Siły bezpieczeństwa zostały wczoraj rozmieszczone wokół międzynarodowego lotniska w stolicy Nigru po tym, jak w nocy wybuchły ciężkie strzelaniny i eksplozje, co według kilku obserwatorów nosiło znamiona ataku dżihadystów.
Nigrem, krajem sahelijskim regularnie dotkniętym przemocą dżihadystów, od ponad dwóch lat kieruje Abdourahamane Tiani, szef junty, która w 2023 r. obaliła wybranego cywilnego prezydenta.
Według mieszkańców dzielnicy niedaleko lotniska w Niamey strzelanina rozpoczęła się wkrótce po północy.
Calm wrócił dwie godziny później – powiedzieli AFP.
Filmy nakręcone przez miejscową ludność pokazywały smugi światła na niebie z odgłosami głośnych eksplozji, inne zaś ukazywały kilkumetrowe płomienie i zwęglone samochody. Stołeczny międzynarodowy port lotniczy Diori Hamani mieści bazę sił powietrznych i znajduje się 10 kilometrów od pałacu prezydenckiego.
Wczoraj rano na terenie lotniska, gdzie policja i żołnierze kontrolowali dostęp, szczególnie do bazy wojskowej, stacjonował pojazd opancerzony, zauważył dziennikarz AFP.
Nie było od razu jasne, co było przyczyną strzelaniny i czy były jakieś ofiary.
Mieszkańcy opowiadali o swoim nocnym „strachu”, w tym o „trzęsących się dachach”, gdy wczoraj rano mieszkańcy stolicy zajmowali się swoimi normalnymi sprawami.


















