„Washington Post” ogłosił szereg cięć, w wyniku których „setki” pracowników stracą pracę, a cały dział sportowy zostanie zamknięty.
Brutalne środki cięcia kosztów ogłoszono pracownikom w środę rano za pośrednictwem wewnętrznej rozmowy telefonicznej na platformie Zoom, a szczegółami ich pracownicy podzielili się później.
Redaktor naczelny „The Post” Matt Murray podobno rozpoczął rozmowę od powiedzenia pracownikom: „Po pierwsze zamkniemy dział sportowy w jego obecnej formie”.
Zamiast tego sport zostanie uznany za „fenomen kulturowy i społeczny” – wyjaśnił Murray, a niektórzy pracownicy pozostaną na pokładzie, ale zostaną przeniesieni do innych działów.
Oprócz cięć w biurku sportowym, Sport w recepcji informuje, że sekcja książek również została usunięta, zniknął codzienny podcast Post Reports, a zasięg międzynarodowy został zmniejszony.
W zeszłym tygodniu spółka Status podała, że w wyniku ostatnich cięć w całej firmie pracę może stracić nawet 300 osób, a aż 100 pracowników redakcji zostanie zwolnionych.
„Washington Post” ogłosił, że natychmiast zamyka cały dział sportowy
Przed środową decyzją dział sportowy „Post” zatrudniał „około 45 pracowników”, ale większość reporterów została obecnie zwolniona.
W X różni autorzy potwierdzili swoje odejście z gazety, w tym pisarz NFL Mark Maske po prawie 38 latach pracy w firmie.
Inni zwolnieni reporterzy to reporter sportowy Will Hobson, reporter Scott Allen, reporterzy bici Tashan Reed, Andrew Golden i Spencer Nusbaum, uniwersytecki reporter sportowy Jesse Dougherty, analityk sportowy Neil Greenberg i redaktorka Sarah Larimer.
Dwa tygodnie temu ogłoszono, że „The Post” zmienił decyzję o wysłaniu reporterów na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie-Cortinie, w krótkim czasie odwołując plany podróży i nakazując swoim pracownikom, aby nie podróżowali na Igrzyska w 2026 r. – mimo że wydał już 80 000 dolarów na podróże i zakwaterowanie.
The Post został kupiony przez założyciela Amazona Jeffa Bezosa w 2013 roku za 250 milionów dolarów, ale w ostatnich latach borykał się z problemem spadającej liczby subskrypcji i zmniejszającego się ruchu w sieci.
Założyciel Amazona, Jeff Bezos, kupił gazetę w 2013 roku za 250 milionów dolarów, ale ostatnio borykała się ona z problemami
Gildia Washington Post natychmiast zareagowała na decyzję gazety o zwolnieniu w tym tygodniu tak wielu pracowników, publikując oświadczenie wkrótce po rozmowie telefonicznej na Zoomie.
„Dalsze eliminowanie pracowników może jedynie osłabić gazetę, odstraszyć czytelników i podważyć misję The Post” – czytamy.
„Jeśli Jeff Bezos nie chce już inwestować w misję, która od pokoleń definiuje tę gazetę i służyć milionom zależnym od dziennikarstwa Post, wówczas The Post zasługuje na zarządcę, który to zrobi”.
„Daily Mail” zwrócił się do „Washington Post” i „Washington Post Guild” z prośbą o komentarz.


















