przez jej zespół na Uniwersytecie Waszyngtońskim w celu ujawnienia, w jaki sposób konta kształtują dominujące narracje. Niektórzy wpływowi zachwalali twierdzenia Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, że pan Pretti wymachiwał pistoletem, a agenci ICE działali w samoobronie. Pani Starbird była zaskoczona szybkością, z jaką influencerzy wkroczyli do akcji.
„Być może bardziej niezwykłe było to, jak stosunkowo nieskuteczny był ten wysiłek” – pani Starbird napisała na swoim podstacku Sensemaking Distortion.
Użytkownicy X w przeważającej mierze współczuli panu Prettiemu. Co więcej, posty i ponowne posty broniły praw pana Prettiego wynikających z Pierwszej i Drugiej Poprawki. Ludzie sprzeciwiali się twierdzeniom, że groził agentom ICE. Zamiast tego niektórzy użytkownicy twierdzili, że broń pana Prettiego została już skonfiskowana w momencie, gdy został postrzelony.
„Prawica miała problemy z kontrolowaniem narracji, nawet na swoim własnym terenie, na X” – napisała pani Starbird, profesor projektowania i inżynierii skoncentrowanej na człowieku na Uniwersytecie Waszyngtońskim.
Zespołom badawczym takich serwisów informacyjnych, jak „The New York Times” i BBC, szybko przeanalizowano wiele filmów ze strzelaniny. Podobnie zrobiła Bellingcat, niezależna organizacja dziennikarska badająca materiały dostępne w Internecie. Ich badania klatka po klatce były sprzeczne ze sposobem, w jaki DHS scharakteryzował wydarzenia związane ze strzelaniną.
Jednak nawet po przedstawieniu mocnych dowodów niektórzy ludzie głęboko przywiązują się do pierwszej rzeczy, w którą wierzą, mówi Jeffrey Blevins, pracownik naukowy w Centrum Strategii i Polityki Cybernetycznej na Uniwersytecie Cincinnati. „Nie odchodzisz od tego. Wtedy chodzi tylko o obronę. „
Profesor Levi twierdzi jednak, że może nastąpić zmiana. Jej zdaniem Trump w swoich założeniach opierał się na przekonaniu, że liberalne miasta są chaotyczne i opanowane przez przestępczość z powodu braku porządku. Widzi, że coraz więcej osób dochodzi do wniosku, że zachowanie urzędników imigracyjnych jest problematyczne.
Napisała to Allie Beth Stuckey, chrześcijańsko-konserwatywna komentatorka, która ma ponad pół miliona obserwujących na X ICE przegrywał wojnę PR. Zauważyła, że obrazy mają wielką moc. Zamiast tego chciała przekonać miliony ludzi znajdujących się w „bzdurnym środku”, że egzekwowanie prawa imigracyjnego chroni bezbronnych Amerykanów przed przestępcami.
„Prawda jest taka, że deportacje i zabezpieczenie naszej granicy SĄ działaniami miłości, które są dobre dla naszych sąsiadów, zwłaszcza tych najsłabszych” Pani Stuckey napisała na X.
Filmy wymagają „szerszego kontekstu”
Jason Steinhauer, historyk publiczny badający skrzyżowanie historii, technologii, mediów i polityki, twierdzi, że debata w Minneapolis uwypukliła, jak ważne stały się obrazy i filmy w kształtowaniu opinii publicznej w najważniejszych kwestiach.
„Widzimy klipy, często wyrwane z kontekstu, często zredagowane, często z komentarzami osób, które mają określone cele lub chcą osiągnąć postęp w określonych obszarach” – mówi Steinhauer. „To bardzo rzadkie”, aby te filmy przedstawiały całą historię i mówiły same za siebie. „Zawsze potrzebujemy szerszego kontekstu i większej ilości informacji, aby zrozumieć to, co widzimy”.
Mimo to filmy i zdjęcia to potężne narzędzia, twierdzi Steinhauer i jego zdaniem jest za wcześnie, aby określić, w którą stronę skłania się opinia publiczna, ponieważ jest ona w dużym stopniu zależna od własnej bańki w mediach społecznościowych. „Ostatecznie wyniki zobaczymy w listopadzie” – podczas wyborów śródokresowych – dodaje.
W Minnesocie federalne operacje egzekwowania prawa imigracyjnego wstrząsnęły sceną polityczną w nieprzewidywalny sposób. Kandydat na gubernatora Partii Republikańskiej, Chris Madel, wycofał się w poniedziałek z wyścigu, twierdząc, że nie może poprzeć „deklarowanej zemsty na obywatelach naszego stanu” ze strony Partii Republikańskiej ani nie mogę uważać się za członka partii, która by to zrobiła”.
Sobotnia śmierć pana Prettiego była drugą śmiertelną strzelaniną, której dopuścili się agenci federalni w Minnesocie od czasu, gdy w grudniu nasiliły się tam działania organów ścigania. 7 stycznia Renee Good została postrzelona w swoim samochodzie, gdy najwyraźniej próbowała odjechać funkcjonariuszom ICE, którzy próbowali wyciągnąć ją z samochodu. W następstwie tego incydentu i zastrzelenia pana Prettiego pojawiają się inne oznaki dyskomfortu Republikanów, w miarę jak partia przygotowuje się do trudnych wyborów śródokresowych, gdzie szalą jest niewielka pozycja partii w Kongresie.
Republikańscy gubernatorzy w Oklahomie i Vermont uznali taktykę silnej ręki federalnych organów ścigania w Minnesocie za niedopuszczalną. Gubernator Teksasu Greg Abbott powiedział, że ICE powinien „przekalibrować” swoją misję po strzelaninach. John Kasich, były republikanin i kandydat na prezydenta z Ohio, zamieścił wideo, w którym stwierdza, że polityka administracji Trumpa „rozdziera kraj na strzępy”.
„Podnosi świadomość Amerykanów, którzy mówią dość, co będzie miało duży wpływ na wybory śródokresowe, a Republikanie mogą za to zapłacić ogromną cenę” – powiedział Kasich.
Społeczność biznesowa również odczuła skutki nalotów organów imigracyjnych. Izba Handlowa w Minnesocie wydała oświadczenie pismo publiczne wzywając do deeskalacji. List podpisało ponad 60 dyrektorów generalnych firm z siedzibą w Minnesocie, w tym Target, Best Buy i General Mills.
„Po wczorajszych tragicznych wiadomościach wzywamy do natychmiastowej deeskalacji napięcia oraz do współpracy urzędników stanowych, lokalnych i federalnych w celu znalezienia realnych rozwiązań” – czytamy w piśmie.
Dyskusja na temat nagrań wideo z sobotniego zdarzenia i nagrań z telefonu komórkowego przedstawiających wcześniejszą strzelaninę do pani Good podkreśla, jak zmienił się krajobraz informacyjny. Ludzie coraz częściej czerpią wiadomości z mediów społecznościowych i niezweryfikowanych wpływowych osób, a nie z tradycyjnych mediów, mówi Sander van der Linden, autorka książki „Foolproof: Why Misinformation Infects Our Minds and How to Build Immunity”. Sprawę komplikuje: te silosy informacyjne są często stronnicze.
Jedną z ról tradycyjnych mediów, wspomaganych wywiadem open source, jest sortowanie dowodów i nadawanie im sensu, pisze van der Linden w e-mailu. Przypadki, w których twierdzenia urzędników państwowych nie zgadzają się z materiałem wideo, mogą pomóc w zwiększeniu umiejętności korzystania z wiadomości, ostrzegając społeczeństwo o próbach manipulowania narracją.
„Nie mówię, że powinniśmy mówić ludziom, żeby nie ufali raportom organów ścigania, ale uważam, że obecnie właściwym podejściem jest zdrowa dawka sceptycyzmu, biorąc pod uwagę nieudane sprawdzenie faktów przez rząd” – mówi.


















