
Urzędnicy przeglądają dane sięgające ponad 25 lat wstecz, aż do administracji Tony’ego Blaira (Zdjęcie: Kanał 4)
Urzędnicy przeglądają dane sprzed ponad 25 lat administracja Tony’ego Blaira poszukiwanie dowodów niewłaściwego kontaktu Lorda Mandelsona z Jeffreyem Epsteinem.
Urzędnikom służby cywilnej polecono zbadać korespondencję rządową dotyczącą korespondencji Mandelsona z lat 1999–2001. Nominacja na sekretarza Irlandii Północnej.
Urzędnicy jednocześnie analizują jego służbę rządową w latach 2008–2010, kiedy Gordon Brown przywrócił go do gabinetu jako sekretarza ds. biznesu i de facto wicepremiera.
Jest mało prawdopodobne, aby dokumenty zostały upublicznione, chociaż wszelkie ustalenia zostaną przekazane do Scotland Yardu, co może skłonić policję do wszczęcia rozszerzonego śledztwa w sprawie Mandelsona.
Potencjalnymi świadkami mogą być Blair i Jonathan Powellowie, obecnie Sir Keira Starmeradoradca ds. bezpieczeństwa narodowego.
Natychmiastowe przesłuchanie
Uważa się, że detektywi w ciągu kilku dni będą przesłuchiwać Mandelsona z ostrożnością w związku z podejrzeniem niewłaściwego postępowania na stanowisku publicznym, co może oznaczać dożywocie.
Mandelson odrzucił wszelkie zarzuty o popełnienie przestępstwa.
Skala przeszukań Gabinetu Ministrów podkreśla potencjalne konsekwencje skandalu Mandelsona, w który zaangażowane były wyższe stanowiska w kolejnych administracjach laburzystów.
Przeczytaj więcej: Eugenia i Beatrice „nie porzucają” księcia Andrzeja pomimo skandalu z Epsteinem
Przeczytaj więcej: Dziewczyna Epsteina z Wielkiej Brytanii podzieliła się artykułem na temat potomków niewolników „Gdzie znaleźć pomoc”
Związek trwający dziesięciolecia
Powiązania Mandelsona z Epsteinem sięgają wielu dziesięcioleci.
W maju 2002 r. zorganizował spotkanie Blaira i Epsteina po rezygnacji sekretarza Irlandii Północnej w roku poprzednim, zachowując jednocześnie ścisłe powiązania z premierem.
Wysłał wiadomość do Jonathana Powella, szefa sztabu Blaira, podkreślając, że Bill Clinton powiedział Blairowi, że pragnie przedstawić swojemu „podróżującemu przyjacielowi” Epsteinowi.
Mandelson scharakteryzował Epsteina pochlebnym językiem jako „aktywnego katalizatora naukowego/przedsiębiorcę”, który „trzyma rękę na pulsie wielu światowych rynków i walut”.
Zauważył: „Jest młody i pełen energii. Jest bezpieczny (cokolwiek to znaczy), a Clinton często z nim podróżuje”.
Podczas spotkania 14 maja 2002 r. w Londynie urzędnicy opisali Epsteina jako „bardzo bogatego i bliskiego księciu Yorku”.
Policja wszczęła śledztwo po tym, jak ujawnienia dokumentów Departamentu Sprawiedliwości USA ujawniły, że Mandelson przekazywał Epsteinowi poufne i wrażliwe na rynek informacje co najmniej cztery razy w okresie kryzysu finansowego w 2008 roku.
Obejmowało to ujawnienie memorandum Nicka Butlera – starszego doradcy Browna – proponującego sprzedaż aktywów rządu w celu uregulowania zobowiązań w zakresie ratowania banków, przy jednoczesnym pozornym odniesieniu do potencjalnych strategii obniżek podatków.

Mandelson odrzucił wszelkie zarzuty o popełnienie przestępstwa. (Zdjęcie: Departament Sprawiedliwości)

Urzędnicy szukają dowodów na niewłaściwe kontakty Lorda Mandelsona z Jeffreyem Epsteinem. (Zdjęcie: Departament Sprawiedliwości)
Rozbudowana operacja wyszukiwania
Badanie Biura Rady Ministrów ma na celu odkrycie dalszych rządowych materiałów archiwalnych dotyczących Mandelsona i Epsteina, które mogą okazać się istotne dla dochodzenia policyjnego.
Uważa się, że kilkudziesięciu urzędników służby cywilnej w pełnym wymiarze czasu pracy poświęciło się dokumentom, a źródło z Whitehall określiło tę operację jako „operację gigantyczną”.
Źródło zauważyło: „Przechodzą przez absolutnie wszystko, aż do czasów, gdy Mandelson był w Irlandii Północnej. Chcą się upewnić, że nie ma tam nic więcej”.
Poszukiwania toczą się równolegle z pracami mającymi na celu zlokalizowanie całej komunikacji pomiędzy Mandelsonem, ministrami i specjalnymi doradcami przed i w trakcie jego delegowania na stanowisko ambasadora USA, które zakończyło się we wrześniu po siedmiu miesiącach.
Oznacza to dziesiątki tysięcy dokumentów.
Wszelkie materiały dotyczące bezpieczeństwa narodowego lub spraw dyplomatycznych zostaną poddane kontroli przez Parlamentarną Komisję Wywiadu i Bezpieczeństwa (ISC).


















