
Obywatel Iraku za przemyt migrantów do Wielkiej Brytanii pobierał opłatę w wysokości 1500 funtów za „kurczaka”. (Obraz: -)
Obywatel Iraku brał udział w „niebezpiecznym” pierścień przemytu ludzi które ułatwiło nielegalnym imigrantom wjazd do Wielkiej Brytanii małymi łódkami.
Ramal Briem w wiadomościach wymienianych ze wspólnikiem nazywał migrantów „kurczakami”, w których omawiał nielegalne przeprawy przez kanał La Manche.
33-latek pochodzący z Wolverhampton spiskował, aby przemycić migrantów przez Europę, a następnie do Wielkiej Brytanii, co kosztowało 1500 funtów za osobę.
Jest „przestępcą zorganizowanym, dla którego pracują inni i który otrzymuje znaczne wynagrodzenie finansowe” – poinformowano Sąd Koronny w Wolverhampton.
Prokurator Cathlyn Orchard stwierdziła: „Jest uznanym przemytnikiem ludzi”.
Ojciec został teraz ostrzeżony, że grozi mu wysoka kara więzienia i deportacja.
Briem przyznał się do spisku mającego na celu pomoc w nielegalnej imigracji, utrzymując, że według niego był zamieszany w sprzedaż papierosów.
Jego podstawa nie została zaakceptowana przez Prokuraturę Koronną, w związku z czym rozprawa w tej sprawie odbyła się w poniedziałek, 9 lutego.
Korona argumentowała, że Briem „często i na pewną skalę” zajmował się transportem migrantów z Wietnamu przez Europę Wschodnią na podstawie wiz pracowniczych, a następnie do „dżungli” w pobliżu Dunkierki i Calais we Francji.
Stamtąd małymi łódkami udali się do Wielkiej Brytanii, gdzie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przeniosło ich do hoteli dla migrantów.
Nielegalni imigranci, którzy sami finansowali przeprawę, byli następnie „odbierani” z hoteli, po czym „znikali” wśród społeczności wietnamskiej.
Przeczytaj więcej: Partia Pracy przyspieszyła ściganie kozła ofiarnego Lucy Connolly
Przeczytaj więcej: Migrant oskarżony o gwałt na dziecku twierdził, że myślał, że 12-latek ma 23 lata
Uważa się, że wszyscy zaangażowani migranci to Wietnamczycy, a w księgach skonfiskowanych przez policję odkryto ponad 1000 nazwisk.
Sądowi powiedziano, w jaki sposób francuska policja zidentyfikowała w Wielkiej Brytanii osobę, którą chciała objąć europejskim nakazem aresztowania.
Zarzuca się, że osoba ta stoi na czele zorganizowanej grupy przestępczej działającej w całej Europie i zaangażowanej w „bardzo duże przedsiębiorstwo handlowe” przemycające obywateli Wietnamu do Wielkiej Brytanii.
Mówi się, że jego partner, który mieszkał w Croydon, dostarczał migrantom telefony i karty SIM.
Poszukiwany mężczyzna został aresztowany w kwietniu 2024 r., a policja przejęła jego urządzenia i zidentyfikowała Briema na podstawie wiadomości przesyłanych między nimi.
Briem z Crawford Road, Chapel Ash w Wolverhampton został następnie aresztowany przez Narodową Agencję ds. Przestępczości.
W jednej z wiadomości osoba znana Briemowi jako „Kevin” zapytała oskarżonego: „Czy odbiera Pan kurczaki z Rumunii?”
Briem, który podczas kontaktu używał wietnamskiego nazwiska, odpowiedział: „Mów mi, bracie, kiedy tylko przyjdę, żeby ci pomóc”.
Oskarżony oświadczył, że zapłaci 1500 funtów za kurczaka, który sprowadzi go do Wielkiej Brytanii – dodała pani Orchard.
„Kevin” powiedział Briemowi, że obecnie ma w Dunkierce ponad „30 kurczaków” i ma już umowę z innym przemytnikiem ludzi.
Powiedział jednak przed sądem, że w przyszłości przekaże Briemowi „cały swój zwyczaj”.

W wiadomościach kierowanych do wspólnika Ramal Briem nazwał migrantów „kurami”. (Zdjęcie: Getty)
Następnie zapytano oskarżonego, czy w ramach umowy zaoferowałby „darmowe kurczaki”. Briem odpowiedział: „OK, jeśli dasz mi 20 kurczaków, dwa są darmowe”, a „Kevin” zgodził się „wysłać mu wszystkie kurczaki, jakie miał”.
W kolejnych wiadomościach „Kevin” informował Briema, że ma „dwa kurczaki w Rumunii” i „trzy kurczaki na Węgrzech”, przy czym oskarżony był „odpowiedzialny za zebranie wszystkich pięciu”.
„Kevin” ujawnił także Briemowi szczegóły lotów migrantów przybywających do Rumunii przez Katar.
Briem odpowiedział, że wyśle kogoś, aby je odebrał – ujawniła pani Orchard.
Inna wiadomość sugerowała, że „Kevin” dostarczał Briemowi pieniądze na nielegalną operację imigracyjną.
Z korespondencji między duetem wynika również, że obaj mieli pracowników, którzy dla nich pracowali – poinformował sąd.
Uważa się, że osoba znana jako „Kevin” oczekuje na ekstradycję do Francji.
W marcu 2024 r. sąd dowiedział się, w jaki sposób Briem kontaktował się z francuskim numerem telefonu.
Numer ten został następnie odnaleziony podczas podróży do Wielkiej Brytanii ciężarówką zarejestrowaną w Holandii.
Kiedy ciężarówka zatrzymała się w Staffordshire, migranci płci męskiej uciekli z tyłu ciężarówki.
Briem zeznawał, informując sąd, że w tym czasie mieszkał w Wolverhampton ze swoim partnerem i dziećmi.
GB News donosi o najświeższych wiadomościach na temat małych łodzi
W rozmowie za pośrednictwem tłumacza z języka kurdyjskiego Sorani oświadczył, że „chce pomóc Kevinowi”.
Zapewnił jednak, że nikogo nie przywiózł do Wielkiej Brytanii i że „pomaga ludziom, którzy już tu byli”.
Wyznał, że przyznał się do zarzutów, ponieważ „chciał pełnić rolę moderatora”, zgadzając się, że „kurczaki” to ludzie.
Briem podtrzymał swoje stanowisko, że pieniądze, które otrzymał od „Kevina” w Croydon, były związane ze sprzedażą papierosów.
Jednakże sędzia Andrew Lockhart KC odrzucił relację Briema z wydarzeń, stwierdzając, że znajdował się on w „sercu” operacji, pełniąc rolę „pośrednika” w przemieszczaniu migrantów „po całym kontynencie”.
Ustalił, że Briem, który nie był wcześniej karany, „zatrudniał innych” i określił go mianem „poważnego zorganizowanego przestępcy”.
Sędzia stwierdził: „Nie powiedział tu dzisiaj ani krzty prawdy.
„Powinien spodziewać się wyroku dość długiego, który niewątpliwie oznacza, że zostanie deportowany, ale to nie moja sprawa, to będzie sprawa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych”.
Briem przebywał w areszcie, a wyrok ma zostać wydany 26 marca.
Sędzia Lockhart poinformował go: „Dokonałem ustaleń, że jest Pan poważnym zorganizowanym przestępcą, zarabiającym duże sumy pieniędzy na niebezpiecznych przestępstwach imigracyjnych, podczas których życie ludzi jest na co dzień zagrożone.
„Popełnił Pan bardzo, bardzo poważne przestępstwo i zostanie Pan za to skazany na znaczną karę więzienia, której miarą będzie, moim zdaniem, wiele lat”.


















