Los Angeles, Kalifornia — Noc bez ich gwiazd zakończyła się całkowitym zawstydzeniem na własnym korcie podczas drugiego wieczoru meczu jeden po drugim.
Siła ognia Spurs i Victora Wembanyamy była zbyt duża dla Lakers, którzy we wtorek na Crypto.com Arena przegrali z San Antonio 136-108.
Reklama
Lakers byli bez czterech z pięciu starterów, w tym większość ataku i gwiazdorstwa w postaci Luki Dončicia, LeBrona Jamesa i Austina Reavesa. Spurs całkowicie to wykorzystali, eksplozywnie rozpoczynając mecz.
Wembanyama trafił przy pierwszych pięciu strzałach, wielokrotnie przewyższając Lakers w pierwszej kwarcie. Pod koniec pierwszej kwarty Spurs wyszli na prowadzenie 47-30, co oznacza, że Los Angeles straciło najwięcej punktów w jednej kwarcie w tym sezonie, a Wembanyama zdobył w tej kwarcie 25 punktów.
Według ESPN Insights było to najwięcej punktów zdobytych przez zawodnika w jednej kwarcie w historii klubu w erze rozgrywek na zasadzie play-by-play (od 1997-98).
Spurs nadal atakowali Lakersów i trafiali w pole karne, trafiając 22 z 30 rzutów za dwa punkty w pierwszej połowie. Ich skuteczność sprawiła, że San Antonio zdobyło do przerwy 84 punkty, co było kolejnym rekordem sezonu dopuszczonym do połowy w sezonie, a na czele zespołu stał Wembanyama, który do przerwy zdobył 37 punktów.
Reklama
Francuska gwiazda zakończyła mecz z 40 punktami (12 zbiórek), trafiając 13 z 20 oddanych strzałów w 26 minut. Jego wieczór zakończył się w trzeciej kwarcie, gdy Spurs nadal powiększali prowadzenie, osiągając najwyższy wynik w meczu w tej kwarcie przy wyniku 41.
„Jest jednym z pięciu najlepszych zawodników na świecie. Odcisnął na sobie ten piętno. Dla mnie to coś więcej niż tylko statystyki, ponieważ unika się go w defensywie i trzeba mieć z nim świadomość w defensywie” – powiedział trener JJ Redick. „Co więcej, jest jednym z niewielu jako człowiek”.
To był drugi raz w sezonie, gdy Wembanyama zdobył 40 punktów, a pierwszy miał miejsce w pierwszym meczu przeciwko Mavericks.
Reklama
Redick wyjaśnił, jak Lakers mieli trudności ze zdobyciem punktów na obręczy ze względu na elitarność San Antonio w obronie obręczy. Spurs zgromadzili 72 punkty, podczas gdy Lakers mieli 50 punktów.
Jake LaRavia przez większą część pierwszej połowy pełnił zadanie na Wemby, co spowodowało, że wchodząc na przerwę miał kłopoty z faulami i faulował na początku trzeciej kwarty, kończąc z 10 punktami w 18 minut.
Nowy nabytek, Kobe Bufkin, rozpoczął swoją pierwszą karierę w karierze, ale miał trudności z oddaniem dobrego strzału, zdobywając siedem punktów na dwa przy dziesięciu trafieniach.
„Mógł być znacznie lepszy” – powiedział Bufkin podczas swojego pierwszego startu. Myślę, że w defensywie byłem naprawdę solidny, ale w ofensywie mogłem być lepszy”.
Reklama
Gdy wynik był poza zasięgiem, rezerwy Lakersów miały swoją szansę, aby zabłysnąć. Bronny James miał kilka fajnych zagrań, w tym niezły blok na Kelly Olynyk i trójkę po drugiej stronie bramki w przerwie.
Drew Timme i Luke Kennard prowadzili drużynę, zdobywając po 14 punktów.
Druga porażka z rzędu Lakersów zmniejszyła ich do 32-21, co było dziesiątą porażką u siebie w tym sezonie. W czwartek przed przerwą na All-Star będą kontynuować swój ostatni mecz u siebie z Mavericks.


















