W ciągu szalonego pierwszego roku drugiej administracji Trumpa niewielu Australijczyków miało tak wyrafinowane poglądy lub rolę równie konsekwentną jak Richard Marles.
Był już u schyłku kierowania podstawowymi stosunkami Australii w zakresie bezpieczeństwa – ze Stanami Zjednoczonymi – w chwili, gdy prezydent USA Donald Trump burzy osiemdziesięcioletni porządek, w którym znaczna część świata – a na pewno Australia – prosperowała.
Jako wicepremier i minister obrony Marles współpracuje bezpośrednio z dwoma najważniejszymi osobistościami administracji, sekretarzem obrony Petem Hegsethem i sekretarzem stanu Marco Rubio.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Na długo przed tym, jak premier Anthony Albanese zakończył swoje opóźnione pierwsze spotkanie z prezydentem Donaldem Trumpem, Richard Marles wielokrotnie spotykał się ze swoim przeciwnikiem w obronie.
Na początku lutego ubiegłego roku spotkanie w Marles było pierwszym spotkaniem Hegsetha w roli sekretarza obrony z zagranicznym odpowiednikiem.
Również w sierpniu Marles poleciał do Waszyngtonu na rozmowy z Hegsethem, Rubio i wiceprezydentem JD Vance’em, co stanowiło preludium do podróży premiera.
A kwestie poruszane w tych rozmowach są często kontrowersyjne i dotyczą oszałamiających sum pieniędzy podatników.


Na spotkaniu w Singapurze w połowie ubiegłego roku Hegseth dał do zrozumienia Marlesowi, że administracja Trumpa jest przekonana, że Australia musi gwałtownie zwiększyć wydatki na obronę do 3,5 procent produktu krajowego brutto.
Osiągnięcie tego celu spowodowałoby dodanie wielu miliardów dolarów do budżetu obronnego Canberry.
Marles twierdzi, że żądanie USA „właściwie nie jest takie nowe”.
Konieczność dźwigania przez sojuszników większej części ciężaru bezpieczeństwa „jest kwestią, którą Ameryka podkreślała od długiego czasu”.
W samym środku tego wszystkiego znajduje się umowa AUKUS o wartości 368 miliardów dolarów i pytanie, czy partnerzy – USA i Wielka Brytania – kiedykolwiek dostarczą obiecane okręty podwodne o napędzie atomowym.
Przez większą część ubiegłego roku AUKUS miał wątpliwości, gdy administracja Trumpa sprawdzała, czy odpowiada to priorytetom prezydenta. Od tego czasu zatwierdził porozumienie.
Marles – jak można się spodziewać – jest całkowicie oddany firmie AUKUS. Nic nie wskazuje na to, że wielu krytyków projektu wzbudziło wątpliwości ministra obrony co do konieczności posiadania przez Australię okrętów podwodnych budzących największy strach.
„To coś więcej niż jakakolwiek inna platforma, jaką mamy, taka, która dałaby do myślenia każdemu przeciwnikowi Australii, i fundamentalnie ważne jest, abyśmy utrzymali aktualność tej kwestii w przyszłości” – powiedział The Issue.
„Oznacza to posiadanie nowoczesnych łodzi podwodnych, a w latach trzydziestych i czterdziestych XXI wieku będzie to oznaczać posiadanie zdolności w zakresie łodzi podwodnych wykorzystujących energię jądrową”.
Marles obszernie omawiał AUKUS w podcaście 7NEWS The Issue tuż przed wyjazdem w ramach swojej ostatniej rundy zagranicznych spotkań na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium.
„To jest więc coś wielkiego, czego staramy się dokonać” – mówi o firmie AUKUS, „największym projekcie przemysłowym w historii naszego kraju”.
„Będzie to naprawdę największy skok w naszych możliwościach wojskowych od czasu utworzenia Marynarki Wojennej w 1913 roku”.


Marles uważa, że wielu krytyków AUKUS-u nie tylko sprzeciwia się krytycznemu projektowi obronnemu, ale całkowicie kwestionuje tę kwestię.
„To nie jest decyzja o zakupie czegoś innego. To decyzja, aby w ogóle tego nie robić, ponieważ budowa okrętów podwodnych to wysiłek trwający wiele dekad” – powiedział.
„Właściwie to wymaga, abyśmy utrzymali kurs”.
Marles planuje utrzymać kurs nie tylko w kwestii okrętów podwodnych, ale także stosunków w zakresie bezpieczeństwa, na które Australia patrzyła od drugiej wojny światowej.
„Sojusz ze Stanami Zjednoczonymi ma fundamentalne znaczenie dla Australii i pozostaje równie ważny, jeśli nie ważniejszy, niż kiedykolwiek”.
Więcej jego rozmowy z The Issue możesz obejrzeć w serwisie YouTube lub słuchaj, gdziekolwiek znajdziesz swoje podcasty.


















