Sir Keir Starmer powiedział, że poprowadzi Partię Pracy do następnych wyborów powszechnych, próbując wyjść z największego jak dotąd kryzysu przywództwa.
Premier powiedział nadawcom: „Miałem pięcioletni mandat na wprowadzenie zmian. Zamierzam kontynuować to, do czego zostałem wybrany”.
Zapytany, czy poprowadzi swoją partię do następnych wyborów, które zaplanowano na 2029 r., premier odpowiedział: „Tak”.
Polityka najświeższa: Jakie kolejne wyzwania stoją przed Starmerem?
Od zeszłego tygodnia narastają wątpliwości, czy Sir Keir pozostanie na stanowisku i na jak długo.
Premier stanął przed największym jak dotąd wyzwaniem dla swojego przywództwa w poniedziałek przywódca Partii Pracy w Szkocji Anas Sarwar wezwał go do rezygnacji po skandalu związanym z mianowaniem Petera Mandelsona na ambasadora USA.
W pierwszych uwagach sir Keira od czasu, gdy Sarwar wezwał go do rezygnacji, premier zażartował podczas wtorkowego wydarzenia w Hertfordshire: „To był pracowity tydzień”.
Następnie w dużej mierze powtórzył przesłanie, które przekazał swoim parlamentarzystom w poniedziałkowy wieczór, mówiąc, że „nigdy nie odejdzie od ludzi, o których mam walczyć”.
„I nigdy nie opuszczę kraju, który kocham” – dodał Sir Keir.
Odnosząc się do konfliktów pracowniczych, powiedział, że jego partia musi skupić się na poprawie standardów życia i usług publicznych, a także na walce z tym, co określił jako politykę „skarg” brytyjskiej reformy Reform.
Ale pomimo jego mocnych słów, redaktor polityczny Sky Beth Rigby stwierdził, że premier pozostaje na „słabej pozycji”.
Liderka konserwatystów Kemi Badenoch powiedziała Sky News, że parlamentarzyści Partii Pracy „wstrzymali egzekucję, ponieważ boją się utraty własnej pracy”.
Posłowie Partii Pracy „wycofali się znad przepaści”
Komentarze premiera pojawiły się po tym, jak przewodniczył posiedzeniu gabinetu we wtorek rano i otrzymał jednomyślne poparcie dla pozostania na swoim stanowisku.
Sekretarz ds. energii Ed Miliband powiedział Sky News, że parlamentarzyści Partii Pracy „spojrzeli wczoraj nad przepaścią i pomyśleli, że musimy się wycofać. Musimy poprzeć naszego przywódcę. Musimy poprzeć człowieka, który został wybrany zaledwie 18 miesięcy temu na premiera”.
Powiedział, że poniedziałek był „bardzo trudnym dniem” dla rządu, przyznając, że popełnił „błędy” i musiał zmienić kurs.
Zakwestionowany faktem, że Downing Street informuje, że Sekretarz Zdrowia Wes Streeting – często postrzegany jako potencjalny pretendent do przywództwa – powiedział panu Sarwarowi, aby złożył oświadczenie, Ed Miliband powiedział: „MoveOn.org. Mam na myśli, szczerze, pomińmy to wszystko”.
W międzyczasie burmistrz Manchesteru Andy Burnham również udzielił wsparcia Sir Keirowi, podobnie jak walijska pierwsza minister Eluned Morgan.
Burnham, któremu Sir Keir uniemożliwił kandydowanie w wyborach uzupełniających w Gorton i Denton, wezwał do „stabilności” i „większej jedności”.


















