Nowo wydana transza Departament Sprawiedliwości USA Files ujawniło niepokojącą wymianę e-maili z 2012 roku pomiędzy norweską księżną koronną Mette-Marit a zmarłym finansistą i skazanym za przestępcę seksualnego Jeffreyem Epsteinem.
W e-mailu z listopada 2012 r. księżna koronna Mette-Marit pyta Epstein, czy „niewłaściwe” byłoby sugerowanie tapety przedstawiającej „dwie nagie kobiety niosące deskę surfingową” dla jej wówczas 15-letniego syna, Mariusa Borga Høiby’ego. Wiadomość ta pojawia się wśród około trzech milionów dokumentów opublikowanych przez władze USA dotyczących Epsteina, który zmarł w areszcie w 2019 r. w oczekiwaniu na proces pod zarzutem federalnego handlu ludźmi w celach seksualnych.
Z wymiany zdań wynika, że księżna koronna inicjuje pytanie bezpośrednio do Epsteina. W osobnej wiadomości w tym samym łańcuszku Epstein pisze do niej: „Pogoda była fatalna, wróciłem do Nowego Jorku.. Jak tam twój ślub”.
Ujawnienie informacji następuje w niezwykle wrażliwym momencie dla norweskiej monarchii.
W tym tygodniu Marius Borg Høiby (obecnie 29 lat) stawił się przed Sądem Rejonowym w Oslo na początku siedmiotygodniowego procesu, opisanego przez norweskie media jako jedno z najważniejszych postępowań karnych w kraju od lat. Ani jego matka, księżna koronna Mette-Marit, ani ojczym, książę koronny Haakon, nie byli obecni w sądzie.
Zgodnie z postanowieniem sądu podczas procesu nie zostaną opublikowane żadne zdjęcia Høiby’ego, jednak międzynarodowe media zainteresowały się Oslo, podczas gdy Pałac Królewski zachował dystans.
Høiby’emu postawiono 38 zarzutów, w tym cztery zarzuty gwałtu, napaści i gróźb wobec byłej dziewczyny, wyrządzenia szkody karnej, przestępstw narkotykowych i wykroczeń drogowych. Jeśli zostanie skazany za najpoważniejsze zarzuty, grozi mu kara pozbawienia wolności przekraczająca dziesięć lat.
Pałac podkreślił, że Høiby nie jest członkiem rodziny królewskiej i nie pełni żadnej oficjalnej funkcji, podkreślając, że nie jest osobą publiczną. Niemniej jednak od dawna uważany był za osobę bliską domowi królewskiemu.
Książę koronny Haakon mówił o nim wcześniej jak o synu, a król Harald V, obecnie 88-letni, zna Høiby’ego przez większość swojego życia.
„To bardzo niebezpieczny moment, ponieważ rodzina królewska powinna być wzorami do naśladowania” – powiedział Ulf Andre Andersen, redaktor magazynu o gwiazdach Se og Hør, który po raz pierwszy doniósł o brutalnym incydencie w sierpniu 2024 r., po wezwaniu policji do mieszkania kobiety w dzielnicy Frogner w Oslo.
Høiby przyznał się do kilku mniejszych przestępstw. Po aresztowaniu przyznał się do znęcania się fizycznego i niszczenia mienia.
Prokuratorzy zarzucają mu, że zerwał żyrandol, rzucił nożem w ścianę, rozbił lustro i znieważył kobietę, obrzucając ją obraźliwymi wyzwiskami.
Cztery zarzuty gwałtu obejmują okres od 2018 r., kiedy rzekomo doszło do incydentów w oficjalnej rezydencji rodziny na osiedlu Skaugum pod Oslo, do listopada 2024 r., po jego pierwszym aresztowaniu. Jeden zarzut z 2023 r. dotyczy stosunku płciowego z kobietą, gdy ta spała.
Pozostałe trzy dotyczą aktów seksualnych wobec kobiet, które rzekomo zostały ubezwłasnowolnione, co w świetle norweskiego prawa stanowi gwałt.


















