jesy nelson zalała się łzami, gdy w piątek jej petycja w sprawie badania przesiewowego w kierunku SMA1 osiągnęła 100 000, co oznaczało, że teraz będzie musiała zostać omówiona przez parlamentarzystów w Izbie Gmin.
Poprzedni Mały miks 34-letnia gwiazda powitała na świecie córki bliźniaczki Ocean Jade i Story Monroe, które dzieli z byłym Zionem Fosterem, przedwcześnie w maju 2025 r., a później zdiagnozowano u nich wyniszczającą chorobę.
Genetyczna choroba nerwowo-mięśniowa SMA1 powoduje postępujące osłabienie i zanik mięśni, w związku z czym ze względu na poważne trudności w połykaniu, ssaniu i oddychaniu wymagane są zgłębniki.
Od Jesy zażądano, aby NHS rozszerzyła standardowy test nakłuwania pięty, aby sprawdzić, czy nie występuje u niej schorzenie, a badanie, którego koszt wynosi około 1 funta każdy, mogło uratować nogi (jej bliźniaków) poprzez zapewnienie im dostępu do wcześniejszego leczenia.
Teraz na Instagramie piosenkarka udostępniła klip, na którym ona i grupa znajomych obserwują wzrost liczby podpisów, aż w końcu przekroczyła 100 000, pozostawiając wszystkich w wiwatach i łzach – od tego czasu całkowita liczba wzrosła do znacznie ponad 120 000.
Wzruszona Jesy napisała post: „Nie potrafię opisać słowami, jak bardzo jestem wdzięczna, że ten moment właśnie się wydarzył! A to wszystko dzięki Wam.
Jesy Nelson zalała się łzami, gdy w piątek jej petycja w sprawie badania przesiewowego w kierunku SMA1 osiągnęła 100 000, co oznaczało, że teraz będą musieli ją debatować parlamentarzyści w Izbie Gmin
Była gwiazda Little Mix (34 lata) powitała na świecie w maju 2025 roku córki bliźniaczki Ocean Jade i Story Monroe, u których później zdiagnozowano wyniszczającą chorobę.
Jesy zażądała od NHS rozszerzenia standardowego testu nakłucia pięty, aby sprawdzić, czy nie występuje taka choroba, twierdząc, że badanie kosztuje około 1 funta za sztukę i że „mogłyby uratować nogi (jej bliźniakom)”, zapewniając im dostęp do wcześniejszego leczenia
„Dziękuję każdej osobie, która poświęciła czas na podpisanie tej petycji. Nie masz pojęcia, ile to znaczy dla mnie i społeczności SMA. To pierwsza przeszkoda, ale daliśmy radę i naprawdę wierzę, że razem dokonamy zmian!”.
Kontynuując kampanię na rzecz włączenia badań przesiewowych w celu uwzględnienia tej choroby w badaniu krwi noworodka, ujawniła, że zawiesiła karierę muzyczną.
Jesy powiedziała, że w czwartek wystąpiła w programie śniadaniowym Heart FM Amandę Holdena I Jamiego Theakstona jej uwaga skupia się teraz wyłącznie na bliźniakach.
Wyjaśniła: „Słuchaj, nigdy nie mówię nigdy nie mów nigdy muzyce, ale dla mnie skupiam się głównie na dziewczynach, będę z tobą szczera, nie mam czasu, naprawdę nie mam.
„Są całym moim sercem i duszą i na czym się skupiam. Chcę nadal ich bronić, zmienić ten test nakłucia pięty i wzmocnić ich, to jest mój główny cel.
– Ponieważ to zadecyduje o ich przyszłości. Na tym się teraz skupiam najbardziej.
Wcześniej powiedziała Daily Mail, że procedury medyczne, jakie muszą przechodzić jej dzieci każdego dnia, sprawiają, że ma wrażenie, że je rani, gdy płaczą i krzyczą.
Opisała opiekę nad bliźniakami jako emocjonalny rollercoaster – niektóre dni były „naprawdę cholernie g**ne”, a inne nieco lżejsze.
Na Instagramie gwiazda udostępniła klip, na którym ona i grupa znajomych obserwują wzrost liczby podpisów, zanim w końcu przekroczyła 100 000, po czym wybuchła wiwatami i łzami.
Wzruszona Jesy napisała podpis pod postem: „Nie potrafię opisać słowami, jak bardzo jestem wdzięczna, że ten moment właśnie się wydarzył! A to wszystko dzięki Wam.
Kontynuując kampanię na rzecz włączenia badań przesiewowych w celu uwzględnienia tej choroby w badaniu krwi noworodka, ujawniła, że zawiesiła karierę muzyczną
Ona i były partner Zion nigdy nie spodziewały się, że będą opiekować się swoimi dziećmi w taki sposób – mówi Jesy muszą zadbać o swoje potrzeby medyczne to codzienna walka.
Jesy powiedziała Daily Mail: „Każdy dzień jest pełen zajęć – mogę o tym mówić, ale nigdy nie będę w stanie wyjaśnić, jak intensywny jest, dopóki tego nie zobaczysz.
W międzyczasie w swoim nowym dokumencie Prime Video Jesy Nelson: Life After Little Mix Jesy leżała ujawniła tajemnicę swojego odejścia z zespołu.
Jednak pomimo siostrzanej więzi, jaką stworzyła z koleżankami z zespołu Perrie Edwards, Leigh-Anne Pinnock I Jade Thirlwalll, piosenkarka stwierdziła, że są bardziej jak obcy ludzie, po tym jak nagle odeszła po tajnej próbie samobójczej w 2020 roku.
„Zanim porozmawiałem z dziewczynami, musiałem pomyśleć o tym, gdzie jestem legalnie – na przykład, czy w ogóle mogę teraz z tego wyjść?” przypomniała sobie.
„Niestety prawnik w końcu dał im znać, że chcę odejść, zanim zdążyłem im o tym powiedzieć, więc myślę, że poczuli się przez to naprawdę zranieni i to nigdy nie powinno było się tak potoczyć.
„Czuję się zły, że mi to odebrano i nie dostałem możliwości wyjaśnienia, dlaczego nie mogę już tego robić”.
W chwili przedawkowania Nelson miała wystąpić w finale programu Little Mix w BBC The Search, a jej nieobecność zmusiła gospodarza Chrisa Ramseya do wyjaśnienia, że „zachorowała”.
Tymczasem w swoim nowym dokumencie Prime Video Jesy Nelson: Life After Little Mix Jesy obnażyła tajemnicę stojącą za jej odejściem z zespołu
Jednak pomimo siostrzanej więzi, jaką nawiązała z koleżankami z zespołu, piosenkarka stwierdziła, że są bardziej jak obce sobie osoby, po tym jak nagle odeszła po tajnej próbie samobójczej w 2020 roku.
Piosenkarka twierdzi, że decyzja jej prawnika o potwierdzeniu jej odejścia bez uprzedniej zgody wbiła klin między nią a zespołem.
Dodała: „Przygotowywałam się psychicznie i pomyślałam: „No dobrze, chcę teraz usiąść z dziewczynami, porozmawiać z nimi i powiedzieć im, dlaczego zrobiłam to, co zrobiłam i jak się czuję, a także po prostu im to naprawdę wyjaśnić i spróbować sprawić, by zrozumieli, jak się czuję”.
„A potem zadzwoniła moja menadżerka i powiedziała: „Rozmawiałam z dziewczynami i one chętnie z tobą rozmawiają, ale nie czują się komfortowo przebywając z tobą w pokoju, chyba że jest tam terapeuta”.
„Pomyślałam: «Co? Właśnie wyszłam ze szpitala, to jest czas, kiedy potrzebuję cię najbardziej.» Nie czułam, że to były moje siostry. To już pięć lat; za każdym razem, gdy o tym myślę, zadaję sobie pytanie: „Czy to byli oni, czy może kierownictwo?” Nigdy się tego nie dowiem, bo nigdy nie mieliśmy okazji odbyć tej rozmowy.
I wtedy w końcu zadzwonił telefon i było naprawdę niezręcznie. To było takie dziwne, bo to było jak rozmowa z nieznajomymi.
„To była najbardziej niewygodna rozmowa telefoniczna, jaką kiedykolwiek odbyłem, nikt nie wiedział, co powiedzieć, i to był ostatni raz, kiedy rozmawiałem z nimi jako grupą”.


















