Lady Wiktoria Hervey jest zachwycona faktem, że pojawia się dwadzieścia razy w aktach Epsteina. Były Andrew i jedna z niewielu osób, które wciąż chcą go wspierać, uważa, że ​​jesteś nikim, chyba że twoje nazwisko jest zapisane. „Jeśli nie ma cię w tych aktach, byłaby to obraza. Oznacza to po prostu, że jesteś trochę nieudacznikiem” – przechwalała się w wywiadzie dla LBC, śmiejąc się, ale nie żartując.

Poddałem więc testowi dane Jej Pani i wpisałem własne imię i nazwisko w pasku wyszukiwania. Wyobraź sobie moje miażdżące rozczarowanie, gdy odkryłem, że pomimo pracy zarobkowej, dachu nad głową, jedzenia w szafkach, kochającej rodziny i przyjaciół oraz kota, który przynosi przy moim łóżku prezenty w postaci żywych dżdżownic, jestem kompletnym nieudacznikiem.

Przepraszam czytelników, ale nie pojawiam się nigdzie w plikach. Jakie to upokarzające, że A miliarder, pedofil, handlarz ludźmi w celach seksualnych nigdy nie zaprosił mnie do dołączenia do niego w „Lolita Express”. Brak ofert masażu stóp od rosyjskiego nastolatka będącego ofiarą handlu ludźmi. Ani razu nie poprosił mnie, żebym „zebrała kilka dziewczyn” dla jego rozrywki. Och, wstyd.

Chcąc okazać hojność Jej Wysokość, myślę, że rozumiem, o czym niezdarnie mówiła. Nie martw się, proszę pani, my, prości ludzie, rozumiemy, że to nie jest apel o przestępców seksualnych. Nazwiska w aktach Epsteina pochodzą ze zrzutu list kontaktów, e-maili, dzienników lotów, spamu marketingowego, rejestrów gości i odpraw prasowych. To panoramiczny obraz wyższych sfer i nie tylko. Pojawiają się skarby narodowe, takie jak Sir David Attenborough, Macca, Helen Mirren i Adele. Bycie w nich wymienionym oznacza w większości niewiele.

Niepokojące jest jednak to, że Jej Wysokość uważa, że ​​pojawienie się w aktach jest miarą sukcesu (choć w szczególności jej młodsza siostra Isabella się nie pojawia), ponieważ można być pewnym, że nie będzie jedyną idiotką, która tak myśli. Zapiszą to w swoim CV: „Wykształcenie: licencjat z ekonomii. Zatrudnienie: analityk, globalne inwestycje. Epstein: Tak, siedem wpisów, niekaralność”.
Albo wszedłem na profile randkowe: „Uwielbiam jedzenie, gotowanie, czerwone wino, leniwe niedziele i spacery z psami po błocie. Wiem, o czym myślisz – nudne, prawda? Źle! Sprawdź EF 0008657!” Podpisano znakiem dolara, emoji shh i mrugnięciem.
Jeśli chodzi o mnie, jestem szczęśliwy, że jestem przegranym przy zerowym wejściu.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj