Jose „Rayo” Valenzuela w swoim debiucie w Zuffa Boxing musiał pokonać pewne przeciwności losu.
Valenzeula walczył przez cięcie horroru i zwyciężył przez szeroką jednogłośną decyzję nad Diego Torresem w roli headlinera Zuffa Boxing 2 w niedzielny wieczór w Meta Apex w Las Vegas w stanie Nevada.
Reklama
Valenzuela otrzymał dziewięć z 10 rund na wszystkich trzech kartach wyników sędziów za powrót do 135 funtów. Była to pierwsza walka byłego mistrza WBA w wadze superlekkiej od tego czasu stracił tytuł na rzecz Gary’ego Antuanne’a Russella w marcu ubiegłego roku w Nowym Jorku.
Valenzuela (15-3, 9 KO) w czwartej rundzie otworzyła się niepokojąca rana nad prawym okiem Torresa po lewym haku Torresa.
Torres (22-2, 19 KO), który wygrał cztery walki z rzędu, odkąd został zatrzymany przez obecnego mistrza IBF w wadze lekkiej Raymonda Muratallę pod koniec 2023 roku, w pierwszej połowie walki wywierał presję na Valenzueli. Mimo że Valenzuela otrzymał tylko jedną rundę w walce, w rzeczywistości pierwsza połowa walki była bardzo wyrównana, a obaj mężczyźni wyprowadzili część swoich ciosów.
Reklama
Nawet po kontuzji Valenzuela zdawał się w drugiej połowie zawodów wznieść się na wyższy poziom. Akcja Torresa spadła w późniejszych rundach, co pozwoliło Valenzueli na określenie czasu ataków Torresa i skuteczną kontrę. Były mistrz był w stanie wprowadzić Torresa w lewą rękę południowej łapy. Brak ruchu głową Torresa oznaczał, że przyjmował mocne strzały od Valenzueli w swoje rękawiczki, co z biegiem czasu kumulowało się, ponieważ chociaż Torres odbierał część mocy ciosom, one nadal miały siłę oddziaływania.
Doświadczenie Valenzueli na światowym poziomie zadecydowało o różnicy w walce. Nie był przytłoczony agresją Torresa, zamiast tego miał świadomość, że jeśli przetrwa wczesną burzę, jego własna szybkość i jedwabiste umiejętności przejmą kontrolę po początkowym ataku Torresa – i dokładnie to się stało.
„Nigdy nie dostawałem jałmużny” – powiedział Valenzuela po zwycięstwie. „Jestem po prostu przyzwyczajony do podejmowania ciężkich walk. Życie jest ciężkie i nie szukam łatwych dróg. Mój przeciwnik… chcę mu (podziękować). Doceniam go za podjęcie tej walki. To pies, miał tylko jedną porażkę i pokazał, dlaczego dzisiaj jest taki twardy”.
W wieczornym występie Serhii Bohachuk (27-3, 24 KO) powrócił na zwycięską drogę po niejednogłośnej decyzji nad byłym posiadaczem pasa WBA (regularnego) wagi półśredniej Radżaba Butajewa (15-2, 12 KO).
Reklama
Bohachuk i Butaev stworzyli naprawdę zabawną, 10-rundową walkę z bliskiej odległości. Butaev, który od czterech lat nie walczył na światowym poziomie i od swojej ostatniej znaczącej walki awansował o dwie kategorie wagowe, wyraźnie wyczuł tempo i nieustanną presję Bohaczuka, co spowodowało, że w drugiej połowie walki zwolnił.
Chociaż Butaev uderzał mocniej do środka, Bohachuk narzucił szaleńcze tempo i utrzymywał je przez 10 rund. Butaev przez większą część drugiej połowy walki wycofywał się na tylną nogę, zamiast próbować dorównać Bohachukowi i uderzać go ciosem w cios.
To była zacięta walka, ale mocniejszy finisz Bohachuka wysunął go na prowadzenie.
W pierwszym pojedynku Radivoje Kalajdzic (30-3, 21 KO) odniósł oszałamiające zwycięstwo nad byłym mistrzem WBC wagi półciężkiej Oleksandrem Gwozdykiem (21-3, 17 KO).
Reklama
To był idealny start dla Gvozdyka, który w pierwszej rundzie powalił Kalajdzicia lewym hakiem i prawą ręką. Gvozdyk najwyraźniej okazał się zbyt utalentowany dla Kalajdzicia, ponieważ konsekwentnie znajdował na górze dom dla silnych strzałów. W 4. rundzie prawa ręka na tułowiu po raz drugi powaliła Kalajdzicia na płótno. Choć Kalajdzic pokonał hrabiego, obrona wyraźnie go zawiodła, a Gvozdyk wydawał się być na dobrej drodze do zwycięstwa w dogrywce.
Jednak w rundzie 7 Kalajdzic powrócił w szokujący sposób, w ostatniej minucie uderzając Gvozdyka drugą prawą ręką, która powaliła byłego mistrza na ziemię. Gwozdyk wstał z płótna, by ulec kolejnej prawej ręce, która po raz drugi powaliła go na ziemię. Gwozdyk próbował wstać, ale potknął się z powrotem na linach ringu, co zmusiło sędziego do przerwania walki.
Do przerwy Kalajdzic przegrał każdą rundę na dwóch kartach wyników, a na trzeciej karcie otrzymał tylko jedną rundę.
Ogólnie rzecz biorąc, druga karta Zuffa Boxing była wyraźną poprawą w porównaniu z ich pierwszym występem. Wszystkie trzy walki z karty głównej dostarczyły wspaniałej akcji.
Reklama
Karta główna
Lekka: Jose „Rayo” Valenzuela pok. Diego Torresa Nuneza przez jednogłośną decyzję (99-91, 99-91, 99-91)
Waga średnia: Serhii Bohachuk pok. Radżaba Butajewa przez niejednogłośną decyzję (96-94, 94-96, 96-94)
Waga półciężka: Radivos Calaj pok. Oksandera Gvozydica przez TKO w siódmej rundzie | Obejrzyj wideo
Eliminacje
waga super półśrednia: Jalil Hackett pok. Roberto Cruza decyzją większości (95-95, 96-94, 97-93)
Lekka: Justin Viloria pok. Oscara Alana Pereza przez jednogłośną decyzję (77-75, 79-73, 78-74)
Waga półśrednia: Damoni Cato-Cain pok. Christiana Moralesa przez jednogłośną decyzję (80-72, 79-73, 77-75)
Reklama
Waga cruiser: Jamar Talley pok. Devonte Williamsa przez KO w drugiej rundzie | Obejrzyj wideo
Waga ciężka: Damasion Vanhouter pok. Francisco Juliana Gomeza Floresa przez TKO, runda 3. | Obejrzyj wideo


















