Właściciel pubu walczy z rosnącymi kosztami, oferując klientom zniżki na jedzenie i napoje, ale tylko pod warunkiem płatności gotówką. Alan Davies, który prowadzi Trumpet Inn w pobliżu Ledbury w Herefordshire, uruchomił program, próbując zrównoważyć wysokie opłaty bankowe za transakcje kartami. 53-latek wprowadził 5% obniżkę w swoim menu dla osób płacących w tradycyjny sposób po tym, jak gwałtownie rosnące opłaty bankowe zaczęły zwiększać się do 5 funtów za każde wydane 50 funtów.
Rosnące zarzuty są ponure gospodarczy tło dla brytyjskich alkoholików, z niedawnymi podwyżkami wynagrodzeń pracodawców Ubezpieczenie społecznepłaca minimalna i stawki biznesowe zmuszają wiele osób do zamknięcia lub kontynuowania działalności ze stratami. Niekonwencjonalna metoda pana Daviesa, polegająca na obniżeniu przynajmniej części kosztów, stała się atrakcją dla klientów i spowodowała ogromny wzrost płatności gotówkowych.
„Wiele małych firm boryka się obecnie z trudnościami, więc wróciliśmy do starego systemu, tak jak za moich młodych lat” – powiedział. Telegraf.
„Wcześniej 95% naszych transakcji realizowaliśmy kartą, teraz płatność wzrosła do 50% gotówką. Nie dotyczy to tylko kufli, ale wszystkiego, łącznie z jedzeniem i napojami. Liczy się także fakt, że przyciąga klientów, co jest przydatne”.
Ministerstwo Skarbu ogłosiło 15% obniżkę stawek biznesowych dla pubów od kwietnia ubiegłego miesiąca w związku z zamknięciem około jednego lokalu dziennie w 2025 r. i rosnącą presją społeczną.
Celnicy upierali się jednak, że częściowe wycofanie się nie miało większego znaczenia lub nie miało żadnego wpływu na ich problemy finansowe. Alex Cook, lat 43, właściciel młyna w Stokesley w North Yorkshire, powiedział Wyrazić: „Najlepszy sposób, w jaki mogę to opisać, to jakby ktoś ukradł paczkę słodyczy i dał mi tylko jednego z powrotem”.
Zmiana postaw kulturowych i społecznych poCovid przyczyniły się również do coraz trudniejszego klimatu gospodarczego dla osób pijących alkohol i choć zniżki za płacenie gotówką mogą w krótkim okresie przyciągnąć klientów, konieczne będą zmiany na szerszą skalę, aby zabezpieczyć przyszłość brytyjskiego sektora hotelarsko-gastronomicznego.
Kanclerz Cieni, Sir Mel Stride, powiedział: „Jeśli widzisz, jak znikają puby, restauracje, sklepy, a główne ulice zaczynają się kurczyć i niszczeć, to powoduje to różnego rodzaju konsekwencje. Społeczności stają się słabsze, słabsze, stają się bardziej fragmentaryczne. Musimy budować nasze główne ulice, a nie je popychać”.
Rząd upierał się, że „wspiera branżę hotelarską” pakietem o wartości 4,3 miliarda funtów, aby ograniczyć duże podwyżki rachunków i zapobiec wzrostowi rachunków za ponad połowę obiektów biznesowych.


















