Nakaz amerykańskiego sędziego federalnego nakazujący niektórym wenezuelskim mężczyznom wysłanym przez administrację Trumpa do cieszącego się złą sławą więzienia w Salwadorze zezwolenie na powrót do Stanów Zjednoczonych w celu prowadzenia swoich spraw został przyjęty przez jednego z deportowanych z nadzieją i poczuciem usprawiedliwienia, ale także strachem.

sędzia okręgowy USA James Boasberg rządził w czwartek w Waszyngtonie, że administracja Trumpa powinna ułatwić powrót deportowanych, którzy obecnie przebywają w innych krajach Wenezuelatwierdząc, że należy im zapewnić możliwość dochodzenia należytego procesu, któremu odmówiono ich w związku z nielegalnym postępowaniem wydalony z USA w marcu ubiegłego roku.

Boasberg dodał, że rząd USA powinien pokryć koszty podróży tych, którzy chcą przyjechać do USA w celu przedstawienia swoich argumentów imigracja sprawy.

Jednym z poszkodowanych jest 27-letni Luis Muñoz Pinto. W czwartek rozmawiał telefonicznie z „The Guardian” wyłącznie z Bogoty, stolicy Kolumbii, gdzie mieszka od czasu zwolnienia z więzienia. pozbawienie wolności w Salwadorze.

„Chciałbym wrócić do Stanów Zjednoczonych, aby bronić się w sądzie i udowodnić, że nie jestem członkiem Tren de Aragua (gangu) – ale co się stanie, jeśli mnie zatrzymają i będę musiał przeżyć kolejny koszmar?” – powiedział Muñoz Pinto.

Nie był karany w żadnym kraju. Był studentem inżynierii w Wenezueli i uciekł w 2024 r. po pobiciu przez policję podczas protestu przeciwko tamtejszej dyktaturze, najpierw do Kolumbii, a następnie na północ. Miał spotkanie w USA, aby za czasów administracji Bidena wystąpić o azyl, ale zamiast tego został aresztowany i oskarżony o przynależność do niebezpiecznej wenezuelskiej grupy przestępczej Gang pociągów Aragua ponieważ miał kilka tatuaży, pomimo braku dowodów na rzeczywiste powiązania z gangami.

Zdjęcie z ulotki udostępnione przez Prezydencję Salwadoru przedstawia strażników z więzienia Terrorism Confinement Center (Cecot) przewożących Wenezuelczyków w dniu 16 marca 2025 r. Zdjęcie: Prezydencja Salwadoru/EPA

Sędzia przyznał, że jeśli którykolwiek z mężczyzn powróci do USA, aby argumentować w sądzie, według jego ustaleń „zostaną zatrzymani po przybyciu na miejsce”.

Muñoz Pinto powiedział: „Czy masz pojęcie, przez co przeszła moja rodzina, gdy dowiedziała się, że trafiłem do więzienia w Salwadorze? Od gonienia za marzeniem, pracy i wspierania rodziny, przeszedłem do upokorzenia przez strażników bijących mnie po twarzy i całym ciele.”

W nocy w sobotę 15 marca ubiegłego roku administracja Trumpa nagle deportowany ponad 250 Wenezuelczyków do Salwadoru, przeciwstawiając się blokadzie sądu i nakazując, aby wszelkie takie loty powinien się odwrócić.

Następnie pojawiły się obrazy przedstawiające mężczyzn zakutych w kajdany, trzymanych w pochyleniu przez uzbrojoną w pałki salwadorską policję, zanim ogolono im głowy i osadzono w więzieniu w osławione megawięzienie Cecot. Dawny – powiedzieli zatrzymani powiedziano im, że tam umrą i nie kontaktowali się z prawnikami ani rodziną z zewnątrz. Następnie w lipcu ubiegłego roku wrócili do Wenezueli za pośrednictwem amerykańskiego pośrednika wymiana więźniów.

Boasberg powiedział w czwartek administracji Trumpa, aby potraktowała priorytetowo deportowanych obecnie w krajach trzecich, ale także wyjaśniła „możliwość powrotu powodów nadal przebywających w Wenezueli”, podczas gdy stosunki USA-Wenezuela pozostają napięte.

Rzeczniczka Białego Domu Abigail Jackson ostro skrytykowała orzeczenie Boasberga, stwierdzając w oświadczeniu, że jest to „absurdalne i niezgodne z prawem orzeczenie wydane przez skrajnie lewicowego działacza sądowego próbującego podważyć legalne uprawnienia prezydenta do przeprowadzania deportacji”.

Dodała: „Amerykanie wybrali prezydenta Trumpa w oparciu o jego obietnicę deportacji nielegalnych cudzoziemców przestępców i uczynienia Ameryki znów bezpieczną. Boasberg nie ma prawa powstrzymywać woli narodu amerykańskiego i nie będzie to ostatnie słowo w tej sprawie. „

Lee Gelernt, główny prawnik ACLU w tej sprawie, powiedział, że wie o niewielkiej grupie deportowanych mieszkających poza Wenezuelą.

Zarządzenie Boasberga zasadniczo dotyczy 137 mężczyzn deportowanych do Salwadoru na mocy ustawy o obcych wrogach, na którą powołał się Donald Trump, kiedy amerykański prezydent wygłosił bezprecedensowe twierdzenie, że Stany Zjednoczone są „najeżdżane” przez członków gangu rzekomo powiązanego z państwem wenezuelskim. Pozostali wysłani do Cecot w zeszłym roku zostali deportowani regularnie Imigracja USA prawa i nie są objęte niniejszą sprawą.

Widok z lotu ptaka na Cecot, gdzie Luis Muñoz Pinto był więziony wraz z innymi Wenezuelczykami deportowanymi z USA. Zdjęcie: John Moore/Getty Images

„Warto podkreślić, że do takiej sytuacji nigdy by nie doszło, gdyby rząd po prostu zapewnił powodom ich konstytucyjne prawa przed ich deportacją” – powiedział w czwartek Boasberg.

Dodał jednak, że liczba mężczyzn, którzy mogą starać się o powrót do USA, „byłaby prawdopodobnie bardzo mała, jeśli nie zerowa”.

Muñoz Pinto jest rozdarty.

„Wiem, że Trump deportował mnie do Cecot i jeszcze nie skończył mi się ten koszmar, ale Stany Zjednoczone są nadal krajem możliwości” – powiedział.

Dodał, że został deportowany na podstawie ustawy o wrogach obcych, co „The Guardian” zweryfikował na podstawie źródeł zaznajomionych ze sprawą, które nie były upoważnione do otwartego wypowiadania się w tej sprawie.

Przed ostatnim postanowieniem Boasberga ACLU argumentowała w sądzie, że mężczyźni powinni mieć prawo albo do powrotu do USA, albo do przeprowadzenia zdalnej rozprawy w celu zakwestionowania ich deportacji.

W styczniu prawnicy sekretarza stanu USA Marco Rubio argumentował w sądzie złożenie wniosku, że sprowadzenie 137 mężczyzn z powrotem do USA „groziłoby materialną szkodą dla interesów amerykańskiej polityki zagranicznej w Wenezueli”.

Prawnicy Rubio dodali, że nawet zdalne przesłuchania „stanowią również poważne ryzyko celowej ingerencji elementów antyamerykańskich w Wenezueli, która podważyłaby interesy wymiaru sprawiedliwości”.

Prawa człowieka znaleźli śledczy że strażnicy Cecot zadawali bicie, torturować, odmowa jedzenia I rzekomą napaść na tle seksualnym. Poinformowali o tym prawnicy niektórych Wenezuelczyków wytrzymali „tortury sankcjonowane przez państwo”.

Rząd Salwadoru nie podejmuje wysiłków, aby publicznie odeprzeć zarzuty dotyczące przemocy i deprywacji równoznacznej z torturami. Prezydent, Nayib Bukeleodpowiedział sarkastycznie wobec zarzutów o okrucieństwo w Cecot postawionych w ubiegłym roku przez Hillary Clinton. Niektórzy wpływowi ludzie w Internecie tak zaproszony do nagrywania filmów przedstawiających trudne warunki.

Strażnicy pilnują modułu, w którym przebywają tysiące oskarżonych członków gangu przetrzymywanych w Cecot w Tecoluca w Salwadorze. Zdjęcie: John Moore/Getty Images

Przed ostatnim orzeczeniem Boasberga Muñoz Pinto również rozmawiał z „The Guardian” osobiście w Bogocie podczas swojego pierwszego wywiadu poza telewizją. Przez krótki czas występował w programie CBS 60 Minutes, emitowanym w USA ostatni miesiąc.

Muñoz Pinto tak wspominał po przybyciu do Cecot: „Trzej strażnicy rzucili mnie na ziemię i kopnęli w twarz tak mocno, że dostałem krwotoku z nosa i wszystkich dziąseł”.

Dodał: „Zacząłem płakać, bo nie wiedziałem, co robić. Od małego starałem się być dobrym człowiekiem, poszedłem do college’u, próbowałem pomóc rodzicom, którzy nadal są chorzy w Wenezueli, a potem siedziałem w najgorszym więzieniu na całej planecie i nie popełniłem przestępstwa”.

Starzy przyjaciele w Kolumbia pomógł mu znaleźć pracę, dostarczając żywność w całej Bogocie, argumentując, że jest to lepsza szansa na wsparcie finansowe rodziny niż ta, którą mógłby uzyskać w Wenezueli.

Muñoz Pinto powiedział: „Ta decyzja sądu jest druzgocąca, ponieważ chcę wrócić (do USA), tak, ale dlaczego chcą, żebym został ponownie zatrzymany? Ile tym razem miesięcy? Nie jestem pewien, czy będę mógł to zrobić ponownie. „

Dodatkowe raporty Associated Press

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj