Australijski rynek nieruchomości może ulec poważnym wstrząsom, ponieważ skarbnik Jim Chalmers nie wykluczył potencjalnych zmian w podatku od zysków kapitałowych.
Podatek od zysków kapitałowych to podatek płacony od zysków po sprzedaży składnika aktywów, takiego jak nieruchomość inwestycyjna. Obecnie w Australii osoby posiadające aktywa dłużej niż rok otrzymują 50% zniżki od tej kwoty.
Jeśli jednak rząd złamie to ustępstwo i zmniejszy rabat, rozgorzeje debata na temat tego, kto będzie prawdziwymi przegranymi, a kto zwycięzcami.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Aukcjoner Tom Panos wezwał do dalszego modelowania przed wprowadzeniem jakichkolwiek zmian, ostrzegając, że inwestorzy będący mamą i tatą mogą najbardziej ucierpieć.
„W sobotę sprzedaję na aukcjach wiele domów ludziom, którzy są inwestorami wśród mam i tatusiów. Mówię o pielęgniarkach i nauczycielach” – powiedział Panos.


„Siedemdziesiąt pięć procent inwestorów posiada jedną nieruchomość. Nie mówimy o ludziach takich jak Adrian Portelli jeżdżących Maserati z mnóstwem nieruchomości. Mówimy o mamach i tatusiach, którzy wybrali nieruchomości inwestycyjne jako zabezpieczenie finansowe dla swoich dzieci. „
Jednak senator Partii Zielonych Nick McKim określił ulgę w podatku od zysków kapitałowych jako „najbardziej niesprawiedliwą ulgę podatkową w całym kodeksie podatkowym Wspólnoty Narodów”.
„Kosztuje to budżet Wspólnoty Narodów oszałamiające 22 miliardy dolarów rocznie, a 60 procent z tych 22 miliardów dolarów trafia do kieszeni najbogatszego jednego procenta w Australii” – powiedział senator McKim.
„Jak to sprawiedliwe, że nauczyciele i pielęgniarki, barmani lub sprzątacze, którzy codziennie chodzą do pracy, aby zarobić na życie, płacą rządowi Wspólnoty Narodów dwukrotnie wyższy podatek niż ktoś, kto siedzi w domu i przerzuca nieruchomości inwestycyjne?”
Panos ostrzegł przed niezamierzonymi konsekwencjami, szczególnie dla najemców.
„Jeśli chcesz pozbawić ludzi atrakcyjności do inwestowania w nieruchomości, usuniesz z pola widzenia nieruchomości inwestycyjne. Mniej nieruchomości na wynajem oznacza większy popyt ze strony najemców, co oznacza wyższe czynsze” – powiedział.
Senator McKim odpowiedział, że ograniczenie podatku od zysków kapitałowych oznaczałoby, że spekulanci na rynku nieruchomości sprzedaliby swoje nieruchomości, udostępniając je najemcom do zakupu i wycofując popyt z rynku wynajmu.
„Mamy najemców, którzy próbują kupić dom, licytując przeciwko spekulacjom na rynku nieruchomości, którzy mają w kieszeni ogromną ulgę podatkową, co uniemożliwia to” – powiedział.
Panos argumentował, że kryzys mieszkaniowy wymaga wieloaspektowego podejścia, a nie tylko dostosowywania dźwigni podatkowych.
„Ostatecznie mamy problem. Jest to kwestia dostaw” – powiedział, wzywając do ograniczenia biurokracji, zmiany planu zagospodarowania przestrzennego i dostosowania migracji do tempa budowy nieruchomości.
„Mamy już w Australii prawdopodobnie najwyższą lub jedną z najwyższych na świecie stawek podatku od zysków kapitałowych”.


















