Sir Keir Starmer odmawia usunięcia Mateusza Doyle’a z Izby Lordów, pomimo powszechnych wezwań ze strony parlamentarzystów Partii Pracy po ostatnim skandalu.
Lord Doyle, który pełnił funkcję Sir Keira dyrektor ds. komunikacji, kiedy po raz pierwszy wszedł na Downing Street, został nobilitowany w zeszłym roku po swoim odejściu.
Środowe PMQ zdominowała awantura, ponieważ przywódca torysów Kemi Badenoch stwierdził, że premier wykazał się wzorcem zachowania, mianując przyjaciół pedofilów na wysokie stanowiska po skandalu z Lordem Mandelsonem.
Rzecznik premiera przekazał obecnie zdumiewającą informację, że Sir Keir nie będzie składać wniosków o usunięcie lorda Doyle’a z izby wyższej.
Na konferencji prasowej po PMQ rzecznik argumentował, że takie postępowanie „zakłóciłoby” trwające wewnętrzne śledztwo Partii Pracy w sprawie wsparcia lorda Doyle’a dla pedofila.
Oświadczenie wywołało jednak konsternację, a wiele osób wskazało, że lord Mandelson został zmuszony do zrzeczenia się parostwa pomimo toczącego się śledztwa policyjnego.
Posunięcie to nastąpiło również pomimo tego, że przewodnicząca Partii Pracy, Anna Turley, publicznie stwierdziła, że lord Doyle powinien stracić parostwo.
Poseł Redcar powiedział Sky News, że „nie ma dla niego miejsca” w Izbie Lordów.
Chociaż Downing Street nie może jednostronnie usunąć partnera, rząd może w tym celu wprowadzić dostosowane do jego potrzeb przepisy.
W maju 2017 r. Lord Doyle udał się do Szkocji, aby prowadzić kampanię na rzecz Seana Mortona, który w tym czasie stawał już przed sądem w związku z posiadaniem nieprzyzwoitych wizerunków dzieci.
Morton nadal protestował przeciwko swojej niewinności, gdy Lord Doyle prowadził dla niego kampanię, aż w listopadzie ostatecznie przyznał się do winy.
Lord Doyle powiedział, że miał „bardzo ograniczony” kontakt ze zhańbionym politykiem, określając jego przestępstwa jako „podłe”.
Dodał: „Moje myśli są z ofiarami i wszystkimi osobami dotkniętymi tymi zbrodniami”.
Podczas PMQ pani Badenoch oskarżyła Sir Keira o „wypychanie rządu hipokrytami i apologetami pedofilów”.
Przywódca torysów zapytał: „Czy premier nie wstydzi się, że to będzie jego dziedzictwo?”


















