Wielka Brytania i jej europejscy sojusznicy starają się poważnie podejść do własnej obrony, podczas gdy Donald Trump, Xi Jinping i Władimir Putin kształtują nowy porządek świata.

Można spodziewać się wielu deklaracji ze strony europejskich przywódców, m.in Sir Keira Starmerao swoich planach zwiększenia wydatków na obrona i bezpieczeństwa na dużej konferencji dotyczącej bezpieczeństwa, która odbędzie się w Monachium w ciągu najbliższych trzech dni.

Jednak kluczowym wskaźnikiem do śledzenia są dowody na to, że retoryka staje się zimną i zawziętą rzeczywistością do walki.

Z pewnością tego będą szukać Stany Zjednoczone – formy kontroli, która stała się jasna na odrębnym posiedzeniu ministrów obrony z ramienia NATO sojuszu w Brukseli w czwartek.

Elbridge Colby, podsekretarz stanu USA ds. polityki wojennej – zastępca Pete’a Hegsetha zdecydował się opuścić spotkanie w tym, co niektórzy znawcy uznali za sygnał ograniczenia przez Stany Zjednoczone priorytetu, jaki nadają członkostwu w NATO, choć inni zaprzeczyli, że tak było – wygłosił uderzające przemówienie do sojuszników.

Powiedział, że Europa musi przejąć wiodącą rolę w samoobronie, ale – słowami, które przyniosą ulgę jego odpowiednikom – podkreślił, że Stany Zjednoczone nie porzucają NATO.

Miejsce sekretarza obrony USA zajął Elbridge Colby, zastępca Pete'a Hegsetha. Fot: Reuters
Obraz:
Miejsce sekretarza obrony USA zajął Elbridge Colby, zastępca Pete’a Hegsetha. Fot: Reuters

„Świat, który ukształtował zwyczaje, założenia i postawę sił NATO w tak zwanym «momencie jednobiegunowym» po zimnej wojnie, już nie istnieje” – powiedział Colby.

„Powróciła polityka władzy i ponownie użyto siły militarnej na dużą skalę”.

The Atut Urzędnik administracji powiedział, że jego przesłanie dotyczyło sprawdzenia rzeczywistości wśród partnerów oraz konieczności przekształcenia obietnicy złożonej na ważnym szczycie NATO w zeszłym roku, dotyczącej zwiększenia całkowitych wydatków na obronę i bezpieczeństwo do 5% PKB, w realny potencjał wojskowy.

„Dla Europy oznacza to wyjście poza wkład i zamierzenia w kierunku wyników i możliwości” – powiedział Colby.

„Poziomy wydatków na obronę mają znaczenie i nic ich nie zastąpi. Ostatecznie jednak liczy się to, co te zasoby wyprodukują: gotowe siły, nadająca się do wykorzystania amunicja, odporna logistyka i zintegrowane struktury dowodzenia, które działają na dużą skalę pod obciążeniem.

„Oznacza to przedłożenie efektywności prowadzenia wojny nad zastój biurokratyczny i regulacyjny. Oznacza to dokonywanie trudnych wyborów dotyczących struktury sił, gotowości, zapasów i potencjału przemysłowego, które odzwierciedlają realia współczesnego konfliktu, a nie politykę czasu pokoju”.

„Poziom wydatków na obronę ma znaczenie i nic go nie zastąpi” – stwierdził Colby. Zdjęcie: AP
Obraz:
„Poziom wydatków na obronę ma znaczenie i nic go nie zastąpi” – stwierdził Colby. Zdjęcie: AP

Te słowa powinny wywołać sygnał alarmowy w Londynie i innych – zwłaszcza zachodnich – europejskich stolicach, które zbyt długo polegały na przesadach, jeśli chodzi o rozmowy o obronie.

Zeszłoroczne zobowiązanie dotyczące wydatków obejmuje zobowiązanie do zwiększenia wydatków na podstawową obronę do 3,5% PKB do 2035 r., w porównaniu z docelowym poziomem 2%, oraz dodatkowe 1,5% PKB, które zostanie wydane na źle zdefiniowany pakiet szerszych środków bezpieczeństwa.

Donald Trump pochwalił to posunięcie i słusznie został doceniony za jego przeforsowanie. Prezydent USA mówi jednak tak, jakby ten poziom wydatków na obronność został już osiągnięty.

W rzeczywistości wielu sojuszników planuje wykorzystać pełny dziesięcioletni okres, aby osiągnąć cel – w tym Wielka Brytania, mimo że jest wiodącym członkiem sojuszu i kluczowym partnerem Stanów Zjednoczonych.

Fot: Reuters
Obraz:
Fot: Reuters

Rząd Starmera planuje jedynie zwiększyć podstawowe wydatki na obronę do 2,5% PKB do przyszłego roku, podnieść je do 3% przed następnym parlamentem i osiągnąć pełne 5% dopiero do 2035 roku.

Źródła obronne twierdzą, że dzieje się to zdecydowanie za wolno, biorąc pod uwagę skalę wyzwania, jakim jest odbudowa sił zbrojnych Wielkiej Brytanii, a także szerszą odporność narodową.

Chodzi także, jak powiedział pan Colby, nie tylko o to, ile pieniędzy kraj wydaje, ale także o to, na co te środki są wydawane i czy wkład przekłada się na wiarygodny wynik wojskowy.

Ponownie w tej kwestii widać, że Wielka Brytania nie spełnia swoich oczekiwań.

Przeczytaj więcej ze Sky News:
Rodzice wypowiadają się jako była pracownica przedszkola skazana za molestowanie seksualne
Czy ostatnie rezygnacje ze sztucznej inteligencji oznaczają, że świat jest w „niebezpieczeństwie”?

Plan inwestycji w obronę – który ma zostać opublikowany w zeszłym roku – nie został jeszcze ujawniony w obliczu doniesień o dziurze w budżecie wynoszącej 28 miliardów funtów na następne cztery lata.

Zapytałem na konferencji prasowej po konferencji NATO Johna Healeyasekretarza obrony, gdyby Wielka Brytania nie dotrzymała tego momentu.

Zdecydowanie odrzucił tę sugestię. „Wielka Brytania zawsze wywiązywała się ze swoich zobowiązań w zakresie finansowania NATO” – powiedział.

„Wielka Brytania przeznaczy w tym roku na obronę więcej pieniędzy niż przez 15 lat – w samym parlamencie 270 miliardów funtów. To największy wzrost od zakończenia zimnej wojny”.

Biorąc jednak pod uwagę, że po upadku Związku Radzieckiego wielokrotnie obcinano wydatki na obronę w całym NATO, być może nie jest to najlepsza miara oceny, czy to, co wydaje się obecnie, jest rzeczywiście wystarczające. A wielu uważa, że ​​tak nie jest.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj