Ruszyła zbiórka pieniędzy na wsparcie pogrążonej w żałobie rodziny zmarłego aktora Jamesa Van Der Beeka.
Rodzina ogłosiła w mediach społecznościowych, że gwiazda Dawson’s Creek zmarła 11 lutego w wieku 48 lat.
Van Der Beek ujawnił, że w 2024 roku zdiagnozowano u niego raka okrężnicy w trzecim stadium, zanim stał się zwolennikiem badań przesiewowych w kierunku raka.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
„Po długiej i odważnej walce z rakiem James zmarł… pozostawiając swoją oddaną żonę Kimberly i sześcioro wspaniałych dzieci” – GoFundMe do czytania rodzinnego.
„W obliczu tej straty Kimberly i dzieci stoją w obliczu niepewnej przyszłości.
„Przez cały czas jego choroby rodzina borykała się nie tylko z wyzwaniami emocjonalnymi, ale także ze znacznymi obciążeniami finansowymi, ponieważ robiła wszystko, co w jej mocy, aby wesprzeć Jamesa i zapewnić mu opiekę.


„Koszty opieki medycznej Jamesa i przedłużająca się walka z rakiem pozbawiły rodzinę środków.
„Ciężko pracują, aby pozostać w domu i zapewnić dzieciom możliwość kontynuowania nauki i utrzymania pewnej stabilizacji w tym niezwykle trudnym czasie”.
W chwili publikacji fani popularnego serialu zwarli się, aby wesprzeć rodzinę, zbierając ponad 650 000 dolarów w nieco ponad cztery godziny.
Od łamacza serc Dawson’s Creek do człowieka rodzinnego
Van Der Beek zmagał się z nagłą sławą Dawson’s Creekujawniając w marcu ubiegłego roku, że naprawdę odnalazł spokój jako mąż i ojciec.
„Kiedy byłem młodszy, określałem siebie jako aktora, co nigdy nie dawało mi satysfakcji” – powiedział.


„Potem zostałem mężem, co było o wiele lepsze, a potem zostałem ojcem i to było ostateczne.
„Mogłabym wtedy określić siebie jako kochającego, zdolnego, silnego, wspierającego męża, ojca. Dostawca i zarządcę ziemi, na której mamy szczęście żyć. „
Członkowie obsady Dawson’s Creek, w tym Michelle Williams, Katie Holmes i Joshua Jackson, spotkali się ponownie we wrześniu ubiegłego roku na imprezie charytatywnej z okazji 25. rocznicy powstania serialu.


Zjazd pomógł zebrać fundusze zarówno dla Van Der Beek, jak i F*** Cancer, organizacji charytatywnej zajmującej się programami wczesnego wykrywania, profilaktyki i wsparcia dla osób, u których zdiagnozowano raka.
Van Der Beek planował wziąć udział, ale niestety musiał się wycofać w ostatniej chwili i zamiast tego pojawił się w wiadomości wideo po tym, jak „dwa wirusy żołądkowe spiskowały, by wytrącić mnie ze służby i utrzymać mnie na ziemi w najgorszym możliwym momencie”.

















