Zamknięcie sklepu

Znak zamknięcia w zabitej deskami witrynie sklepowej (Zdjęcie: DX)

Kemi Badenoch oskarżyła Partię Pracy o „haniebny atak” na nasze główne ulice pośród ostrzeżeń przed apokalipsą przypominającą pandemię dla małych firm. Przywódczyni konserwatystów upierała się, że może odwrócić upadek centrów miast w kraju i zapoczątkować boom na rynku pracy.

Przyrzekła też, że położy kres pladze zabitych deskami sklepów, za którą obwinia karny podatek JobsTax i niebotycznie wysokie stawki dla przedsiębiorców. Pani Badenoch powiedział Expressowi: „Ten rząd niszczy nasze główne ulice.

„Rozmawiałem z firmami w całym kraju i wszyscy twierdzą, że praca jest nieograniczona podatek wzrasta, a biurokracja znacznie utrudnia im utrzymanie się na rynku. To haniebny atak na samo serce tak wielu społeczności i nie może być kontynuowany”.

Wizyta Kemi Badenocha u Ruislipa

Kemi Badenoch podczas wizyty w McDonald’s (Zdjęcie: PA)

Jej zaciekły atak następuje po tym, jak nowy raport ujawnił, że gwałtownie rosnące stawki biznesowe, koszty płac i ceny energii niszczą główne ulice, gdzie codziennie zamyka się 38 sklepów.

Dochodzenie Komisji ds. Biznesu i Handlu ostrzegło, że małe przedsiębiorstwa stoją przed większą presją niż ta, której doświadczono w trakcie kryzysu Covid-19 pandemia.

Stwierdzono, że rząd musi wyciągnąć palec i przeprowadzić poważne reformy, aby powstrzymać zamykanie przedsiębiorstw i spadek na głównych ulicach, włączając cięcie kosztów, zmianę stawek dla przedsiębiorstw i położenie kresu opóźnieniom w płatnościach.

Liam Byrne, przewodniczący komisji, powiedział, że potrzebny jest „bardziej spójny i ambitny plan”, aby wspierać przedsiębiorstwa.

Dowody zebrane przez Sage wskazują, że do końca 2024 r. małe firmy były winne 112 miliardów funtów z tytułu niezapłaconych faktur.

Z raportu wynika, że ​​w 2024 r. na głównych ulicach Wielkiej Brytanii zamykano codziennie 38 sklepów.

Pokazało również, że dwa ostatnie budżety Partii Pracy wywarły znaczną presję na małe przedsiębiorstwa.

Premier Keir Starmer wygłasza przemówienie w East Sussex

Keira Starmera (Zdjęcie: Getty)

Federacja Małych Przedsiębiorstw szacuje, że przestrzeganie przepisów podatkowych kosztuje MŚP 25 miliardów funtów rocznie.

Co więcej, Krajowa Federacja Fryzjerów i Urody podała, że ​​ostatnie zmiany podatkowe i polityczne spowodowały wzrost średnich rocznych kosztów w branży o około 25 000 funtów na firmę.

Brytyjskie konsorcjum detaliczne szacuje, że listopadowy budżet dodał 7 miliardów funtów do skumulowanych kosztów polityki i regulacji mających wpływ na handel detaliczny, natomiast UKHospitality stwierdziło, że środki te przyczyniły się do utraty 69 000 miejsc pracy, czyli trzykrotnie więcej niż w szerszej gospodarce.

Inne naciski, rosnące ceny energii elektrycznej i gwałtownie rosnąca przestępczość detaliczna, które według szacunków kosztują przedsiębiorstwa 4,2 miliarda funtów rocznie, pogorszyły sytuację.

Byrne powiedział „Express”: „Na głównych ulicach Wielkiej Brytanii rzucają nam się w oczy oznaki wadliwego systemu: zniknęły sklepy mięsne, kawiarnie i sklepy rodzinne. Opuszczone rolety.

„W oknach pojawiają się znaki sprzedaży. Nie potrzebujemy arkuszy kalkulacyjnych, żeby poinformować, że coś poszło nie tak. Możemy to zobaczyć w każdą sobotę rano.

„Główne ulice nie umierają przez przypadek. Pozwala się im upaść. I jeśli rząd nie zmieni kursu, okiennice będą opadać – jeden sklep, jedna ulica, jedno miasto na raz. „

„Tylko Konserwatyści mają jasny plan uratowania głównej ulicy. Od obniżek rachunków za energię po obniżki stawek dla tysięcy przedsiębiorstw zajmujących się handlem detalicznym, hotelarstwem i rekreacją – sprawimy, że Wielka Brytania znów będzie mogła pracować”.

Zniesienie stawek dla 250 000 handlowców jest głównym elementem śmiałego planu pani Badenoch mającego na celu ożywienie głównych ulic.

Obejmuje to również cięcie kosztów energii, ograniczenie biurokracji, aby pomóc sklepom rozwijać się, oraz zwiększenie liczby policjantów.

Nalega na wprowadzenie czterotorowego planu, jeśli Torysi wygrać następne wybory, pomoże ożywić centra miast, które w ostatnich latach ucierpiały, gdy klienci zwracają się do sprzedawców internetowych.

„Tylko konserwatyści mają jasny plan uratowania głównej ulicy” – dodała pani Badenoch. „Od obniżki rachunków za energię po obniżki stawek dla tysięcy przedsiębiorstw zajmujących się handlem detalicznym, hotelarstwem i rekreacją – sprawimy, że Wielka Brytania znów będzie mogła pracować”.

Raport pojawia się zaledwie kilka tygodni po tym, jak Partia Pracy została zmuszona do kolejnego upokarzającego zwrotu, obniżając podwyżki podatków dla pubów.

Zmiany w systemie stawek biznesowych sprawiły, że tysiące pubów, hoteli i restauracji stanęło w obliczu oszałamiającego wzrostu kosztów.

Kanclerz Reeves ogłosiła „ulgę przejściową” w budżecie w wysokości 4,3 miliarda funtów, co doprowadziło wielu szefów do przekonania, że ​​otrzymali dobrą ofertę.

Jednak drobny druk ujawnił, że przeciętny pub odnotuje 15-procentowy wzrost stawek biznesowych w kwietniu, 48% w przyszłym roku i 76% w 2028 roku.

Skala podwyżek wywołała ostrą reakcję – według doniesień ponad 1500 właścicieli nieruchomości zakazało parlamentarzystów Partii Pracy.

W 2025 r. administrację przeszło kilka niegdyś dobrze prosperujących marek detalicznych, w tym tak znane, jak Claire’s, Bodycare i Poundland, a setki sklepów i miejsc pracy są zagrożone.

Z analizy Centrum Badań nad Handelem Handlowym wynika, że ​​w 2024 r. zamknięto na stałe ponad 13 000 lokali przy głównych ulicach i istnieje obawa, że ​​liczba sklepów, które w 2025 r. zamknęły drzwi po raz ostatni, będzie jeszcze wyższa.

W tym roku zostanie zamkniętych także więcej sklepów, a sprzedawcy detaliczni będą atakowani przez Partię Pracy podnoszącą płacę minimalną i składki na ubezpieczenie społeczne płacone przez pracodawcę.

Rząd upiera się, że „przywraca stabilność, chroni puby i małe firmy oraz reformuje stawki biznesowe, tak aby sklepy przy głównych ulicach były wspierane, a nie karane”.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj