Moskwa zażądała wczoraj od Kijowa przyjęcia jej warunków zakończenia czteroletniej wojny i obiecała kontynuować inwazję w przeciwnym razie, po rozpoczęciu negocjacji między obiema stronami w Abu Zabi.
Rozmowy, w których pośredniczą Stany Zjednoczone, to ostatnia runda negocjacji w fali dyplomacji, której jak dotąd nie udało się osiągnąć porozumienia zatrzymującego wojnę rozpętaną inwazją Rosji w lutym 2022 r.
Wojna przerodziła się w najbardziej śmiercionośny konflikt w Europie od czasu II wojny światowej, w wyniku którego zginęły setki tysięcy ludzi, miliony zmuszono do opuszczenia swoich domów na Ukrainie, a znaczna część wschodniej i południowej Ukrainy została zdziesiątkowana.
Twarda retoryka Kremla – w połączeniu z masowym ostrzałem rosyjskich dronów i rakiet w okresie poprzedzającym rozmowy, uderzającym w sieć energetyczną Ukrainy oraz uniemożliwiającym dostawę prądu i ogrzewania przy temperaturach znacznie poniżej zera – groziły przyćmieniem wszelkich szans na postęp w stolicy Emiratów.
„Nasze stanowisko jest dobrze znane” – powiedział wczoraj dziennikarzom rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, gdy rozpoczęły się rozmowy.
„Dopóki reżim w Kijowie nie podejmie odpowiednich decyzji, specjalna operacja wojskowa będzie kontynuowana” – powiedział, używając rosyjskiego określenia ofensywy.
We wtorek w rosyjskich atakach na południowo-ukraiński obwód Zaporoże zginęły trzy osoby, w tym dwóch nastolatków, a co najmniej 12 osób zostało rannych, poinformował w Telegramie gubernator regionu Iwan Fiodorow.


















