Dwudziestu mnichów buddyjskich, ubranych w spalone pomarańczowe szaty, przybyło we wtorek do Waszyngtonu w ramach „Spaceru dla Pokoju” liczącego 3300 mil, który sam określił jako duchową podróż przez dziewięć stanów, której kibicowały tysiące ludzi.

„Ludzie tego chcą” – powiedziała 59-letnia Joan Donoghue z Silver Spring w stanie Maryland, która we wtorek wybrała się z czterema przyjaciółmi, aby spotkać się z mnichami. „W niedzielę pojechałem do Wirginii i długo czekałem na zewnątrz, rozmawiałem z wieloma ludźmi i wszyscy powiedzieli to samo: że nasz kraj tego potrzebuje. Czujemy się podzieleni, a ludzie chcą więcej życzliwości, współczucia i więcej pokoju. „

Mnisi rozpoczęli swoją wędrówkę po Teksasie ponad trzy miesiące temu, czasami stawiając czoła mroźnym zimowym temperaturom, czasem bosymi stopami, aby podnieść „świadomość pokoju, miłującej dobroci i współczucia w Ameryce i na świecie”.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj