NOWYMożesz teraz słuchać artykułów Fox News!
Znana grupa nadzoru medycznego sprzeciwia się szeroko cytowanemu badaniu, w którym stwierdzono, że placówki medyczne zróżnicowane rasowo poprawiają wyniki leczenia czarnoskórych pacjentów, argumentując, że badania te są wykorzystywane do usprawiedliwiania różnic rasowych różnorodność, równość i włączenie (DEI), mimo że nie udowodniła swojego głównego twierdzenia.
Do No Harm, organizacja non-profit skupiona na przeciwstawianiu się wpływom ideologicznym w medycynie, opublikowała we wtorek raport kwestionujący: ostatnie badania ekonomistów Michaela Frakesa i Jonathana Grubera, który sugeruje, że zwiększenie udziału czarnych lekarzy w wojskowych placówkach medycznych prowadzi do lepszych wyników dla czarnych pacjentów.
Książka Nie szkodzić badanie kwestionuje ustalenia, zarzucając kilka błędów, w tym fakt, że sporządzona przez Frakesa i Grubera publikacja „The Effect of Provider Diversity on Racial Health Disparities: Dowód z wojska” mierzy zmiany w wynikach zdrowotnych, gdy pacjenci są przenoszeni do baz o różnym odsetku czarnoskórych lekarzy, ale twierdzi, że nigdy nie mierzy bezpośrednio, czy czarni pacjenci leczeni przez czarnych lekarzy radzą sobie lepiej niż ci leczeni przez lekarzy innych ras.
W raporcie podkreślono, że projekt autorów uwzględnia odsetek czarnych lekarzy na poziomie placówki, a nie indywidualne dopasowanie rasowe pacjenta do lekarza.

Pacjent zostaje przewieziony na operację. (Paul Bersebach/MediaNews Group/Orange County Register za pośrednictwem Getty Images)
W komunikacie prasowym organizacja Do No Harm podsumowuje swoją krytykę w trzech głównych problemach związanych z badaniem: tak naprawdę nigdy nie sprawdza, czy czarni pacjenci radzą sobie lepiej, gdy są leczeni przez czarnych lekarzy, bagatelizuje ustalenia wskazujące, że czarni pacjenci osiągają najlepsze wyniki, gdy są leczeni przez lekarzy innego pochodzenia w ośrodkach, w których pracuje więcej czarnych lekarzy, oraz opiera się na spekulatywnych wyjaśnieniach tych wyników, nie wykluczając jednocześnie czynników pozarasowych, które mogłyby wyjaśniać wyniki.
„Nie możemy pozwolić, aby aktywiści motywowani politycznie propagowali obalane teorie rasowe, które nie mają pozytywnego wpływu na opiekę nad pacjentem” – powiedział w komunikacie prasowym Jay Greene, dyrektor ds. badań w Do No Harm.
„Badania takie jak to mają na celu skodyfikowanie doktryny DEI, aby utorować drogę do ponownego ustanowienia akcji afirmatywnej i ugruntowania zatrudniania na podstawie rasy. W raporcie ignoruje samo pytanie, na które ma odpowiedzieć: czy czarni pacjenci rzeczywiście radzą sobie lepiej u czarnych lekarzy. Nasz raport systematycznie obnaża tandetną metodologię badania i bezpodstawne wnioski. Amerykanie wszystkich ras i środowisk zasługują na wysokiej jakości badania medyczne, a nie ideologię polityczną udawaną pod postacią nauki”.

Lekarz wykonujący operację. (iStock)
Do No Harm argumentuje, że nowe badanie wydaje się mieć na celu wywarcie wpływu na debaty sądowe i polityczne, zauważając, że sami Frakes i Gruber twierdzą, że ich odkrycia mogą wpłynąć na dyskusje na temat akcji afirmatywnej w przypadku przyjęć do szkół medycznych w obliczu oczekujących orzeczeń sądowych.
W krytyce „Do No Harm” stwierdza się, że na podstawie dowodów przedstawionych przez Frakesa i Grubera nie ma naukowo potwierdzonego argumentu przemawiającego za wykorzystywaniem zgodności rasowej jako uzasadnienia utrzymywania preferencji rasowych w kształceniu medycznym i zatrudnianiu.
„Grupy zwolenników pragnące utrzymać preferencje rasowe przy zatrudnianiu lekarzy prawie na pewno będą powoływać się na badanie Frakesa i Grubera w przyszłych sprawach sądowych i debatach legislacyjnych na ten temat” – czytamy w konkluzji raportu.
KLIKNIJ TUTAJ, ABY POBRAĆ APLIKACJĘ FOX NEWS

Setki protestują przed wiecem zorganizowanym przez prezydenta Donalda Trumpa w Macomb County Community College w Warren, MI, 29 kwietnia 2025 r. (Getty Images/Dominic Gwinn)
„Frakes i Gruber świadomie przeprowadzili swoje badanie z myślą o tym zastosowaniu. Jednak jak to często bywa w przypadku badań zorientowanych na rzecznictwo, badanie to nie stanowi wiarygodnej podstawy do podejmowania decyzji politycznych. Badanie Frakes i Gruber wydaje się rygorystyczne pod względem naukowym i jest autorstwa ekonomistów z renomowanych uniwersytetów, ale bliższa analiza jego metod, wyników i motywacji ujawnia, że jest ono niepoprawne z naukowego punktu widzenia i stanowi nadużycie autorytetu akademickiego”.
Fox News Digital skontaktował się z Frakesem i Gruberem, ale nie otrzymał odpowiedzi.


















