Wczoraj władze ogłosiły, że sześć osób zginęło w nocnych rosyjskich strajkach na Ukrainie, których celem było Odessa na południu miasta portowego i infrastruktura energetyczna.
W ostatnich tygodniach Moskwa nasiliła ataki na ukraińską infrastrukturę krytyczną pomimo nacisków Stanów Zjednoczonych, aby osiągnąć porozumienie pokojowe z Kijowem.
Rosja wystrzeliła w nocy jedną rakietę i 154 drony – poinformowały ukraińskie siły powietrzne, ostrzegając, że od wczoraj rano niektóre bezzałogowe statki powietrzne nadal znajdują się w ukraińskiej przestrzeni powietrznej.
Trzech mężczyzn i jeden chłopiec zginęło w czwartkowy wieczór we wschodnim mieście Kramatorsk – poinformowały lokalne władze.
Tymczasem Rosja poinformowała wczoraj, że w przyszłym tygodniu odbędzie się nowa runda rozmów z urzędnikami amerykańskimi i ukraińskimi, pragnącymi pośredniczyć w zakończeniu czteroletniej wojny.
Dwie poprzednie rundy rozmów, w których pośredniczyły Stany Zjednoczone, w Abu Zabi nie przyniosły przełomu, a Moskwa i Kijów pozostawały daleko od siebie w kluczowej kwestii terytorialnej.
Siły rosyjskie naciskają na ośrodek przemysłowy – jeden z ostatnich ośrodków cywilnych znajdujących się pod kontrolą Ukrainy w obwodzie donieckim.
Rzecznik praw obywatelskich Ukrainy powiedział wczoraj, że ofiarami są 19-letnie bliźniaki i ich ośmioletni brat.
„Ustalamy ostateczne skutki rosyjskiego terroru” – napisał w mediach społecznościowych szef administracji wojskowej miasta Oleksandr Gonczarenko.
Służby ratunkowe podały, że w obwodzie zaporoskim, który według Kremla jest częścią Rosji wraz z Donieckiem, w ataku drona zginął 48-letni mężczyzna.
Największe zniszczenia odnotowano w obwodzie odeskim, gdzie władze podały, że w wyniku rosyjskiego ataku na infrastrukturę portową zginęła jedna osoba.
DTEK, największa prywatna firma energetyczna na Ukrainie, stwierdziła, że atak spowodował „niezwykle poważne” szkody w jej tamtejszych instalacjach energetycznych.
„Naprawa sprzętu i przywrócenie go do stanu używalności zajmie dużo czasu” – stwierdziła firma.
W wyniku nocnych ataków dzień wcześniej około 300 000 mieszkańców miasta nad Morzem Czarnym zostało pozbawionych wody.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przybył w piątek do Monachium, aby odbyć rundy spotkań z urzędnikami europejskimi i amerykańskimi, prosząc o wsparcie sojuszników przed rozmowami. Zwiedził także ukraińsko-niemiecką fabrykę produkującą drony.


















