Kreml spiera się z Zachodem w sprawie wojny na Ukrainie, Europa jest w trakcie szybkiej kampanii zbrojeń konwencjonalnych, a prezydent USA Donald Trump grozi rozmieszczeniem większej liczby broni atomowej, a nawet ożywieniem długo uśpionej praktyki testowania broni nuklearnej.
Zatem Nowy START, ostatni traktat o kontroli zbrojeń nuklearnych między Stanami Zjednoczonymi a Rosją, wygasł w najgorszym możliwym momencie.
Na początku lutego, po prawie sześćdziesięciu latach porozumienia w sprawie limitów broni nuklearnej, oba kraje posiadające największy na świecie arsenał nuklearny pozostają bez uzgodnionych wspólnych warunków strategicznej stabilności i stoją w obliczu niebezpieczeństwa odnowienia, nieskrępowanego wyścigu zbrojeń.
Dlaczego to napisaliśmy
Ostatni traktat o kontroli zbrojeń między Stanami Zjednoczonymi a Rosją wygasł, ale tak naprawdę nikt nie chce zniesienia kontroli zbrojeń. Chcą raczej to zmienić, aby uwzględnić nowe realia technologiczne, geopolityczne i dyplomatyczne – co nie jest łatwe.
Jednak koniec Nowego STARTU, wynegocjowane w okresie zbliżenia amerykańsko-rosyjskiego w 2010 r., może stanowić część zmiany w kontroli zbrojeń, którą wiele stron uznało za potrzebną, jeśli nie nieuniknioną. Większość ekspertów zgadza się, że stary, dwubiegunowy paradygmat Rosja-USA przestał być przydatny, ponieważ Chiny budują swój własny arsenał, a inni gracze nuklearni stają się czynnikami, i że konieczne będzie znalezienie nowego paradygmatu.
„Musimy zająć się relacjami politycznymi (między mocarstwami), znaleźć nowe kanały komunikacji, wymiany informacji i budowania zaufania” – mówi Dmitrij Susłow, ekspert ds. spraw międzynarodowych w Wyższej Szkole Ekonomicznej w Moskwie.
Zrujnowany paradygmat
Era kontroli zbrojeń, zapoczątkowana po kryzysie kubańskim w 1962 r., z pewnością ograniczyła zapasy broni nuklearnej: liczba głowic w Rosji i USA spadła z około 60 000 głowic w 1986 r. do około 12 000 obecnie, głównie w wyniku dziesięcioleci twardych negocjacji.
Ale zrobił o wiele więcej. Różne traktaty podpisane na przestrzeni lat zaowocowały dla obu mocarstw trwałym procesem omówienia szeregu kwestii, środków weryfikacyjnych, w tym inspekcji na miejscu i regularnych konsultacji, a także innych kroków mających na celu budowanie zaufania.
Biorąc pod uwagę, że wszystkie te zabezpieczenia były bliskie utraty wraz z upadkiem ostatniego traktatu, Trump zgodził się niedawno przywrócenie kanału kontaktów wojskowych wysokiego szczebla między USA i Rosjąktóry został odrzucony przez administrację Bidena w 2021 r.
Rosja obwinia USA za demontaż ram kontroli zbrojeń w ciągu ostatnich kilku dekadoraz dążenie do uwolnienia swojej przewagi technologicznej w celu narzucenia strategicznej dominacji. Igor Korotczenko, czołowy rosyjski ekspert wojskowy, twierdzi, że zaproponowana przez Trumpa tarcza antyrakietowa „Złota Kopuła” stanowiąca wznowienie inicjatywy obrony strategicznej Ronalda Reagana „Gwiezdne wojny” zmusiła Rosję do znalezienia asymetrycznych środków utrzymania mechanizmu odstraszania.
„Trump chce z nami rozmawiać z pozycji siły, ale z Rosją to nie zadziała” – mówi. „Znajdziemy sposoby na utrzymanie równowagi militarnej”.
Ze swojej strony Rosja wprowadza całą menażerię nowe, egzotyczne systemy przenoszenia zdolne do wykorzystania broni jądrowej zaprojektowane tak, aby zapewnić Rosji zdolność do miażdżącego uderzenia odwetowego nawet w najbardziej niekontrolowanym środowisku strategicznym.
Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział, że Rosja będzie przestrzegać limitów START tak długo, jak USA, a większość ekspertów twierdzi, że jest mało prawdopodobne, aby w najbliższej przyszłości wybuchł wznowiony, totalny wyścig zbrojeń. W Moskwie, gdzie dobrze pamięta się, że koszty strategicznej rywalizacji z USA przyczynił się do upadku Związku Radzieckiegowydaje się, że pojawia się nuta konsternacji na myśl o zakończeniu długiej ery kontroli zbrojeń. Oprócz ograniczania kosztów i niebezpieczeństw rywalizacji nuklearnej, negocjacje w sprawie kontroli zbrojeń były jedynym miejscem, w którym Rosjanie zasiadali do stołu z Amerykanami i rozmawiali na równych prawach.
„W kontekście wojny na Ukrainie Rosja ma poważne ograniczenia w możliwości modernizacji swoich systemów strategicznych. Jej zasoby są obecnie bardzo nadwyrężone” – mówi Pavel Devyatkin, moskiewski ekspert z Quincy Institute for Responsible Statecraft, waszyngtońskiego think tanku. „Przynajmniej w krótkiej perspektywie Rosjanie prawdopodobnie będą starali się podtrzymać narrację, że to oni są stroną odpowiedzialną, próbującą ożywić proces kontroli zbrojeń”.
Trwała potrzeba kontroli zbrojeń
Rosja w dalszym ciągu ma nadzieję, że Trump przedłuży warunki Nowego STARTU na kolejny rok. Ale nawet jeśli tak się nie stanie, rozprzestrzenianie się potęg dysponujących bronią nuklearną zmieniło podstawowe kalkulacje strategiczne.
Nawet jeśli Rosja i USA nadal posiadają około 90% światowych głowic nuklearnych, wydaje się, że Stany Zjednoczone nie postrzegają już Rosji jako równorzędnej.
W szczególności poważnym problemem stał się rosnący strategiczny arsenał nuklearny Chin. Trump zasugerował, że wszelkie nowe porozumienie w sprawie kontroli zbrojeń powinno zostać zawarte w formacie trójstronnym – między Stanami Zjednoczonymi, Rosją i Chinami – co jest uważane za nierozpoczęte zarówno w Pekinie, jak i w Moskwie.
Rosja sprzeciwiła się temu, że Wielka Brytania i Francja wraz ze swoimi skromnymi arsenałami nuklearnymi powinny zostać włączone do wszelkich rozszerzonych wysiłków na rzecz kontroli zbrojeń. Ale te dwa państwa europejskie, które niedawno zgodziły się lepszą koordynację i unowocześnienie wykorzystania swoich zdolności nuklearnych w obliczu postrzeganego zagrożenia ze strony Rosji i utraty niezawodnego wsparcia strategicznego USA, wykazały niewielkie zainteresowanie tym pomysłem.
„Stany Zjednoczone najwyraźniej nie chcą żadnej nowej dwustronnej umowy z Rosją” – mówi Susłow, ekspert ds. międzynarodowych. „Nalegają na włączenie Chin, a Chińczycy dali jasno do zrozumienia, że ten pomysł jest nie do przyjęcia. Moskwa stwierdziła, że szanuje chińskie stanowisko. Poza tym wyniesienie Chin do tego samego poziomu, co Rosja w negocjacjach strategicznych z USA, skomplikowałoby stosunki Rosja-Chiny do tego samego poziomu, co Rosja w negocjacjach strategicznych z USA. Zatem chociaż Moskwa chciałaby nowego, wiążącego porozumienia w sprawie kontroli zbrojeń z USA, nie wygląda na to, aby było ono na horyzoncie.”
Eksperci twierdzą, że głównymi wyzwaniami nadchodzącego okresu będzie zapobiegnięcie niekontrolowanemu wyścigowi zbrojeń i znalezienie nowych form dialogu w celu rozładowania napięć i wzmocnienia strategicznej stabilności. W pewnym sensie odchodząc od oficjalnego stanowiska Moskwy, były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew – którego administracja negocjowała z USA Nowy START – zauważył niedawno, że „Nie (nowy ład) jest lepszy niż traktat, który jedynie maskuje wzajemną nieufność”.
Susłow twierdzi, że „kontrola zbrojeń jest jedynie instrumentem, który kontroluje konkretny aspekt rywalizacji wielkich mocarstw, ale nie zajmuje się podstawowymi kwestiami konfrontacji. (…) Dziś zagrożenie wojną nuklearną wynika nie tyle z niespodziewanego pierwszego uderzenia jednej ze stron, ile z niebezpieczeństwa eskalacji konfliktu konwencjonalnego w konflikt nuklearny”.
Jednak korzyści, jakie przyniosą dziesięciolecia ciężko wywalczonej kontroli zbrojeń, będą bardzo brakować, mówi Devyatkin.
„Świat stał się znacznie bezpieczniejszym miejscem dzięki kontroli zbrojeń” – mówi. „I pomimo całej obecnej niechęci nie ma usprawiedliwienia, aby nie dostrzegać logiki negocjacji w sprawie ograniczenia broni nuklearnej. W końcu kontrola zbrojeń nie jest czymś, co robi się w gronie przyjaciół, jest to część kontradyktoryjnych relacji i musimy znaleźć sposoby, aby do tego wrócić. „


















