Sama Stablesa

Sam Stables przeszedł 230 km z Hertfordshire do Londynu (Zdjęcie: STAJNIE SAMA)

Rolnik powiedział, że chce podzielić się przesłaniem nadziei po ukończeniu gigantycznego marszu charytatywnego, którego celem jest podniesienie świadomości na temat zdrowia psychicznego na obszarach wiejskich. Sam Stables (46 l.) przybył dziś do Londynu po pięciodniowej wędrówce z Hertfordshire o długości 229 km.

Hodowca owiec, który ma zebrali ponad 35 000 funtów dla Krajowej Federacji Klubów Młodych Rolnikówstwierdził, że wyzwanie to symbolizuje rolnika, który „jest sam i dźwiga na plecach wszystkie zmartwienia”. Pokonując wyczerpujący dystans, miał na sobie plecak z napisami „pogoda”, „finanse”, „wyczerpanie”, „samotność” i „przepisy”.

Stables, który w wieku trzydziestu lat przeżył próbę samobójczą, stwierdził, że jest „żywym dowodem”, że można wyjść z dna.

Powiedział: „Przesłanie jest takie, aby dotrzeć do wszystkich i powiedzieć, że jest nadzieja, jeśli czujesz, że jesteś w najciemniejszym miejscu i nie widzisz wyjścia, są tam ludzie, kilka niewiarygodnych organizacji, które chcą cię wysłuchać, wesprą cię i przeprowadzą cię przez ten trudny czas.

„Byłam bardzo szczęśliwa, że ​​ktoś mnie znalazł 14 lat temu i prawie mnie tu nie było, a ludzie przeciągnęli mnie przez to i wprowadzili w miejsce szczęścia.

„Jestem żywym dowodem na to, że można znaleźć się na samym dnie, czuć się całkowicie bezradnym i znaleźć się w miejscu pełnym zadowolenia i szczęścia, mając wsparcie innych wokół siebie, po prostu otwierając się i rozmawiając naprawdę”.

Stables, który założył organizację charytatywną We Are Farming Minds, aby wspierać społeczność rolniczą Herefordshire, określił rolników jako „kręgosłup” Wielkiej Brytanii.

Powiedział: „Średni wiek rolnika wynosi obecnie 60 lat i potrzebujemy żywności dla naszego narodu, ale niestety tracimy naszych rolników i nasze rodziny rolnicze.

„Jak wyglądałaby wieś bez naszych rolników i rodzin rolniczych? Byłoby to po prostu smutne.

„Żyjemy w tak niepewnym świecie i pomyśleć, że możemy nadal sprowadzać do tego kraju importowaną żywność, musimy wspierać naszych rolników, produkujemy najlepszą żywność na świecie.

„Chcemy tylko uświadomić ludziom, jak ważni są, stanowią kręgosłup tego kraju. Musimy zapewnić naszemu narodowi wyżywienie, a to oznacza opiekę i upewnianie się, że nasze rodziny rolnicze mają się dobrze”.

Stables wezwał ludzi do kupowania brytyjskiej żywności, aby wesprzeć krajowych rolników.

Powiedział: „Po prostu idźcie dalej i kupujcie lokalnie produkowaną żywność, brytyjską żywność opatrzoną znaczkami i wszystko, co możemy zrobić, aby wesprzeć naszych rolników.

„Dla rolników ważna jest świadomość, że mają ludzi, którzy ich wspierają i muszą czuć się doceniani w tym, co robią. Typowy przeciętny tydzień dla rolnika to 70 godzin za mniej niż płaca minimalna. Chcą, żeby otaczano ich sprawiedliwą opieką i to wszystko, i zasługują na to”.

Sama Stablesa

Hodowcy owiec chcą podnosić świadomość na temat zdrowia psychicznego (Zdjęcie: STAJNIE SAMA)

Hodowca owiec powiedział, że spacer był „kolejką górską emocji”.

Dodał: „Poznałem niesamowitych ludzi, a kiedy byłem w najgorszym momencie, ktoś po prostu się pojawił, podniósł mnie na duchu i na nowo pobudził do działania. To naprawdę niesamowite przeżycie, którego nigdy nie zapomnę”.

Powiedział, że otrzymanie darowizny w wysokości 5000 funtów było „po prostu niesamowite”. Książę Williamktóry jest patronem jego działalności charytatywnej.

Powiedział: „To pokazuje, co myśli o naszej społeczności rolniczej, a zdrowie psychiczne w rolnictwie jest dla niego bardzo ważne”.

W czwartek pan Stables, któremu na części trasy towarzyszył lokalny poseł Jesse Norman, nawiązał współpracę z Fundacją Farm Safety Foundation i jej kampanią Mind Your Head podczas spaceru z Ross on Wye do The Farmers Club w Londynie.

Dzieje się tak po tym, jak badania przeprowadzone przez Fundację Bezpieczeństwa Farmy wykazały, że stan zdrowia psychicznego brytyjskich rolników spadł do najniższego poziomu od czterech lat.

Z Samarytanami można się skontaktować pod numerem 116 123, wysyłając e-mail na adres jo@samaritans.org.uk lub odwiedzając stronę www.samaritans.org

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj