Lokalni mieszkańcy Bedworth skrytykowali plany budowy 150 domów na terenach dotkniętych powodzią. Proponowane domy zostaną wybudowane w tzw Bedwortha Obszar lasów, którego często doświadcza zamknięcia dróg z powodu powodzi, co wymagało ratowania unieruchomionych kierowców.
Zarówno mieszkańcy, jak i radny obawiają się wpływu, jaki prace budowlane mogą mieć na obszar już dotknięty wodami powierzchniowymi. Według Agencji Środowiska, konkretny obszar zabudowy, Woodlands Lane, znajduje się w obszar strefy zalewowej trzy, co oznacza, że ma duże prawdopodobieństwo powodzi.
Radny Martin Walsh stwierdził, że wprowadzone plany łagodzenia skutków powodzi nie będą wystarczające w stosunku do ilości wody na tym obszarze, podaje BBC.
Radny, który mieszkał w miasto od 1987 r. stwierdził, że „teren ten jest stale zalewany” i że stawianie domów na działce jest „złym posunięciem”.
Dodał: „Tracimy więcej terenów zielonych, a infrastruktura na tym obszarze tego nie wytrzyma.
„Droga jest stale zablokowana, nie nadaje się dla ciężkich pojazdów. Będzie na niej co najmniej 300 samochodów, a ruch znacznie wzrośnie”.
Taylor Wimpey, firma realizująca budowę, stwierdziła, że ryzyko powodzi zostało „dokładnie ocenione” i dodała, że z zatwierdzonej oceny ryzyka powodziowego wynika, że inwestycja nie zwiększy ryzyka na terenie budowy ani poza nim.
*** Upewnij się, że nagłówki naszych najnowszych wiadomości zawsze pojawiają się na górze wyszukiwarki Google, ustawiając nas jako Preferowane źródło. Kliknij tutaj, aby aktywować lub dodaj nas jako Preferowane źródło w ustawieniach wyszukiwania Google. ***
Planom sprzeciwiają się także mieszkańcy, w tym Karl Mayer, który nazwał to „katastrofą” i stwierdził, że „nie przyniesie to żadnych korzyści dla lokalnych mieszkańców”.
Rzecznik Taylor Wimpey powiedział: „Zdajemy sobie sprawę z obaw związanych z powodzią, które obecnie dotykają społeczność Bedworth” – powiedział rzecznik.
„Dążymy do tego, aby proponowana przez nas inwestycja przy Woodlands Road nie zwiększyła ryzyka powodziowego w okolicy.
„Nadal ściśle współpracujemy z odpowiednimi władzami, aby stworzyć inwestycję, która zapewni bardzo potrzebne mieszkania, nie zwiększając jednocześnie ryzyka powodziowego na lokalnym obszarze”.


















