W sieci pojawiło się nowe, przerażające wideo, na którym widać ciężarówkę irańskiego reżimu, która wjeżdża w tłum i przejeżdża demonstrantów, rzekomo zabijając jedną kobietę.
Materiał nakręcony na placu Yahyavi w północno-zachodnim mieście Ardabil pokazuje cywilów gorączkowo próbujących uciec z pojazdu pędzącego ulicą w niekontrolowany sposób.
Według niezależnej stacji telewizyjnej w tle słychać było przerażone krzyki, gdy kolejne trzy osoby zostały ranne Iran Międzynarodowy.
Co najmniej 50 834 osoby aresztowano w związku ze stłumieniem przez irański rząd protestów, które wybuchły pod koniec grudnia, – podaje amerykańska agencja informacyjna działaczy na rzecz praw człowieka.
Według grupy w stłumieniu demonstracji zginęło co najmniej 6876 osób, ale inne organizacje praw człowieka podają, że jest ich znacznie więcej, a lekarze szacują, że mogło zginąć 30 000 osób.
Materiał filmowy przedstawiający taranowanie samochodu został nakręcony wcześniej tego roku, 8 stycznia, kiedy nasiliły się tłumienia, a według Amnesty International „władze dokonały masakry protestujących”.
Iran dochodzi do siebie po – jak to określiły grupy praw człowieka – bezprecedensowym masowym zabójstwie w ramach represji pod przykrywką trwającej tygodni przerwy w dostępie do Internetu.
Na znak gorączkowej atmosfery władze Teheranu wydały w środę oświadczenie, w którym stwierdziły, że głośne dźwięki w centrum miasta wynikają ze święta religijnego, a nie z jakiejkolwiek innej przyczyny.
Tymczasem w stolicy pojawił się nowy billboard pokazujący, że amerykańskie samoloty rozbiły się o zbocze wzgórza, a nad nimi cywile podnoszący flagę republiki islamskiej.
Oczekuje się, że w tym tygodniu urzędnicy amerykańscy i irańscy odbędą pierwsze rozmowy od czasu, gdy reżim rozpoczął swoje śmiercionośne represje wobec ludności cywilnej; będzie to spotkanie, które prawdopodobnie będzie miało kluczowe znaczenie dla ustalenia, czy Waszyngton przeprowadza wznowioną akcję militarną przeciwko republice islamskiej.
W sieci pojawiło się nowe, przerażające wideo, na którym widać ciężarówkę irańskiego reżimu wjeżdżającą w tłum i przejeżdżającą protestujących
W wyniku zdarzenia, które miało miejsce 8 stycznia, zginęła kobieta
Materiał nakręcony na placu Yahyavi w północno-zachodnim mieście Ardabil pokazuje cywilów gorączkowo próbujących uciec z pojazdu pędzącego ulicą w niekontrolowany sposób.
Rozmowy odbędą się w piątek w Maskacie, stolicy Omanu, podają irańskie media, ponieważ napięcie w stosunkach z Białym Domem pozostaje wysokie.
W przeszłości Oman był gospodarzem wielu rund rozmów nuklearnych między Iranem a USA.
Stany Zjednoczone nie potwierdziły, że rozmowy odbędą się w Omanie, chociaż Biały Dom stwierdził, że spodziewa się, że negocjacje odbędą się nawet po zestrzeleniu przez USA we wtorek irańskiego drona i po próbie zatrzymania przez Iran statku pływającego pod amerykańską banderą.
We wtorek reformistyczny prezydent Iranu Masoud Pezeshkian powiedział, że poinstruował ministra spraw zagranicznych kraju, aby „prowadził uczciwe i sprawiedliwe negocjacje” z USA, co było pierwszym wyraźnym sygnałem od Teheranu, że chce on podjąć próbę negocjacji.
Ogłoszenie nadeszło jako myśliwiec amerykańskiej marynarki wojennej zestrzelił irański dron, który we wtorek wczesnym rankiem zbliżył się do amerykańskiego lotniskowca.
Próbowali tego również irańskie szybkie łodzie należące do paramilitarnej Gwardii Rewolucyjnej zatrzymać statek pod banderą USA w Cieśninie Ormuz, wąskim ujściu Zatoki Perskiej– stwierdziła Marynarka Wojenna.
Iran nie przyznał się od razu do żadnego z incydentów.
Incydenty nadwyrężyły, ale najwyraźniej nie zniweczyły całkowicie nadziei na rozmowy między Iranem a Białym Domem.
Protestujący tańczą i wiwatują przy ognisku w Teheranie, 9 stycznia
Irańscy demonstranci zbierają się na ulicy podczas protestu dotyczącego spadku wartości waluty w Teheranie, 8 stycznia
Sekretarz prasowa Karoline Leavitt powiedziała, że specjalny wysłannik USA Steve Witkoff planuje przeprowadzić rozmowy z irańskimi urzędnikami w Turcji jeszcze w tym tygodniu.
Prezydent Donald Trump „zawsze chce najpierw zająć się dyplomacją, ale oczywiście do tanga trzeba dwojga” – powiedział Leavitt.
„Aby osiągnąć dyplomację, potrzebny jest chętny partner, a właśnie to specjalny wysłannik Witkoff zamierza zbadać i omówić”.
Zwrot w kierunku negocjacji oznaczał poważny zwrot dla Iranu, a także sygnalizuje, że posunięcie to popiera Najwyższy Przywódca Ajatollah Ali Chamenei, do którego ostatnie słowo we wszystkich sprawach państwowych należy.
86-letni duchowny wcześniej odrzucał wszelkie negocjacje.
Trump nie wykluczył podjęcia nowych działań wojskowych przeciwko Iranowi w przypadku niepowodzenia rozmów po amerykańskich atakach na irańskie obiekty nuklearne podczas czerwcowej wojny Izraela z republiką islamską.
„W tej chwili rozmawiamy z nimi, rozmawiamy z Iranem i jeśli uda nam się coś wypracować, byłoby wspaniale. A jeśli nie będzie to możliwe, prawdopodobnie wydarzy się coś złego” – powiedział we wtorek Trump.
Stany Zjednoczone wysłały w ten region grupę bojową dowodzoną przez lotniskowiec USS Abraham Lincoln, podobnie jak Iran zagroził odwetem wobec amerykańskich baz i statków jeśli zostanie zaatakowany.
Nie jest jednak jasne, jaką formę przybrałaby jakakolwiek amerykańska interwencja wojskowa, począwszy od ukierunkowanych ataków na infrastrukturę wojskową po próbę wykorzenienia systemu klerykalnego pod rządami Chameneiego, który rządzi Iranem od rewolucji islamskiej w 1979 roku.
Kierowcy mijają duży baner upamiętniający 47. rocznicę rewolucji islamskiej z 1979 r., 3 lutego
Ludzie niosący zdjęcia najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneiego biorą udział w zorganizowanym przez państwo wiecu w Teheranie, 4 lutego
Początkowe wezwania Trumpa do Teheranu w zeszłym miesiącu skupiały się na nakazaniu przywódcom, aby „przestali zabijać” protestujących i ostrzegając władze, aby nie dokonywały egzekucji na protestujących.
Jednak jego uwaga skupiła się na uzgodnieniu nowego porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego, który według Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników ma na celu wyprodukowanie bomby atomowej.
Waszyngton chce także ograniczyć wsparcie Iranu dla sił zastępczych w regionie i obciąć jego ogromny arsenał rakiet balistycznych.
Iran wielokrotnie podkreślał, że wszelkie rozmowy powinny koncentrować się wyłącznie na kwestii nuklearnej, a nie na jego programie rakietowym czy zdolnościach obronnych.


















