Prezydent Donalda Trumpa zasugerował, że Stany Zjednoczone zbliżają się do krajów strajkujących, w których znajdują schronienie kartele narkotykowe, nieco ponad miesiąc po wyrwaniu z łóżka Nicolasa Maduro i przejęciu kontroli operacyjnej nad Wenezuelą.

Wydarzenie to następuje po krótkim i całkowitym zamknięciu lotniska w przygranicznym mieście El Paso na południu, Teksas w środę rano po tym, jak meksykańskie drony wleciały w przestrzeń powietrzną USA.

We wtorek prezydent się tym pochwalił Wiadomości Foxa że po schwytaniu w środku nocy przemyt narkotyków do USA spadł o 33 procent Maduro w zeszłym miesiącu – i od tego czasu administracja pozostawiła otwartą możliwość rozszerzenia kampanii wojskowej Trumpa poza Wenezuelę.

„Teraz zaczniemy na lądzie” – powiedział Trump w wywiadzie wyemitowanym we wtorek wieczorem. „Musieliśmy najpierw zająć się łodziami, ponieważ od razu szli do łodzi”.

— Teraz uderzymy w nich na lądzie. Uderzymy ich bardzo mocno na lądzie.

Nie było od razu jasne, do którego kraju Trump odnosi się w swoich uwagach, ale retoryka administracji wobec Meksyk wzrosła i Biały Dom nie zaprzeczył, że rozważa podjęcie działań w innych krajach Ameryki Łacińskiej.

„Prezydent pozostawił na stole wszystkie opcje, aby powstrzymać napływ narkotyków do naszego kraju – tak jak obiecał” – powiedziała „Daily Mail”, rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly, zapytana, czy uwagi prezydenta dotyczą Wenezueli, czy też rozważa on strajki lądowe w innych krajach.

Federalna Administracja Lotnicza (FAA) została ponownie otwarta w środę rano zaledwie kilka godzin po zamknięciu przestrzeni powietrznej wokół międzynarodowego lotniska w El Paso wzdłuż granicy Teksasu z Meksykiem „ze szczególnych względów bezpieczeństwa”.

Prezydent Donald Trump ostrzegł, że po wielomiesięcznej operacji mającej na celu uderzenie w statki rzekomo przewożące narkotyki na Karaibach Stany Zjednoczone zaczną „uderzać w (kartele narkotykowe) na lądzie”

Prezydent Donald Trump ostrzegł, że po wielomiesięcznej operacji mającej na celu uderzenie w statki rzekomo przewożące narkotyki na Karaibach Stany Zjednoczone zaczną „uderzać w (kartele narkotykowe) na lądzie”

Najnowsze zagrożenie pojawiło się po wielogodzinnym zamknięciu lotnisk wokół El Paso w Teksasie w środę rano po tym, jak meksykańskie drony wleciały w przestrzeń powietrzną USA

Najnowsze zagrożenie pojawiło się po wielogodzinnym zamknięciu lotnisk wokół El Paso w Teksasie w środę rano po tym, jak meksykańskie drony wleciały w przestrzeń powietrzną USA

Sekretarz transportu Sean Duffy powiedział, że FAA i Departament Wojny „podjęły szybkie działania, aby zaradzić wtargnięciu dronów kartelu”. Zagrożenie zostało zneutralizowane i nie ma zagrożenia dla podróży handlowych w regionie”.

Urzędnik administracji potwierdził Daily Mail, że „drony meksykańskiego kartelu naruszyły przestrzeń powietrzną USA”.

Zamknięcie miało początkowo trwać 10 dni, ale trwało tylko kilka godzin.

Prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum powiedziała podczas środowej porannej konferencji prasowej: „Nie ma informacji o użyciu dronów na granicy”.

Zleciła swojej administracji zbadanie incydentu i zbadanie „dokładnych przyczyn zamknięcia” amerykańskiej przestrzeni powietrznej, a także nalegała, aby zespół Trumpa skontaktował się z jej rządem, jeśli będzie miał do przekazania informacje.

Obecnie doniesienia sugerują, że był to spór między FAA i DOW w sprawie testów technologii przeciwdronowej, który w rzeczywistości na krótko zamknął przestrzeń powietrzną.

Na początku tygodnia tej technologii użyto do zestrzelenia obiektów, które według urzędników były zagranicznymi dronami, ale okazało się, że był to balon imprezowy, źródła podają CBS News.

Rzekoma akcja dronów w Teksasie wywołała pytania, czy Trump mógłby wykorzystać to do podjęcia kolejnych działań w Meksyku.

Osoba zaznajomiona ze stanowiskiem administracji nie zaprzeczyła zapytaniu „Daily Mail”, że możliwe jest, że Biały Dom mógłby wykorzystać ten incydent jako powód do większego zaangażowania się w terenie w Meksyku w celu powstrzymania działalności karteli narkotykowych.

A były urzędnik Pentagonu powiedział, że „biorąc pod uwagę zagrożenie” ze strony meksykańskich dronów, może to przewidywać odwet Trumpa.

„Problem polega na tym, czy Meksyk będzie działał w sposób, który zaradzi zagrożeniu płynącemu z jego terytorium do Stanów Zjednoczonych” – dodali, sugerując, że jeśli rząd Meksyku podejmie działania, może to zniechęcić Trumpa do chęci zrobienia tego samodzielnie.

We wrześniu 2025 r. Departament Wojny rozpoczął ataki na statki na Karaibach i południowym Atlantyku, które rzekomo przewoziły narkotyki, w związku z podjęciem przez administrację Trumpa działań mających na celu zaprzestanie handlu narkotykami w regionie.

Operacja obejmowała co najmniej 38 strajków, w wyniku których zginęło 128 osób.

Od września 2025 r. Departament Wojny Trumpa przeprowadził ataki na co najmniej 38 statków rzekomo przewożących narkotyki na Karaibach i Atlantyku, w wyniku których zginęło 128 osób

Od września 2025 r. Departament Wojny Trumpa przeprowadził ataki na co najmniej 38 statków rzekomo przewożących narkotyki na Karaibach i Atlantyku, w wyniku których zginęło 128 osób

Operacja zakończyła się pojmaniem i ekstradycją byłego przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro z jego bunkra w Caras 3 stycznia 2026 r. – został przywieziony do Nowego Jorku i oskarżony m.in. o terroryzm i handel narkotykami

Operacja zakończyła się pojmaniem i ekstradycją byłego przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro z jego bunkra w Caras 3 stycznia 2026 r. – został przywieziony do Nowego Jorku i oskarżony m.in. o terroryzm i handel narkotykami

Wszystko to zakończyło się potajemnym uprowadzeniem Maduro i jego żony Cilii Flores z ich bunkra w Wenezueli 3 stycznia 2026 r. Zostali oni poddani ekstradycji do Nowego Jorku, gdzie usłyszeli między innymi zarzuty o terroryzm i handel narkotykami.

Trump już wcześniej groził, że przeprowadzi także amerykańskie ataki wojskowe przeciwko kartelom narkotykowym działającym w Meksyku.

Na początku stycznia powiedział Fox News, że „zacznie teraz uderzać w ląd w sprawie karteli” i bezpośrednio powiązał to z południowymi sąsiadami Stanów Zjednoczonych, twierdząc: „Kartele rządzą Meksykiem”.

„W trakcie kampanii prezydent Trump obiecał rozprawienie się z kartelami i podjął bezprecedensowe działania, aby powstrzymać plagę narkoterroryzmu, która doprowadziła do niepotrzebnej śmierci niewinnych Amerykanów” – oznajmiła w swoim oświadczeniu rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj