TDepartament Sprawiedliwości udostępnił zbiór 3,5 miliona plików związanych z martwym finansistą i handlarzem pedofilem Jeffreya Epsteina w piątek, a zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche oświadczył, że ujawnienie tej informacji będzie prawdopodobnie ostatnim poważnym odtajnieniem akt dotyczących Epsteina. Prokuratorzy federalni zidentyfikowali 6 milionów plików, które „potencjalnie odpowiadały” przepisom prawa, co oznacza, że ​​istnieją miliony plików, które nadal nie zostały udostępnione.

Opublikowanie tej informacji oznaczało spóźnioną i częściową zgodność z ustawą przyjętą przez Kongres pod koniec ubiegłego roku, która nakładała obowiązek upublicznienia wszystkich dokumentów rządowych dotyczących Epsteina i różnych dochodzeń organów ścigania w sprawie wykorzystywania seksualnego dziewcząt przez niego do 19 grudnia 2025 r.

Przedstawiciele Thomas Massie, republikanin i Ro Khanna, demokrata, szybko potępili niekompletną publikację i zażądali dostępu do niezredagowanych plików.

„Departament Sprawiedliwości stwierdził, że zidentyfikował ponad 6 milionów potencjalnie responsywnych stron, ale po sprawdzeniu i redakcji udostępnił jedynie około 3,5 miliona. Rodzi to pytania, dlaczego reszta jest wstrzymywana” – powiedziała Khanna, dodając: „Nieujawnienie tych plików chroni jedynie wpływowe osoby, które były w to zaangażowane, i szkodzi zaufaniu opinii publicznej do naszych instytucji”.

Departament sprawiedliwości od dawna skarżył się, że sama objętość akt dotyczących Epsteina i delikatny charakter niektórych zawartych w nich informacji oznacza, że ​​potrzebują więcej czasu na zredagowanie poufnych informacji dotyczących ofiar, w związku z czym można było udostępnić tylko niektóre dokumenty.

W piątek w o list przed Kongresem Blanche stwierdziła, że ​​około dziesiątek tysięcy dodatkowych dokumentów nie zostało upublicznionych, zarówno ze względu na obecność materiałów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci, jak i ze względu na zawarte w nich informacje, które mogłyby zidentyfikować ofiary i stanowić dla nich zagrożenie. Jednak wiele dokumentów udostępnionych w piątek opinii publicznej w rzeczywistości zawierało nazwiska i inne wrażliwe informacje na temat kobiet, które Epstein molestował, co skłoniło niektóre ofiary do potępienia „działań Departamentu Sprawiedliwości”zdrada” I obserwatorzy zastanawiać się, co dokładnie departament sprawiedliwości zrobił z dokumentami, jeśli nie redagował tak wrażliwych treści.

Fakt, że udostępnienie dokumentów ogłosiła Blanche, a nie jego szefowa, prokurator generalna Pam Bondi, odzwierciedla rosnące napięcie w administracji w miarę narastania krytyki w związku z nieudaną reakcją na kontrowersje w sprawie Epsteina i utrzymującymi się pytaniami o naturę najwyraźniej długotrwałej i intymnej przyjaźni Donalda Trumpa z Epsteinem.

Ogłaszając swoje oświadczenie, Blanche, która wcześniej pracowała jako osobisty obrońca Trumpa w sprawach karnych, nalegał że departament sprawiedliwości „nie chronił Trumpa” przy podejmowaniu decyzji o tym, co zredagować i opublikować. Biały Dom, stwierdził, „nie miał żadnego nadzoru” i „nie powiedział temu departamentowi, jak przeprowadzić przegląd, na co zwrócić uwagę i co redagować, a czego nie”.

Stwierdził jednak również, że Trump faktycznie wyraził swoje preferencje w sprawie przeglądu, twierdząc, że prezydent nalegał na „maksymalną przejrzystość”. Prezydent USA sprzeciwiał się udostępnieniu akt, dopóki pod koniec ubiegłego roku nie stało się jasne, że głosowanie w Kongresie go unieważni.

Same dokumenty zawierają 2000 filmów i 180 000 zdjęć związanych z Epsteinem, choć według Blanche wiele z nich nie zostało zrobionych przez samego Epsteina, ale zebrano je jako część majątku zmarłego – w tym duży zbiór komercyjnej pornografii oraz domowe materiały przedstawiające molestowanie nieletnich ofiar Epsteina.

Pamięć podręczna również wydaje się zawierać dużą liczbę niepotwierdzone wskazówki dla władz od obywateli na temat postępowania Epsteina, z których kilka pochodzi od osób, które w swoich wiadomościach twierdziły, że Donald Trump wykorzystał je.

Dziennikarze „Guardiana” i innych serwisów w dalszym ciągu przeglądają materiał – na stronie internetowej Departamentu Sprawiedliwości przesyłanych jest jednorazowo dziesiątki tysięcy plików, bez indeksu i wyjaśnienia, w jaki sposób i kiedy uzyskano poszczególne dokumenty. Pełny obraz tego, co ujawniają nowo odpieczętowane dokumenty, nie ujawni się jeszcze przez jakiś czas.

Jest jednak mało prawdopodobne, aby nowy materiał stłumił zainteresowanie opinii publicznej tą sprawą lub złagodził jej poczucie, że Epstein i jego bezkarność stanowią paradygmatyczny przykład osobistej korupcji elity rządzącej, jej nieprzestrzegania prawa i konsekwencji oraz obrzucania się nawzajem złośliwymi wygodami.

Już teraz nowo ujawnione dokumenty jeszcze bardziej podkreślają stopień, w jakim Epstein był zintegrowany z życiem społecznym niektórych z najpotężniejszych ludzi na świecie, nawet po tym, jak został początkowo skazany za zarzuty związane z wykorzystywaniem seksualnym dzieci w 2008 r. Z e-maili wynika między innymi, że w 2012 r. biznesmen Howarda Lutnika – obecnie sekretarz handlu Trumpa – najwyraźniej odwiedził prywatną wyspę Epsteina wraz z żoną i dziećmi. Lutnik miał wcześniej twierdził że zerwał kontakt z Epsteinem około 2005 roku, przed pierwotnym skazaniem finansisty.

W e-mailu z 2013 r giełda pomiędzy Epsteinem a miliarderem Richardem Bransonem Branson pisze do Epsteina: „Zawsze, gdy będziesz w okolicy, chętnie cię zobaczę. Pod warunkiem, że zabierzesz ze sobą swój harem!” Elon Musk, najbogatszy człowiek świata i znaczący sponsor finansowy Donalda Trumpa i innych kandydatów Partii Republikańskiej, zamieścił wcześniej w serwisie X informację, że Epstein „próbował mnie namówić na jego wyspę, ale ODMÓWIŁEM”. Ale e-maile okaż cieplejszą relację między Muskiem a Epsteinem, a w 2012 roku Musk napisał do Epsteina z entuzjazmem w sprawie perspektywy odwiedzenia karaibskiej wyspy finansisty-pedofila. „Który dzień/noc będzie najdzikszą imprezą na Twojej wyspie?” – zapytał Musk. Obaj mężczyźni zaprzeczyli zarzutom i próbowali bagatelizować zakres swoich powiązań z Epsteinem.

The Administracja Trumpa przez cały 2025 r. ciężko pracował, aby uniknąć ujawnienia akt Epsteina; kiedy fala nacisków społecznych, aby je opublikować, stała się zbyt wielka, aby Kongres mógł się oprzeć, starali się zminimalizować poczucie opinii publicznej, że dokumenty ujawniają coś szczególnie potępiającego, przynajmniej dla prezydenta i jego sojuszników.

Administracja nie może jednak powstrzymać historii Epsteina, ponieważ skandal ze swej natury ujawnia nierzetelność i zakłamanie samych elit, które obecnie reprezentują Trump i jego ruch. Todd Blanche miał w piątek zadanie nie do pozazdroszczenia: stanął przed narodem i stwierdził, że administracja nie ma nic do ukrycia, że ​​ludzie sprawujący władzę działają w dobrej wierze i opowiadają społeczeństwu całą historię. Czy po tym, czego świat dowiedział się o ludziach sprawujących władzę z samej historii Epsteina, czy ktoś mu uwierzy?

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj