Władze australijskie monitorują „bardzo uważnie” rozprzestrzenianie się wirusa potencjalnie śmiertelny wirus Nipah po wybuchu epidemii skłoniły kraje w całej Azji do sprowadzenia COVID-era kontrola na lotnisku.
indyjski urzędnicy potwierdzili, że wirusa wykryto u dwóch osób w Bengalu Zachodnim, a u prawie 200 bliskich osób, które miały kontakt, przebiegło bezobjawowo, a w okresie kwarantanny uzyskały wynik negatywny.
OBEJRZYJ WIDEO POWYŻEJ: Epidemia wirusa Nipah powoduje kontrole bezpieczeństwa na lotniskach w całej Azji.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Mało znana choroba odzwierzęca przenoszona jest na ludzi przez zwierzęta, zazwyczaj nietoperze owocożerne i świnie, ale może być również przenoszona przez skażoną żywność lub, rzadziej, bezpośrednio z człowieka na człowieka.
Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) śmiertelność z powodu tej choroby wynosi 40–75%.
„To bardzo poważny wirus. Występuje stosunkowo rzadko, ale jego śmiertelność w przypadku wirusa układu oddechowego jest bardzo wysoka, więc oczywiście uważam, że wszystkie kraje bardzo uważnie monitorują tę zgłoszoną epidemię” – powiedział australijski minister zdrowia Mark Butler.
„Wszelkie rady, które otrzymamy od władz, potraktujemy bardzo poważnie”.




Butler powiedział, że australijscy urzędnicy współpracują z innymi władzami na arenie międzynarodowej, w tym z WHO.
Powiedział, że więcej informacji będzie pojawiać się na stronie internetowej Australijskiego Centrum Kontroli Chorób, a podróżujący udający się do Indii powinni monitorować usługę Smart Traveller w celu uzyskania dalszych porad.
Według WHO zakażenia mogą mieć różny przebieg – od „bezobjawowej infekcji po ostrą infekcję dróg oddechowych, drgawki i śmiertelne zapalenie mózgu”.
„Okres inkubacji wynosi od czterech do 14 dni, ale zgłaszano okres inkubacji nawet 45 dni” – podała agencja.
„Większość ludzi wraca do zdrowia, chociaż u niektórych po ostrym zapaleniu mózgu pozostają resztkowe schorzenia neurologiczne.
„Zgłoszono kilka przypadków nawrotów choroby”.




W 2018 r. w Kerali na południu Indii wybuch epidemii spowodował śmierć 17 osób, a co najmniej dwie osoby zmarły z powodu tej choroby w tym samym regionie w 2023 r.
Podczas ostatniej epidemii nie odnotowano żadnych potwierdzonych przypadków tej choroby poza Indiami, chociaż władze Tajlandii, Singapuru, Hongkongu, Wietnamu, Chin, Malezji i Indonezji, w tym na Bali, wprowadziły środki ostrożności, w tym kontrolę bezpieczeństwa na lotniskach, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się infekcji.
„Oczywiście wszyscy boimy się wszystkich wirusów, zwłaszcza po (COVID-19)” – powiedział 7NEWS turysta z Bali Firat Unlu.
„Wszystko się zmieniło i straciliśmy tak (wiele) osób”.

















