Małżonka prezydenta Melania Trump zachwycała się swoim synem Barronem i nalegała, aby jej mąż był prezydentem Donalda Trumpaw nowym wywiadzie „jednoczył”.
Pierwsza dama robi obchód mediów przed piątkową publikacją swojego filmu dokumentalnego Melania, przedstawiającego 20 dni przed powrotem Trumpów do władzy Biały Dom na początku 2025 roku.
Zauważyła, że ten czas w Białym Domu jest dla Barrona zupełnie inny, podkreślając, że student drugiego roku uczelni ma 19 lat, a w marcu skończy 20 lat.
„Jestem z niego bardzo dumny. To niesamowity młody człowiek. Teraz rozumie. Jest zaangażowany. On wie, co się dzieje na świecie. Rozmawia z tatą. Rozmawia ze mną” – powiedziała w środę wieczorem podczas występu w studiu w programie Wiadomości Foxa Kanał „Piątka”.
Barron Trump pozostaje pod opieką rodziny i nigdy nie pojawia się w mediach, ale wziął udział w swoim pierwszym wiecu Trumpa w lipcu 2024 r. i odegrał pewną rolę za kulisami.
„Był bardzo zaangażowany w kampanię” – zauważyła pierwsza dama.
Reklamowała, że Barron miał duży wpływ na swojego ojca.
„Podsunął mu wszystkie pomysły, z którymi musi porozmawiać, tych wszystkich YouTuberów i, no wiesz, podcasty. Więc miał naprawdę mądry umysł” – stwierdziła.
Pierwsza dama Melania Trump upierała się w programie The Five na kanale Fox News Channel, że prezydent Donald Trump jest „jednoczycielem”, dodając, że problemem jest „opozycja” w Stanach Zjednoczonych
Pierwsza dama Melania Trump wzruszyła ramionami Barrona Trumpa (po lewej), wyjaśniając, jak kluczową rolę odegrał w kampanii prezydenckiej swojego ojca w 2024 r. i określiła prezydenta Donalda Trumpa (centroprawica) mianem „jednocy”, odpierając krytykę
Chociaż większość pytań w wywiadzie była beztroska, Jessica Tarlov, jedyna liberałka w panelu, zauważyła, jak w zwiastunie pytanie prezydenta, co chce osiągnąć podczas swojej drugiej kadencji, odpowiada: „rozjemca”.
Pierwsza dama dodała, że chce, aby także on stał się „jednoczycielem”.
Jednak w obliczu protestów szerzących się w całym kraju w związku z polityką prezydenta dotyczącą masowych deportacji, które nasiliły się po sobotnim zastrzeleniu przez funkcjonariuszy Służby Celnej i Straży Granicznej obywatela amerykańskiego Alexa Prettiego, Tarlov dodał, że „nie ma wątpliwości, że kraj potrzebuje w tej chwili dużego zjednoczenia”.
„Tak” – odpowiedziała pierwsza dama. „Ale myślę, że on (a) jednoczy”.
„On jednoczy nie tylko tutaj, w Stanach Zjednoczonych, ale na całym świecie. Położył kres wielu wojnom, ale tutaj, w Stanach Zjednoczonych, jest dużo opozycji i na tym polega problem, prawda? – kontynuowała.
„Więc ludzie nie zgadzają się ze wszystkim, co on robi” – dodała. „Muszą po prostu dojść do tego samego wniosku i przekonać się, że on chce, aby Ameryka była tylko bezpieczna i lepsza”.
Jak wyjaśniła pierwsza dama, film pokaże wir wydarzeń wokół niej, gdy przygotowuje się do powrotu do Białego Domu i zatrudnia personel „East Wing”, którego oficjalne biuro nadal nosi nazwę, mimo że budynek został zburzony przez jej męża.
Dołącz do debaty
Jak wygląda prawdziwe przywództwo w głęboko podzielonej Ameryce?
„Mamy wokół siebie tak wielu ludzi, mamy Secret Service i niezależnie od tego, co robisz, jest to wielka produkcja. Więc jedno branie i gotowe” – powiedziała Melania, wyjaśniając, że dokumentuje jej dni od rana do wieczora.
Amazon zapłacił aż 40 milionów dolarów za prawa do filmu, który jako pierwszy trafi do kin dopiero pomimo posiadania przez firmę usługi przesyłania strumieniowego Prime.
„Myślę, że w każdej scenie zobaczą, jak pracuję, kim jestem, jak komunikuję się z ludźmi i poznają mnie trochę lepiej” – powiedziała. „Wiem, że wiedzą, że jestem osobą bardzo prywatną i bardzo wybiórczą, co robię, czego nie robię, kiedy mówię, kiedy nie rozmawiam i to jest mój wybór”.
„I nikt mną nie rządzi, ani ja nie rządzę nikim innym” – kontynuowała.
Melania nie chciała ujawnić, czy są fragmenty filmu, które chciałaby, aby znalazły się na podłodze montażowni.
„Zostawię małą ciekawostkę” – powiedziała.
Pierwsza dama również nie była gotowa ujawnić nowego aktu prawnego, z którego się drażniła.
W zeszłym roku lobbowała za przyjęciem ustawy Take It Down Act, ustawy o zemście za pornografię, która obejmuje kryminalizację obrazów generowanych przez sztuczną inteligencję.
Pierwsza dama Melania Trump (trzecia od prawej) dołączyła do programu The Five na kanale Fox News, aby promować swój nowy film dokumentalny Melania, który przedstawia jej życie tuż przed powrotem do Białego Domu 20 stycznia 2025 r.
Pierwsza dama Melania Trump pozuje na nowojorskiej giełdzie papierów wartościowych, gdzie w środę rano zadzwoniła w ramach promocji nowego filmu dokumentalnego o Melanii
„Jeszcze nie” – powiedziała panelowi. „Pracuję i myślę, że będę miał duże wsparcie, tak jak miałem podczas poprzedniego meczu”.
Powiedziała także, że planuje kontynuować swoją pracę na rzecz ponownego łączenia ukraińskich dzieci z rodzinami uprowadzonymi przez Rosjan podczas wojny na Ukrainie.
Z drugiej strony, pierwsza dama ujawniła, że jest poranną osobą i choć „w niektóre dni nie jest to stosowne”, nie przeszkadza jej charakterystyczny taniec YMCA, będący znakiem rozpoznawczym prezydenta.
Pochwaliła także pracę swojego syna Barrona nad kampanią prezydencką ojca, odnosząc się do tego, jak to on zaproponował prezydentowi występy z YouTuberami i podcasterami.
„A więc krył się za tym naprawdę mądry umysł” – stwierdziła o 19-letnim najmłodszym synu Trumpa.
W wywiadzie odrzuciła także sugestię, że jej mąż będzie ubiegał się o trzecią kadencję, czego zabrania Konstytucja, i nie obiecała, że powstanie kontynuacja filmu o Melanii.
„Och, ciekawe” – odpowiedziała zapytana o część drugą Melanii.

















