Krytycy nazywali go niedoszłym Napoleonem i wyśmiewali jego „nazistowską” estetykę, ale w obliczu antyimigracyjnego napływu Donalda Trumpa do Minneapoliswydawało się, że Gregory Bovino znalazł polityczny moment, którego od dawna szukał.

Bovino (55 l.), starszy urzędnik amerykańskiej straży granicznej, początkowo zyskał sławę jako figurant imigracji represje W Los AngelesChicago i innych miastach.

Jednak jego prowokacyjnie i pozbawione skrupułów wypowiedzi w Minneapolis po zastrzeleniu przez funkcjonariuszy straży granicznej Aleksa Prettiego, 37-letniego obywatela USA, wyniosły go na nowy poziom sławy, który ostatecznie przekroczył tolerancję nawet wśród Administracja Trumpa.

Ponieważ Biały Dom znajduje się pod silną presją w obliczu ostrej reakcji na śmiertelną strzelaninę Prettiego, Bovino zamiast dać się oszukać, stał się wczesną ofiarą wysiłków administracji Trumpa mających na celu zmianę swojego stanowiska. Urzędnicy ujawnili, że miał zostać wycofany ze swojej roli na froncie w środkowo-zachodnim mieście. Oczekiwano, że zostanie wycofany, gdy Tom Homan, „car graniczny Trumpa”, został wysłany, aby nadzorować operację w terenie.

Komentarze Bovino na temat śmiertelnego postrzelenia Alexa Prettiego wyniosły go na nowy poziom sławy. Fot.: Angelina Katsanis/AP

Zaskakującą ilustracją rozmiarów jego nagłej defenestracji jest to, że Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego zawiesił w poniedziałek Bovino dostęp do jego konta w mediach społecznościowych, które wykorzystał jako narzędzie do nagłośnienia swojego bojowego zaangażowania w antyimigracyjny program Trumpa.

Bovino stanął w awangardzie początkowej, agresywnej reakcji administracji na wstręt wywołany zabiciem Prettiego, twierdząc, że zmarły miał zamiar „zmasakrować” agentów organów ścigania.

Ponieważ coraz liczniejsze dowody wideo zniweczyły te twierdzenia, wyzywająco podwoił swoje wypowiedzi w niedzielnych talk-show w USA.

Nawet przyznając, że dochodzenie jest w toku, Bovino zdawał się uprzedzić jego wynik, obwiniając zmarłego, którego w dalszym ciągu nazywał „podejrzanym”, a nie ofiarą.

Drugie zabójstwo na szczeblu federalnym w Minneapolis: jak przebiegła strzelanina Alexa Prettiego – analiza wideo

„Podejrzany sam się znalazł w takiej sytuacji” – powiedział Bovino Danie Bash w niedzielę w programie „State of the Union” w CNN, ignorując materiały sugerujące, że Pretti próbował pomóc kobiecie, która została brutalnie powalona na ziemię przez agentów. „Ofiarami są tamtejsi agenci straży granicznej”.

Zamiast wycofać się ze swoich bezpodstawnych wcześniejszych twierdzeń na temat morderczych zamiarów Prettiego, Bovino wygłosił mrożącą krew w żyłach homilię na temat wyborów moralnych.

„Kiedy ktoś podejmuje decyzję o przybyciu na miejsce aktywnego egzekwowania prawa, przeszkadzaniu, utrudnianiu, opóźnianiu lub napaści na funkcjonariusza organów ścigania i – a w tym celu przynosi ze sobą broń, jest to wybór, którego dokonała ta osoba” – powiedział Bashowi.

Występy Bovino w Minneapolis wzbudziły szerokie zainteresowanie jeszcze przed sobotnim tragicznym wydarzeniem. Był uchwycone na filmie rzucił w protestujących pojemnikiem z gazem łzawiącym.

Płaszcz Bovino w stylu wojskowym skłonił niemieckich komentatorów do porównania go z faszystowską estetyką. Zdjęcie: Olga Fedorova/EPA

Były też zdjęcia przedstawiające go przechadzającego się po mieście w długim zimowym płaszczu zapinanym na mosiężne guziki zauważyły ​​niemieckie mediaw którym skomentowano, że jego wygląd – w tym krótko przycięta fryzura – wydawał się mieć na celu przywołanie faszystowskiej estetyki, czemu Bovino zaprzeczył.

po sfotografował zatrzymanie pięcioletniego Liama ​​Ramosa w zeszłym tygodniu Bovino zastosował innego rodzaju taktykę zapalającą, mówi dziennikarzom że funkcjonariusze organów imigracyjnych i celnych (ICE) oraz funkcjonariusze straży granicznej byli „ekspertami w postępowaniu z dziećmi”. Na temat przetrzymywania chłopca w placówce w Teksasie wraz z ojcem Bovino dodał: „To dziecko przebywa w możliwie najmniej restrykcyjnych warunkach… Nie sądzę, żeby było lepiej”.

W podobny sposób Bovino trafiło na pierwsze strony gazet w Los Angeles, pierwszym dużym mieście będącym celem ofensywy imigracyjnej administracji Trumpa. Wśród wycia dezaprobata spośród wybranych urzędników Demokratów on i oddziały agentów Ceł i Ochrony Granic (CBP) rozpoczęli agresywne patrole z bronią w ręku, w wyniku których doszło do tysięcy aresztowań, często przeprowadzanych z użyciem broni trochę więcej uzasadnienie niż to, że więźniowie mówili po hiszpańsku lub sprawiali wrażenie, że pochodzą z Ameryki Łacińskiej.

Bovino na miejscu śmiertelnego postrzelenia Renee Good przez agenta ICE w dniu 7 stycznia. Zdjęcie: Ellen Schmidt/AP

Zamaskowani agenci rozbili szyby samochodów, wysadzali drzwi do domu i zorganizowali zastraszający patrol konny w Parku MacArthuraw Los Angeles, a wszystkie rzekomo miały na celu przetrzymywanie ludzi w USA bez dokumentów.

Bovino, który formalnie stoi na czele południowego odcinka patrolu granicznego El Centro Kalifornia i jest weteranem agencji z 29-letnim stażem, organizował w mediach społecznościowych produkcję filmów przedstawiających pracę swojego zespołu w scenach przypominających filmy akcji. Wydawały się być szyte na miarę, by odpowiadać znanemu zamiłowaniu prezydenta do audiowizualnych bombardowań – na przykład poprzez portretowanie jego jednostka na manewrach w Los Angeles przy dźwiękach muzyki heavy metalowej.

Po nim został poddany dalszej analizie przybył do Chicago we wrześniu poprowadzić ofensywę wymierzoną w osoby nieposiadające dokumentów w mieście, w którym znajduje się Trump oznakowane „najniebezpieczniejszy na świecie”.

Bovino poprowadził falę agentów federalnych do Chicago w listopadzie ubiegłego roku. Zdjęcie: Jim Vondruska/Reuters

Ten wygląd zwrócił uwagę WBEZ Chicagopublicznej stacji radiowej, która przeprowadziła dochodzenie w sprawie jego przeszłości, szukając wskazówek na temat przyczyn jego zapału do egzekwowania prawa imigracyjnego.

Stacja podała, że ​​Bovino do zostania agentem granicznym zainspirował się już jako nastolatek po obejrzeniu hollywoodzkiego filmu The Border z Jackiem Nicholsonem i Harveyem Keitelem. Według stacji był jednak najwyraźniej zawiedziony, że w produkcji nie udało się przedstawić agentów straży granicznej jako dobrych ludzi.

W dochodzeniu wykazano również, że ojciec Bovino, Mike, były właściciel baru, został osadzony w więzieniu, gdy jego syn miał 12 lat, po tym, jak został skazany za jazdę pod wpływem alkoholu w wyniku wypadku, w którym zginęła 26-letnia kobieta, a jej mąż został poważnie ranny.

Jak podaje WBEZ, Bovino, pełniąc rolę najwyższego funkcjonariusza straży granicznej egzekwującego represje wobec administracji Trumpa, często przytaczał zagrożenia, jakie rzekomo stwarzają imigranci powodujący wypadki spowodowane jazdą pod wpływem alkoholu.

Bovino stał się piorunochronem krytyki ze strony Demokratów i działaczy na rzecz wolności obywatelskich. Zdjęcie: Kerem Yücel/AP

Pochodzenie rodzinne i kariera zawodowa Bovino wydają się kłócić z misją, którą realizował z takim zapałem.

Urodził się i wychował w Północnej Karolinie. Biografie wskazują, że jego pradziadkowie ze strony ojca byli biednymi imigrantami z wiejskich obszarów południowych Włoch, podobnie jak wiele osób, na które polował podczas swoich agresywnych patroli.

Jego pradziadek Michele był migrującym górnikiem do Pensylwanii, kiedy w 1924 r., wkrótce po przyjęciu przez Kongres ustawy ograniczającej imigrację z Europy Południowej i Wschodniej, którą uważano za zwiastun przestępczości, złożył wniosek o obywatelstwo amerykańskie. Został naturalizowany w 1927 r., a następnie sprowadził żonę i czwórkę dzieci z włoskiego regionu Kalabrii w procesie migracji łańcuchowej.

To imigranckie pochodzenie, zdaniem krytyków, w pewnym stopniu stoi w sprzeczności z częstymi natywistycznymi przywołaniami Bovino do „Ma i Pa, Ameryka”.

Jego oddelegowanie do Minneapolis w mroźny środek zimy również jest bardzo odległe od jego normalnego okręgu patrolu granicznego w południowej Kalifornii. Minneapolis i inne środowiska miejskie, do których on i jego agenci zostali niedawno wysłani, stanowią drastycznie odmienne wyzwania od tego, co znają – i stwarzają potencjalnie wysokie ryzyko – twierdzą doświadczeni funkcjonariusze organów ścigania.

Biografie mówią, że pradziadkowie Bovino byli biednymi imigrantami z wiejskich obszarów południowych Włoch. Zdjęcie: Craig Lassig/EPA

„Patrol graniczny jest wyszkolony i najskuteczniejszy na granicy lub w promieniu 25 mil od granicy” – powiedział Gil Kerlikowske, komisarz CBP za prezydentury Baracka Obamy i były szef policji w Seattle.

„Nie są przeszkoleni w zakresie pilnowania porządku w mieście Chicago lub Los Angeles lub Bostonu (i) wyraźnie znajdują się w niewłaściwym miejscu. Policja w środowisku miejskim wymaga naprawdę wyjątkowych umiejętności. Współpracują ze starszymi funkcjonariuszami, aby zrozumieć społeczność, której służą.

„Nie są zrzucani na spadochronach do Los Angeles czy innych miast, maszerując przy jakimś rodzaju muzyki rockowej”.

Bovino odrzucił krytykę Demokratów, jakoby naloty wymierzone były w osoby poszukujące pracy, aby nakarmić swoje rodziny, a nie przestępców, jako „niedoinformowanych” i „pobożnych życzeń”.

„Te osoby, które przychodzą, mogą mieć przeszłość kryminalną w swoim kraju” – powiedział. „Więc nie czuję się źle”. Omawiając operacje w Los Angeles, odrzucił krytykę pod adresem burmistrz Karen Bass: „Jest tu coś, czego Bass, gubernator i inni ludzie najwyraźniej nie poruszyli, a mianowicie spojrzenie na profesjonalizm podmiotów DHS w naszych sojuszniczych organach ścigania.

„Bardzo niewielu cywilów, jeśli w ogóle, zostało rannych”.

Jest to twierdzenie, które kilka miesięcy później nabiera gorzko ironicznego wydźwięku.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj