(na konferencji prasowej): „Dzisiaj zobaczyliście mecz, który był świetny dla widzów, ale mniej dla mnie osobiście jako trenera. Chcę, aby takie mecze kończyły się pewniej, szybciej i wcześniej, a nie wpędzały nas w kłopoty. Najważniejsze jest jednak to, że w drugiej połowie podnosi się po stracie i ma zdolność do ponownej walki. W 2026 roku rozpoczęliśmy Bundesligę od czterech zwycięstw i remisu. Cieszę się z tego.”
Konferencja prasowa z udziałem obu głównych trenerów
Reklama
Sebastian Kehl (w strefie mieszanej): „Obejmujemy prowadzenie, ale nie kończymy meczu i nie odkurzamy go, potem stosunkowo szybko tracimy dwa gole i zostajemy w tyle. Naprawdę dobre było to, że pokazaliśmy silną mentalność, że wróciliśmy do gry. Niemniej jednak znowu było ciasno. Chcemy grać lepiej. Musimy się poprawić. To musi być nasz cel. Po raz kolejny zmarnowaliśmy jedną lub dwie szanse na zdobycie czwartej lub piątej bramki, aby rozstrzygnąć mecz na naszą korzyść. Musimy grać w piłkę nożną Musimy wygrywać mecze z większym komfortem. Musimy popracować nad sobą, zanim pomyślimy o czymkolwiek innym.
Nico Schlotterbecka (w DAZN): „Kontrolowaliśmy pierwszą połowę, a potem było 1:1, ponieważ Filippo (Mane) doznał kontuzji”. W drugiej połowie obie strony miały kilka szalonych momentów. Mieliśmy wiele okazji, ale też na wiele pozwoliliśmy i mieliśmy trochę szczęścia, że wygraliśmy – ale udało nam się wygrać. Problem (z obydwoma karami, które Schlotterbeck ostatecznie podał piłkę do Serhou Guirassy’ego) polega na tym, że starają się one wytrącić z równowagi wykonawcę rzutów karnych. A kary nie są moją podstawową dyscypliną. Poczekałem, aż wszyscy usuną się z drogi, i zapytałem Serhou, czy czuje się pewnie i chce strzelać.
Serhou Guirassy’ego (w DAZN): „Czasami strzelam, czasem nie. W zeszłym roku strzeliłem, nie wiem, może 45 goli. W tym sezonie jest trochę trudniej. Taka jest piłka nożna. Gram, żeby się dobrze bawić. I dla mnie to był szalony mecz, bo z jednej strony było tak (strzelę dwa gole) – a z drugiej tak (nie wykorzystałem rzutu karnego). Ale znowu wygraliśmy i to jest najważniejsze. Ale dla mnie to wszystko o rzutach karnych chwili obecnej.”
Reklama
Grzegorz Kobel (w strefie mieszanej): „Liczą się tylko punkty. Ale oczywiście było zbyt dziko. Wygraliśmy cztery z pięciu meczów, co jest świetną statystyką. Ważne jest również skupienie się na pozytywach. Jeśli podchodzisz do piłki i chcesz ją złapać, jest to bardzo delikatny proces (biorąc pod uwagę nieuznaną bramkę Heidenheim w pierwszej połowie). Nawet jeśli jest tylko lekkie dotknięcie ramion, nie możesz już utrzymać piłki. Uderza mnie w ramiona, więc tak się stało być faulem.”
Przepisane przez Borisa Ruperta
















