Ostatecznie był to skandal za daleko, nawet jak na Petera Mandelsona.

Najnowszy materiał wybuchowy Epsteina rewelacje zmusiły go do rezygnacji z ukochanej Partii Pracy, mówi, aby uchronić partię przed „dalszym zawstydzeniem”.

Trudno sobie wyobrazić, co może być bardziej zawstydzające niż ujawnienie w ten weekend rzekomych płatności Jeffreya Epsteina na rzecz jego partnera, twierdzenia o lobbowaniu u kanclerza labourzystów w sprawie polityki podatkowej oraz bycie fotografowanym w samym T-shircie i kalesonach.

Ogłaszając w niedzielę wieczorem swoją rezygnację z partii, podważył niektóre zarzuty zawarte w aktach Epsteina i powtórzył swoje twierdzenie, że nie ma żadnych zapisów ani nie pamięta płatności na rzecz swojego obecnego męża.

Powiedział, że napisał do Hollie Ridley, sekretarz generalnej Partii Pracy, że rezygnuje z członkostwa w partii.

Ale czy skoczył, czy został popchnięty? Nawet jeśli Sir Keir Starmer nie zażądał jego rezygnacji, tak bystry działacz polityczny jak Lorda Mandelsona widział, że nie może pozostać w partii i nie miał innego wyjścia, jak tylko podać się do dymisji.

W swoim liście z rezygnacją napisał: „W ten weekend zostałem dodatkowo powiązany ze zrozumiałym zamieszaniem wokół Jeffreya Epsteina, jest mi z tego powodu przykro i żal.

„Zarzuty, które uważam za fałszywe, jakoby dokonał na rzecz mnie płatności 20 lat temu, a których nie posiadam ani nie pamiętam, wymagają mojego zbadania.

„Robiąc to, nie chcę powodować dalszego zawstydzenia Partii Pracy i dlatego rezygnuję z członkostwa w partii”.

Zdjęcie pliku: PA
Obraz:
Zdjęcie pliku: PA

Dodał: „Chcę skorzystać z okazji, aby ponownie przeprosić kobiety i dziewczęta, których głosy powinny zostać usłyszane już dawno temu.

„Poświęciłem swoje życie wartościom i sukcesowi Partii Pracy i podejmując decyzję, uważam, że działam w jej najlepszym interesie”.

Jego rezygnacja nastąpiła zaledwie kilka godzin po tym, jak przywódca torysów Kemi Badenoch wezwał premiera do zawieszenia członkostwa w partii i wszczęcia śledztwa w sprawie zarzutów finansowych.

„Mandelson jest całkowicie zhańbiony”

Konserwatyści odpowiedzieli na jego rezygnację kolejnym atakiem, a rzecznik stwierdził: „Lord Mandelson jest całkowicie zhańbiony.

„Jednak Keirowi Starmerowi brakowało kręgosłupa, aby podjąć działania, co pozwoliło Mandelsonowi zrezygnować z Partii Pracy, zamiast go wyrzucić.

„Keir Starmer i jego szef sztabu mianowali ambasadora Mandelsona pomimo jego powiązań z Epsteinem, a następnie odmówili podjęcia działań, nawet gdy rosła góra dowodów przeciwko niemu.

„Biorąc pod uwagę przerażający brak oceny premiera i udział jego operacji na Downing Street, konieczne jest teraz przeprowadzenie pełnego i dokładnego niezależnego śledztwa”.


Obejrzyj wiadomość Trevora Phillipsa do „przyjaciela” Mandelsona

Ale rezygnacja musiała być strasznym bólem i upokorzeniem dla lorda Mandelsona, który – jak ubolewał – poświęcił swoje życie partii.

Kariera skażona skandalami

Rzeczywiście, urodził się w Partii Pracy. Jego dziadkiem był Herbert Morrison, jeden z gigantów powojennego rządu Clementa Attlee.

Ale to jego pociąg do bogatych i sławnych oraz zamiłowanie do pozorów bogactwa spowodowało ostateczny upadek jego skażonej skandalami kariery.

Kiedy w 1998 roku był sekretarzem ds. handlu i przemysłu sir Tony’ego Blaira, powiedział dyrektorom ds. technologii: „Jesteśmy bardzo zrelaksowani, jeśli chodzi o ludzi, którzy stają się obrzydliwie bogaci”.

Następnie, doskonale świadomy ryzyka uszkodzenia nagłówków gazet, były spin doktor znany jako „Książę Ciemności” dodał pośpiesznie: „Pod warunkiem, że będą płacić podatki”.

Jego ostateczna śmierć następuje zaledwie kilka miesięcy po tym, jak Sir Keir został zmuszony do zwolnienia go z najwyższego stanowiska dyplomatycznego ambasadora Wielkiej Brytanii w USA w związku z jego powiązaniami ze skazanym przestępcą seksualnym Epsteinem.

Tony Blair i Peter Mandelson w 2000 roku. Zdjęcie: Paul Faith/PA
Obraz:
Tony Blair i Peter Mandelson w 2000 roku. Zdjęcie: Paul Faith/PA

Ale Epstein nie był bynajmniej pierwszym skandalem z Mandelsonem. Dwukrotnie musiał ustąpić z gabinetu sir Tony’ego, najpierw z powodu niezadeklarowanej pożyczki bankowej, a następnie z powodu interwencji w sprawie wniosku paszportowego złożonego przez czołowego indyjskiego biznesmena.

Postać kontrowersyjna i budząca podziały

Przez czterdzieści lat, niemal wyłącznie na pierwszej linii frontu brytyjskiej polityki, był znakomitym twórcą sieci kontaktów politycznych, ale także jedną z postaci w życiu publicznym, która wywołała największe podziały, a jego nominacja na ambasadora była postrzegana przez krytyków jako akt kumoterstwa ze strony Sir Keira.

Uznając, że Lord Mandelson – nagrodzony parostwem w 2008 r. przez Gordona Browna – był postacią kontrowersyjną i powodującą podziały, sir Tony oświadczył w 1996 r.: „Mój projekt będzie ukończony, gdy Partia Pracy nauczy się kochać Petera Mandelsona”.

Przeczytaj więcej:
Lord Mandelson odchodzi z Partii Pracy z powodu powiązań z Epsteinem
Mandelson „nie pamięta”, aby Epstein dał mu 75 000 dolarów

Mandelson przeprasza za kontynuację przyjaźni z Epsteinem

Rola Waszyngtonu jest postrzegana jako najbardziej błyskotliwa i najważniejsza placówka dyplomatyczna w rządzie Wielkiej Brytanii. Do zalet tej pracy należy luksusowa rezydencja ambasadora przy Massachusetts Avenue, wspaniała rezydencja królowej Anny zaprojektowana przez wybitnego architekta Sir Edwina Lutyensa.

Kiedy mianował go ambasadorem, sir Keir uznał lorda Mandelsona za umiejętnego i przekonującego łącznika z prezydentem, a jego doświadczenie handlowe zdobyte w czasach, gdy był ministrem gabinetu i komisarzem Brukseli, stanowiło niezbędną kwalifikację na tym stanowisku.

Lord Mandelson, który nigdy nie przepadał za fałszywą skromnością, twierdził, że kiedy po raz pierwszy wszedł do Gabinetu Owalnego, prezydent powiedział do niego: „Boże, ale z ciebie przystojny facet, prawda?”

Lord Mandelson spotkał się z prezydentem Donaldem Trumpem po ogłoszeniu umowy handlowej między Wielką Brytanią a USA w maju 2025 r. Zdj.: Reuters
Obraz:
Lord Mandelson spotkał się z prezydentem Donaldem Trumpem po ogłoszeniu umowy handlowej między Wielką Brytanią a USA w maju 2025 r. Zdj.: Reuters

Triumfy dyplomatyczne

Lordowi Mandelsonowi przypisuje się kilka triumfów dyplomatycznych w Waszyngtonie. Odegrał kluczową rolę w uniknięciu przez Wielką Brytanię najgorszych ceł nałożonych przez Trumpa i odegrał kluczową rolę w zabezpieczeniu bardzo poszukiwanej umowy handlowej między Wielką Brytanią a Stanami Zjednoczonymi.

Jego jedwabiste umiejętności PR dały o sobie znać, gdy podczas pierwszej wizyty Sir Keira w Białym Domu w lutym premier w teatralny sposób wyciągnął z wewnętrznej kieszeni list od króla Karola zapraszający prezydenta USA do odwiedzenia Wielkiej Brytanii.

Był to klasyczny wyczyn Lorda Mandelsona, który potwierdził, że nie stracił on nic ze talentu do prezentacji, który zastosował po raz pierwszy, gdy w latach 80. był spin doktorem przywódcy labourzystów Neila Kinnocka.

Głośna kariera polityczna Lorda Mandelsona rozpoczęła się jako producent telewizyjny aż do mianowania go na stanowisko dyrektora ds. komunikacji Partii Pracy pod rządami Kinnocka w 1985 r.

Był postrzegany jako genialny, choć bezwzględny spin doktor, który zaplanował narodziny Nowej Partii Pracy, ale krytykował redaktorów gazet, gdy ich dziennikarze polityczni pisali niekorzystne historie.

Inną klasyczną próbą Lorda Mandelsona zabicia żenującej historii było powiedzenie szyderczemu dziennikarzowi, który ją napisał lub nadał: „To historia, która moim zdaniem pozostanie ekskluzywna”.

Został posłem z okręgu Hartlepool w 1992 r. i pomógł sir Tony’emu objąć kierownictwo partii po śmierci Johna Smitha w 1994 r., co doprowadziło do zaciekłego sporu z Brownem.

Były przywódca laburzystów Neil Kinnock (po lewej) z Mandelsonem na konferencji Partii Pracy w Brighton w 1997 r. Zdjęcie: PA
Obraz:
Były przywódca laburzystów Neil Kinnock (po lewej) z Mandelsonem na konferencji Partii Pracy w Brighton w 1997 r. Zdjęcie: PA

Jest zabawna historia o Mandelsonie w Hartlepool, która według niego jest mitem i obwinia Kinnocka. Twierdzono, że zamówił „część pysznego guacamole” w sklepie z rybami i frytkami, myląc papkowaty groszek z dipem z awokado.

Była to doskonała historia Mandelsona, wyśmiewająca jego metropolitalne gusta i nieznajomość życia klasy robotniczej. Twierdzi jednak, że błąd popełniła młoda amerykańska studentka, która pomagała kampanii Partii Pracy.

„Jestem wojownikiem, a nie osobą, która się poddaje”

Jego pierwsza posada w rządzie, sekretarz ds. handlu i przemysłu w 1998 r., trwała zaledwie pięć miesięcy, po tym jak został zmuszony do odejścia z pracy po tym, jak nie zgłosił swojej kasie budowlanej pożyczki mieszkaniowej od milionera z Partii Pracy Geoffreya Robinsona.

Jego rezygnacja pod pewnymi względami przypominała śmierć byłej wicepremier Angeli Rayner w zeszłym roku, gdyż zakończyła się nieprawidłowościami przy zakupie nieruchomości: w jej przypadku w Hove, u niego w modnym Notting Hill.

W 1999 r. powrócił na stanowisko sekretarza Irlandii Północnej i podobno cieszył się luksusem zamku Hillsborough, który wiązał się z tą pracą. Został jednak zmuszony do rezygnacji po raz drugi w związku z twierdzeniami, że pomógł biznesmenowi Srichandowi Hinduji przy składaniu wniosku o obywatelstwo brytyjskie.

Kiedy Mandelson sprawował swoją funkcję w Hartlepool w wyborach powszechnych w 2001 roku, wygłosił przed swoim hrabią żarliwe i wyzywające przemówienie zwycięskie, w którym oświadczył: „Jestem wojownikiem, a nie się poddającym”.

Jednak trzy lata później zrezygnował z mandatu posła, kiedy został komisarzem ds. handlu w Brukseli, odsiadując czteroletnią kadencję, podczas której wdał się w spektakularną awanturę z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym, który oskarżył go o sprzedawanie francuskich rolników w rozmowach handlowych.

Po jego pobycie w Brukseli narosło więcej kontrowersji. W 2006 roku doniesiono, że skorzystał z bezpłatnego rejsu jachtem od włoskiego potentata, który podobno korzystał z ceł na chińskie buty, gdy Mandelson był unijnym komisarzem ds. handlu.

Doniesienia twierdziły również, że prywatny odrzutowiec pożyczył mu potentat bankowy i biznesowy Nat Rothschild. Później podano, że w sierpniu 2008 roku spędzał wakacje na jachcie rosyjskiego oligarchy Olega Deripaski u wybrzeży greckiej wyspy Korfu.

Mówi się, że Deripaska skorzystał na obniżce unijnych ceł na aluminium wprowadzonych przez Mandelsona. Premier Brown powiedział jednak, że stosunki Mandelsona z Deripaską „stwierdzono, że są prawidłowe”.


Reed: Mandelson powinien zeznawać w sprawie Epsteina

Jego polityczny powrót

Być może najbardziej spektakularny i nieoczekiwany powrót polityczny nastąpił po Brukseli, kiedy w 2008 roku jego stary wróg Brown, już premier, ale stojący przed wyzwaniami dla jego przywództwa, sprowadził go z powrotem na stanowisko sekretarza ds. biznesu z parostwem.

Rok później Brown przyznał mu wielki tytuł pierwszego sekretarza stanu, poprzednio sprawowany przez Michaela Heseltine’a pod rządami Johna Majora, który piastował aż do porażki wyborczej Partii Pracy w 2010 roku.

Do końca Lord Mandelson pozostał raczej oddanym Blairitem niż bratnią duszą pana Browna. W okresie poprzedzającym zwycięstwo Sir Keira w wyborach powszechnych w 2024 r. w zeszłym roku ponownie zaczął udzielać porad dotyczących prowadzenia kampanii i polityki.

Dostał nagrodę dzięki posadzie ambasadora w Waszyngtonie. Jednak jego powiązania z bardzo amerykańskim skandalem, w którym brał udział zhańbiony finansista i przestępca seksualny Epstein, wypchnęły go z życia politycznego.

Być może liczył na kolejny powrót, ale nie stanie się to teraz. Posłowie opozycji wzywają do pozbawienia go parostwa. Obecnie przebywa na urlopie w Lords i twierdzi, że nie planuje wracać.

Najbardziej jednak zaboli go konieczność zerwania więzi z Partią Pracy, w której się urodził i której służył przez całe życie. Aż do teraz. To koniec.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj