W jednym z najstarszych kościołów Rzymu pojawił się anioł uderzająco podobny do Giorgii Meloni.
Odrestaurowana wersja obrazu w bazylice San Lorenzo in Lucina trafiła na pierwszą stronę włoskiej gazety ogólnokrajowej La Repubblica, twierdząc, że jedna ze skrzydlatych kobiet wyglądała jak premier Włoch.
Meloni wyśmiała tę sugestię w poście w mediach społecznościowych i napisała: „Nie, zdecydowanie nie wyglądam jak anioł”.
Zarzut ten doprowadził do wszczęcia śledztwa przez Ministerstwo Kultury kraju.
Obraz służy jako pomnik Umberto II, ostatniego króla Włochyktóry trwał zaledwie 34 dni.
Przedstawia dwóch aniołów czuwających nad królem, a jedna skrzydlata kobieta trzyma zwój z mapą Włoch.
Konserwator-wolontariusz Bruno Valentinetti zaprzeczył, że nowy obraz przypomina wizerunek premiera, twierdząc, że przywrócił „to, co było 25 lat temu”.
Valentinetti, który także stworzył oryginał, dodał: „Kto powiedział, że wygląda jak Meloni?”
Anioł na nowo odrestaurowanym obrazie został oskarżony o przedstawianie włoskiej premier Giorgii Meloni
Anioł siedzi nad Umberto II, ostatnim królem Włoch, w San Lorenzo in Lucina w Rzymie, Włochy
Podobieństwo zauważyła włoska gazeta, ale Meloni wyśmiał te sugestie
Obraz znajduje się w bazylice San Lorenzo in Lucina w Rzymie, w kaplicy Umberta II Sabaudzkiego.
Proboszcz parafii Daniele Micheletti powiedział, że renowację przeprowadzono po zalaniu kościoła.
Powiedział: „Rzeczywiście jest pewne podobieństwo, ale trzeba by zapytać konserwatora, dlaczego zrobił to w ten sposób. Nie wiem.’
Oryginały mają zaledwie około 26 lat i nie były objęte żadną ochroną dziedzictwa kulturowego.
Chociaż dla niektórych zdjęcia były źródłem rozrywki, politycy opozycji skarżyli się na podobieństwo do premiera, uważając, że było to zamierzone.
Opozycyjny Ruch Pięciu Gwiazd skarżył się: „Nie możemy pozwolić, aby sztuka i kultura ryzykowały, że staną się narzędziem propagandy lub czegokolwiek innego, niezależnie od tego, czy przedstawiona twarz jest twarzą premiera”.
Pod wpływem nacisków minister kultury Włoch Alessandro Giuli oświadczył, że zlecił inspekcję obrazu.
Powiedział, że wezwano eksperta, aby „ustalił charakter prac przeprowadzonych przy zaktualizowanym malowidle wewnątrz jednej z kaplic San Lorenzo in Lucina i zadecydował, jakie dalsze kroki można podjąć”.


















