Dekorator królewski, który namalował księcia i Księżniczka Walii’Sypialnia została znaleziona powieszona po’Król KarolJak usłyszało dochodzenie, podobno skrytykował jedno ze swoich prac malarskich.
Samozatrudniony Chris Eadie (63 lata) pracował w posiadłości Sandringham od ponad 30 lat i z dumą realizował projekty dla zmarłej królowej, a późniejszego króla Karola, jak usłyszał sąd koronera w Norfolk.
Jego brat Mark Eadie powiedział, że był zdenerwowany po tym, jak powierzono mu zadanie pomalowania pagody nad Buddą w ogrodach Sandringham House w kolorach żądanych przez króla.
Mark powiedział, że jego wysoce wykwalifikowany brat uznał, że kolory są „trochę jaskrawe”, ale pomalował je dokładnie zgodnie z instrukcją. Według EDP król był jednak niezadowolony z jego wyglądu i nakazał jego przemalowanie.
Ojciec dwójki dzieci, pan Eadie, sumiennie rozebrał konstrukcję i przygotował ją do nałożenia nowych kolorów wybranych przez króla, jedynie do momentu przekazania ostatecznych prac malarskich innemu wykonawcy – powiedział.
Mark dodał: „Po tych wszystkich szczegółowych przygotowaniach stanowisko to powierzono komuś innemu. Był zdruzgotany.
Sąd dowiedział się, że mniej więcej w tym samym czasie pan Eadie zaczął tracić na wadze i cierpieć na brak apetytu, nabierając przekonania, że może mieć raka.
Rozmowy telefoniczne z bratem ujawniły, że jego zdrowie psychiczne pogarsza się w miarę narastania zmartwień zarówno związanych ze zdrowiem, jak i zmniejszającą się ilością pracy w Sandringham.
Królewski dekorator Chris Eadie, lat 63, został znaleziony powieszony po tym, jak pogorszył się jego stan psychiczny, a król Karol skrytykował jedno ze swoich prac malarskich
Pan Eadie był szczególnie zaniepokojony po tym, jak poproszono go o namalowanie pagody w posiadłości Sandringham (na zdjęciu), którą król Karol zlecił później innemu wykonawcy.
Mark powiedział, że „perfekcjonizm” jego brata oznaczał, że często był wyznaczany na „najwyższe stanowiska” w domu królewskim, w tym na malowanie sypialni Williama i Kate.
Jednak w ostatnich latach mówi się, że głęboko to na niego wpłynęło, ponieważ prace na terenie osiedla stały się rzadsze w związku ze zmianami kierownictwa i wprowadzeniem nowych wykonawców.
Mark powiedział na rozprawie, że jego brat był „utalentowanym perfekcjonistą”, który żył dla swojej pracy i był niezmiernie dumny z dyskretnego wykonywania pracy dla rodziny królewskiej.
Powiedział: „Mój brat był absolutnie genialny w swojej pracy. Miał niesamowitą dbałość o szczegóły i nie odpuszczał niczego, jeśli nie było idealne.
„Był lojalny i nie chciał mówić o tym, co zrobił, ale wiem, że namalował sypialnię Williama i Kate, a nawet raz spotkał się z ich dziećmi w ogrodzie. Powiedział, że są cudowne.
Partnerka pana Eadiego, Joanna, opisała go jako kochającego ojca dla swoich dwóch synów, którzy byli niezwykle dumni z jego kariery i długiej służby dla rodziny królewskiej.
Powiedziała jednak, że ograniczenie pracy Sandringhama po dziesięcioleciach lojalności głęboko go zdenerwowało, ponieważ incydent w pagodzie stał się szczególnym źródłem niepokoju.
Sześć tygodni przed śmiercią znalazła go siedzącego w ciemności w domu i później zaczęła się obawiać, że rozważał wyrządzenie sobie krzywdy.
Jak usłyszał sąd, Eadie był niezwykle dumny ze swojej pracy, dyskretnie realizując projekty dla rodziny królewskiej
Jak usłyszał sąd, na kilka miesięcy przed śmiercią pan Eadie martwił się o swoje zdrowie i przerwanie pracy w posiadłości Sandringham (na zdjęciu: król Karol i królowa Camilla)
Na kilka dni przed śmiercią powiedziała przesłuchaniu, że stał się niezwykle czuły, co, jak teraz uważa, było częścią pożegnania.
Znalazła go martwego w ogrodzie jego domu na osiedlu Sandringham 10 października ubiegłego roku.
Policjant David Norris z policji w Norfolk powiedział podczas śledztwa, że znaleziono pana Eadiego wiszącego w małym ogrodzie pomiędzy szopami.
Ratownicy medyczni próbowali go reanimować po przecięciu go, ale nie udało się go uratować.
W domu funkcjonariusze znaleźli butelkę otwartego alkoholu i odręczną notatkę. Eadie w notatce przeprosił bliskich, pisząc: „Powiedz wszystkim, że bardzo ich kocham. Przepraszam.
Późniejsze badania toksykologiczne wykazały jedynie niewielką ilość alkoholu w jego organizmie oraz podwyższony poziom paracetamolu, ale nie na tyle, aby spowodować śmierć.
Sekcja zwłok wykazała, że zmarł przez powieszenie.
Z dowodów medycznych wynika, że pan Eadie odwiedził swojego lekarza rodzinnego na początku tego roku, skarżąc się na utratę wagi i dyskomfort w jamie brzusznej, a także zaczął przyjmować leki przeciwdepresyjne po zgłoszeniu lęku i stresu związanego z pracą.
W toku dochodzenia stwierdzono, że na krótko przed śmiercią skończyły mu się leki przeciwlękowe i nie złożono wniosku o powtórną receptę.
Edward Parsons, agent gruntów w Sandringham Estate, powiedział, że pan Eadie nigdy nie był bezpośrednio zatrudniony w posiadłości, ale był jednym z wielu wykonawców zatrudnionych do pracy, a stanowiska pracy były przydzielane na podstawie wymagań.
Powiedział, że choć Eadiemu przyznano kilka stanowisk w 2025 r., wówczas podjęto decyzję o niekontynuowaniu prac.
Koroner obszaru Norfolk, Yvonne Blake, stwierdziła, że obawy o jego zdrowie w połączeniu z obawami dotyczącymi pracy doprowadziły do pogorszenia się zdrowia psychicznego pana Eadiego.
Doszła jednak do wniosku, że nie ma wystarczających dowodów, aby stwierdzić, że zamierzał zakończyć swoje życie, i sporządziła wniosek odzwierciedlający pogorszenie stanu zdrowia psychicznego, a nie samobójstwo.
Powiedziała: „Nie jestem usatysfakcjonowana faktem, że zamierzał umrzeć. Miał pogorszenie stanu zdrowia psychicznego i był zdenerwowany pracą. Te rzeczy uniemożliwiały osiągnięcie wystarczającej jasności umysłu.
„Odbił sobie życie, ale pogorszenie stanu zdrowia psychicznego oznacza, że nie sądzę o samobójstwie”.
Złożyła kondolencje jego rodzinie, opisując go jako człowieka głęboko kochanego przez bliskie mu osoby.
Pani Blake dodała: „Wiem, że był człowiekiem, który był bardzo dumny ze swojej pracy. Prowadził działalność na własny rachunek, ale dużo pracował w Sandringham. Poczuł się odrzucony, ponieważ nie miał tam tak dużo pracy jak wcześniej, i zrzucił to na karb korzystania z usług różnych wykonawców.
Aby uzyskać poufne wsparcie, zadzwoń do firmy Samaritans pod bezpłatny numer 116 123 z telefonu w Wielkiej Brytanii, odwiedź stronę samaritans.org lub odwiedź stronę https://www.thecalmzone.net/get-support


















