
Wilderness Mama Kate Barron i syn Magnus po prostu uwielbiają plażę. (Zdjęcie: w zestawie)
Przechodzenie setek kilometrów w zaawansowanej ciąży i spanie w namiocie bez odpowiedniego domu to z pewnością koszmar większości kobiet. Następnie uwzględnij trudny poród obarczony wysokim ryzykiem, zakończony nagłym cesarskim cięciem i zabranie noworodka ze sobą podczas poruszania się po najbardziej trudnych trasach Wielkiej Brytanii. linia brzegowa – dla każdej mamy to przepis na czyste szaleństwo.
A jednak dokładnie to zrobiła nauczycielka języka angielskiego Kate Barron po przypadkowym spotkaniu z mężczyzną na szkockim klifie na początku roku szkolnego. Covid pandemia.
39-letnia londynka wywróciła swoje codzienne życie do góry nogami po spotkaniu z bezdomnym byłym spadochroniarzem Christiana Lewisa – który w latach 2017–2022 przechadzał się po wybrzeżu Wielkiej Brytanii, aby zebrać ponad 500 000 funtów na cele charytatywne dla wojska Związek Żołnierzy, Marynarzy, Lotników i Rodzin.
Teraz nadeszła kolej Kate, aby w swojej książce Wilderness Mum opowiedzieć swoją wersję niezwykłej historii miłosnej pary, szczegółowo opisując, jak bardzo poruszyła ją życie na łonie natury, że zdecydowała się wychowywać ich trzyletniego syna Magnusa jako nomadyczne dziecko.

Wilderness Mama opowiada historię niesamowitego spaceru Kate po Wielkiej Brytanii (Zdjęcie: – W zestawie)
„Rok przed poznaniem Chrisa po 10 latach pracy spakowałam się do pracy Londyn i podróżowałem po świecie, ucząc i odkrywając” – mówi Kate. „Moim następnym planem był wyjazd do Japonii, aby uczyć. Ale w marcu 2020 roku uderzył Covid i moje plany zostały zmuszone do zmiany. Gdybym nie znalazła się na spacerze po Szkocji po zniesieniu pierwszej blokady, nigdy bym tam nie była ani nie spotkała Chrisa. Podobnie byłby znacznie dalej na swojej drodze i też by go tam nie było, więc było coś naprawdę nieoczekiwanego w tym spotkaniu”.
I jak wszystkie chwile związane z Sliding Doors, była to miłość od pierwszego wejrzenia. „Była w nim dzikość, która sprawiała, że idealnie wpasowywał się w otaczający krajobraz” – pisze Kate w swojej nowej książce.
Po ich krótkiej pogawędce Kate była tak zachwycona, że odjeżdżając poczuła nagłą potrzebę nie wyjeżdżania. Łapię trochę ryba z frytkamikilka puszek piwo i kiełbaskę dla psa Chrisa Jeta w pobliskiej wiosce, wróciła na spotkanie z nim.
„Byłam singielką przez długi czas i trudno mi było nawiązać kontakt z mężczyznami Londyn więc pomyślałam: „Co najgorszego może się wydarzyć?” – śmieje się dzisiaj. „Czułam, że nie mam nic do stracenia. Po prostu bardzo mnie do niego ciągnęło.
Ta dziwna kolacja pod gwiazdami była początkiem ich romansu. Ale minęło kilka tygodni i wiele SMS-ów i rozmów telefonicznych później, zanim Kate w końcu dołączyła do Chrisa i Jeta na ich spacerze. „Chris to wyjątkowa osoba, która przeszła wiele zmagań” – mówi. „Ale zakochałam się w nim i zakochałam się w życiu na świeżym powietrzu. Kochałam jego pasję i cel. „

Kate Barron z byłym spadochroniarzem Chrisem Lewisem i ich synem Magnusem (Zdjęcie: Paul Marc Mitchell)
Jednak największe wyzwanie przed Kate miało dopiero nadejść. Decydując się na urodzenie dziecka, nie zatrzymując się w podróży, radziła sobie z ciążą, porodem i realiami nowego macierzyństwa, żyjąc niemal całkowicie na świeżym powietrzu.
„Przepłynęłam ciążę pieszo i zakładałam, że przepłynę przez poród, więc gdy tak się nie stało, był to dla mnie ogromny cios” – przyznaje. Kate planuje poród w wodzie w wynajętej jurcie Dorset skończyła w szpitalu jako pilne cesarskie cięcie, gdy poród nie postępował.
„Zaufałam swojemu ciału i umysłowi, jeśli chodzi o to, ale było mi naprawdę trudno, gdy tak się nie działo” – przyznaje. „Po raz pierwszy w życiu cierpiałem na problemy psychiczne. Do tego momentu wczułem się w zmagania Chrisa, ale tak naprawdę nie zrozumiesz, dopóki sam przez to nie przejdziesz. „
Niemniej jednak trzy miesiące później wrócili w drogę, aby dokończyć spacer po Wielkiej Brytanii, który zakończył się na Walia – i dla Kate nie było już odwrotu. „Desperacko chciałam już wrócić na zewnątrz i chciałam dzielić ten styl życia z synem” – mówi. Magnus miał 14 miesięcy, kiedy spacer dobiegł końca i para przeprowadziła się z powrotem do Szkocji, gdzie mieszkała w swoim kamperze.
Jednak dla Chrisa przystosowanie się do pozostania w domu było niezwykle trudne, zwłaszcza po śmierci jego psa Jeta, który towarzyszył mu przez większą część podróży. Dlatego w zeszłym miesiącu sam wybrał się na przejażdżkę rowerową po Wielkiej Brytanii, aby zebrać pieniądze dla organizacji charytatywnej na rzecz dzieci Złóż życzenie.
Tymczasem Kate uczy się dla niej Szkoła Leśna (proces edukacyjny zapewniający dzieciom praktyczną naukę w lesie lub środowisku naturalnym) kwalifikacje i pomoc w Przedszkolu Leśnym, do którego uczęszcza Magnus. Do marca wynajmują dom w Dunkeld w Perthshire – ich zarobki pochodzą z książek Chrisa i rozmów motywacyjnych, a także z oszczędności Kate.
„Na własnej skórze przekonaliśmy się, jak to jest przetrwać szkocką zimę, mieszkając w namiocie lub furgonetce, pośród wiatru i burz” – mówi Kate. „Potrzebowałem miejsca, gdzie mógłbym wykąpać Magnusa oraz wyprać i wysuszyć jego ubrania po dniu spędzonym na świeżym powietrzu w Szkole Leśnej. Nie mogliśmy żyć tak, jak żyliśmy z trzylatkiem. „

Mieszkanie z dzieckiem pod namiotem nie każdemu odpowiada (Zdjęcie: w zestawie)
Kiedy pogoda się poprawi, Kate i Magnus zamierzają dołączyć do Chrisa na długie weekendy w trasie, aby wziąć udział w czymś, co Kate nazywa „mikroprzygodami”.
„Chris naprawdę miał trudności z przejściem do pozostania w jednym miejscu po zakończeniu spaceru” – wyjaśnia. „W ciągu tych sześciu lat chodzenia zyskał głębokie poczucie celu i nadal musi się męczyć fizycznymi wyzwaniami. Potrzebuje godzin ćwiczeń. „
Chris ma teraz 45 lat i lata spania w namiocie i noszenia plecaka zrobiły swoje. Ale w życiu tej pary zdarzały się niesamowite wzloty i upadki. W swojej książce Kate wspomina emocjonalne zakończenie ich epickiego spaceru po sześciu latach i przebyciu 30 000 mil wokół brytyjskiego wybrzeża. Chrisa powitały setki wiwatujących kibiców na mecie na półwyspie Gower 29 lipca 2023 r.
Kate pisze: „Przedostatniego dnia spaceru Chris spędził trochę czasu sam na sam z Jetem o godz Plaża w zatoce Rhossiliz widokiem na ostatnią milę wybrzeża. Wiedziałam, że to dla niego ogromna ilość do przetworzenia, więc zostawiłam go z tym, gdy szłam wzdłuż szczytów klifów z Magnusem. Ten spacer także otworzył mi oczy na tyle piękna w mojej ziemi, o istnieniu którego nawet nie wiedziałam”.
Patrząc wstecz, mówi, że ten spacer dał jej także „jasność co do tego, jak chciałam, żebyśmy wychowali Magnusa”. „Nie było wątpliwości, że staliśmy się najprawdziwszymi, najszczęśliwszymi i najzdrowszymi sobą, prowadząc proste, uporządkowane życie na świeżym powietrzu, napędzane dreszczem przygody. Wiedziałem, że chcę znaleźć sposób na dalsze prowadzenie tego dzikiego życia, które kochaliśmy. Wychowaliśmy Magnusa w życiu pełnym przygód, tworząc po drodze niezapomniane wspomnienia. „
Na razie jednak para podąża własnymi ścieżkami. Podczas gdy Chris jeździ rowerem po całym wybrzeżu Wielkiej Brytanii, Kate jest zajęta planami założenia własnej szkoły leśnej. Rozważa także możliwości zakupu gruntu przed trasą koncertową po Wielkiej Brytanii promującą swoją książkę.
„Myślę, że spędzanie czasu na świeżym powietrzu, gdy jesteśmy dzieckiem, jest naprawdę ważne” – kontynuuje. „Nadal opracowuję własne plany
coś w rodzaju szkoły i centrum społeczności dla mam, ale wiem, że obecny system edukacji w tym kraju jest zepsuty i nie chcę wysyłać Magnusa do szkoły ogólnodostępnej”.
Nic dziwnego, że Magnus nie kocha niczego bardziej niż zabawę na świeżym powietrzu, rzucanie kamieni do rzek i bieganie po plażach, a gdy nadejdzie wiosna, dołączy do swojego taty na jego sprawdzonym rowerku biegowym lub będzie jeździł na kierownicy taty, gdy ścieżki staną się zbyt wyboiste.
W swojej książce Kate pisze, jak wciąż musi się „uszczypnąć” z powodu dramatycznej zmiany jej życia w ciągu ostatnich sześciu lat, kiedy zamieniła swoje bardzo konwencjonalne życie w londyńskim londyńskim mieście, aby żyć jako pełnoetatowa nomadyczna mama na świeżym powietrzu.

Kate cieszy się spektakularnym zachodem słońca z małym Magnusem. (Zdjęcie: w zestawie)
„Gdzieś po drodze, mieszkając przez lata w namiocie przy każdej pogodzie i codziennie poruszając się pieszo po naszym niesamowitym wybrzeżu, zaczęłam czuć się na świeżym powietrzu bardziej jak w domu niż gdziekolwiek, gdzie mieszkałam przez całe dorosłe życie” – pisze. „To znacząco zmieniło moje spojrzenie na życie”. Kate jest jednak na tyle realistką, że wie, że nie będzie w stanie żyć tak, jak ona i Chris na początku ich romansu.
„Nie nazywam siebie Dziką Mamą, bo chcę spędzać każdy dzień w ekstremalnie dzikich miejscach i odległych placówkach” – dodaje. „Nazywam siebie tak, bo nieważne gdzie jestem, zawsze będę kochać i szukać dzikich miejsc. Jednego dnia możemy spać w górach pod gwiazdami, a następnego mój syn może pluskać się w rzekach w leśnej szkole. „
Kate planuje używać nazwiska Wilderness Mom w nazwie swojej szkoły, opracowując swoje przyszłe plany biznesowe. Sugeruję, że z jej książki powstałby genialny film.
„Chrisa często pyta się, kto zagrałby go w filmowej wersji jego książki, a on odpowiada, że chce zagrać siebie” – uśmiecha się. Pewno Tom Hardy, który ma doskonałą brodę i gra trudnego twardziela, byłby lepszy, wstępnie sugeruję.
„W takim razie, jeśli to Tom Hardy, zdecydowanie chcę zagrać siebie” – śmieje się Kate, „chociaż Chris uważa, że Claire Foy”. Następnie wyrusza, aby stawić czoła deszczowi i dołączyć do swojego syna i jego kolegów ze szkoły leśnej podczas przygód w lesie.
● Mama z dzikiej przyrody: Jak porzuciłam życie w mieście, aby wychować rodzinę na łonie natury Kate Barron (Pan Macmillan, 20 funtów) jest już dostępny; Aby dowiedzieć się więcej na temat cyklu linii brzegowej Wielkiej Brytanii Christiana Lewisa w programie „Mam marzenie”, odwiedź stronę justgiving.com/page/wilderness-family-2


















