Uwielbiany australijski szef kuchni spędzający wakacje na Bali zginął w niszczycielskim wypadku motocyklowym.
Davide Vulpis podróżował z przyjaciółmi i prowadził wyspiarski styl życia, gdy w tym tygodniu wydarzyła się tragedia.
Pochodząca z Terlizzi we Włoszech Vulpis przez rok mieszkała w Sydney, pracując w popularnej włoskiej restauracji Cibaria w hotelu Manly Pacific na północnych plażach.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Przed przeprowadzką do Australii pracował na Ibizie jako główny szef kuchni w Aparthotel Playasol Mogambo, a także jako prywatna firma cateringowa.
Jego najnowszy post na Instagramie pokazał, jak przygotowuje stek i sprawdza świeże owoce morza w kuchni Cibaria. „Życie szefa kuchni” – napisał.
W innych ostatnich postach uwieczniono go, jak podziwiał słynne widoki na port z Circular Quay i podróżował po Tajlandii.


Po jego śmierci rodzina zorganizowała zbiórkę pieniędzy na pokrycie kosztów kremacji, kosztów prawnych i administracyjnych oraz zwrotu prochów do Włoch.
„Podróżował z grupą przyjaciół, ciesząc się życiem i tworząc wspomnienia, gdy nagła i niszczycielska katastrofa odebrała mu życie” – napisał brat Christian.
„Nasza rodzina jest załamana i nadal próbuje przeboleć tę niewyobrażalną stratę.
„Zabranie go do domu jest dla nas niezwykle ważne. Chcemy zapewnić mu godność, miłość i pożegnanie, na jakie zasługuje, w otoczeniu ludzi, którzy kochają go najbardziej.
„Każdy wkład, niezależnie od kwoty, pomoże złagodzić presję finansową w tym bolesnym okresie”.
Zbiórka osiągnęła docelowy poziom 12 000 dolarów w ciągu kilku godzin i została wstrzymana.


„Szczerze mówiąc, nie mam słów, aby podziękować każdemu z was za miłość, wsparcie i hojność, jakie okazaliście mnie i mojej rodzinie” – napisał Christian.
„To, co zrobiliście, znaczy więcej, niż możecie sobie wyobrazić, i będziemy na zawsze wdzięczni. Dziękuję z głębi naszych serc. Przesyłam wam wszystkim miłość i wielkie uściski. „
Od tego czasu przyjaciele złożyli hołd ukochanemu szefowi kuchni.
„Jako nauczyciele jesteśmy gotowi pozwolić naszym uczniom odejść, gdy ukończą szkołę, lub przenieść się do czegoś lepszego, ale nigdy w taki sposób, w mgnieniu oka” – napisał jeden z nich.
„Będzie mi brakowało Twojej pięknej energii każdego dnia, Twoich opowieści z podróży, Twoich wnikliwych pytań i 10 filiżanek kawy, które wypiłeś na zajęciach”.


Inny przyjaciel opisał go jako „dyskretnego, ale potężnego, cichego, ale pełnego miłości”.
„Byłeś wspaniałym wujkiem dla naszych dzieci, bratnią duszą dla mojego męża i szczerym partnerem w zbrodni” – powiedziała.
„Nasz drużba w najpiękniejszym dniu i nasze wsparcie w najtrudniejszych.
„Będzie nam brakować wszystkiego, co jest w Tobie – Twojego uśmiechu, Twoich słów i ciszy, która przemawiała”.




















