Policja twierdzi, że pozwolenie podejrzanego na broń wygasło dwa lata temu i nie jest jasne, kto dokładnie był właścicielem broni użytej w ataku.
Policja twierdzi, że pozwolenie podejrzanego na broń wygasło dwa lata temu i nie jest jasne, kto dokładnie był właścicielem broni użytej w ataku.