Malinin spotkał się z krytyką na tych igrzyskach, szczególnie w związku z jego występem w zawodach drużynowych, w których został pokonany przez Kagiyamę w programie krótkim, zanim błędy w jeździe swobodnej – w której pierwotnie nie oczekiwano, że będzie brał udział – prawie pozwoliły Japonii zdobyć złoto.
W reakcji na presję zespół Malinina zabrał go z bańki olimpijskiej na trening w oddalonym o 55 mil Bergamo przed zawodami mężczyzn, mając nadzieję, że pomoże mu to się zresetować.
A jego poprawiony występ w indywidualnym programie krótkim – zdobycie pięciu punktów przewagi nad rywalami – sprawiał wrażenie człowieka, który nie ma nastroju, aby przerwać swoją passę dwóch i pół roku bez porażki.
Jego prowadzenie w jeździe swobodnej było złowieszcze – tutaj dominuje Malinin. W finale Grand Prix był trzeci po krótkim, ale nadal miał 30 punktów przewagi nad stawką po wolnym, lądując na siedmiu quadach.
Zwykle ma taką przewagę dzięki zabójczej kombinacji nieustraszoności i zdolności. Jego program jazdy swobodnej ma znacznie wyższą ocenę techniczną niż którykolwiek z jego rywali, a sędziowie przyznają dodatkowe uznanie za ambicję, a jednocześnie nagradzają wyższą punktacją za komponenty.
Ale to była nieśmiała rutyna. Poczwórna oś zastąpiona pojedynczą, poczwórna pętla zredukowana do podwójnej. Marzenia obrócone w gruz.
Na swoim quad salchow wykonał tylko double, po czym upadł. Rzeczywistość uderzyła, zupełnie jak lód.
Rolki swobodne Malinina były 15. najlepszym wynikiem wieczoru. Zdobył zaledwie 156,33 punktów, ponad 40 za Shaidorovem.
Dla rozrywki publiczności wykonał salto w tył, ale wyglądało to na żałosne przywołanie dobrych czasów, jakie miały miejsce zaledwie w zeszłym tygodniu.
W zawodach drużynowych wykonał także pierwszy legalny backflip na igrzyskach olimpijskich od czasów mistrza USA Terry’ego Kubickiej w 1976 roku, po czym został zakazany ze względów bezpieczeństwa.
Częściowo dzięki rolkarzom takim jak Francuz Surya Bonaly, który wykonał ten ruch nielegalnie, ale skutecznie w Nagano w 1998 r., backflip jest teraz znowu legalny.
Malinin jako pierwszy wylądował na igrzyskach tylko na jednej nodze i ponownie wykonał salto w programie krótkim.
Ale tak naprawdę, to wszystko nie miało znaczenia. Po ogłoszeniu wyników Malinin poszedł prosto do Szaidorowa, aby mu pogratulować.
To pierwszy złoty medal Kazachstanu na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich od czasu Lillehammer w 1994 r., kiedy Władimir Smirnow zwyciężył w biegach narciarskich na 50 km mężczyzn. To było 10 lat przed narodzinami 21-letniego Szaidorowa.
Po lekkim poślizgu na quad lutzu, Shaidorov utrzymał głowę, choć wszyscy wokół tracili głowę, i wykonał dwie własne techniki na czystym karku.
Wszyscy witajcie nowego Quad Goda.

















