Ponieważ prawodawcy pakistańskiej opozycji drugi dzień z rzędu protestowali w sprawie natychmiastowego leczenia Imrana Khana, rząd Pakistanu oświadczył w sobotę, że podjął decyzję o powołaniu komisji lekarskiej i umieszczeniu Khana w szpitalu ze względu na jego stan zdrowia.
Oświadczenie ministra spraw parlamentarnych, dr Tariqa Fazala Chaudhry’ego, nadeszło po dwóch dniach protestów Tehreek-i-Tahafuz Ayeen-i-Pakistan (TTAP) i PTI w Parlamentach i KP House w Islamabadzie, gdzie zorganizowały one protest okupacyjny, żądając leczenia Imrana Khana.
Rząd zezwolił także Khanowi, który przebywa w więzieniu Adiala i doznał częściowej utraty wzroku na jedno oko, na rozmowę telefoniczną z synami „przez 20 minut” zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego. W sobotni wieczór na Twitterze minister PML-N stwierdził, że rząd wywiązuje się ze swoich obowiązków, aby zapewnić leczenie Khana i nalegał, aby PTI nie upolityczniała drażliwych kwestii, takich jak zdrowie.
Powiedział, że rząd jest odpowiedzialny za zapewnienie każdemu więźniowi udogodnień zgodnych z prawem, dodał, że rząd zgodził się na powołanie komisji lekarskiej zajmującej się leczeniem Khana, a także pozwolił mu na rozmowy telefoniczne z dziećmi. Powiedział, że rząd wypełnia swoje obowiązki i że PTI powinna wykazać się powściągliwością, zamiast upolityczniać stan zdrowia Khana.
Podobnie minister informacji Attaullah Tarar powiedział, że dalsze leczenie Khana będzie prowadzone przez okulistę w wyspecjalizowanej placówce medycznej. W poście na portalu X napisał: „W związku z trwającym leczeniem oczu Imrana Khana, dalsze badania kontrolne i leczenie będą prowadzone w specjalistycznej placówce medycznej przez najlepszych okulistów”.
„Szczegółowy raport na ten temat zostanie również przedłożony Sądowi Najwyższemu. Należy unikać domysłów, spekulacji i prób przekształcenia tego w retorykę polityczną i działania w imię partykularnych interesów” – powiedział. Można zauważyć, że na początku tego tygodnia sąd najwyższy nakazał rządowi utworzenie komisji lekarskiej, która do 16 lutego zbada byłego premiera i umożliwi mu rozmowę z dziećmi.
W rozmowie z Dawn lider PTI Asad Qaiser powiedział, że nie odwołają protestu, chyba że szef PTI zostanie przeniesiony do szpitala Shifa International w Islamabadzie, a do komisji lekarskiej nie zostanie dodany lekarz rodzinny.
Rzecznik TTAP, Akhunzada Hussain Ahmed Yousafzai, również to poparł. Powiedział, że nie zaakceptują tego, jeśli rząd zdecyduje się na przeniesienie byłego premiera do szpitala Pims w stolicy federalnej. Inny przywódca, wypowiadając się pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedział, że nie ufa ministrom Tararowi i Chaudhry’emu. „Skontaktowali się z nami, ale mają notatkę w rękach i nie mogą się zdecydować. Poczekamy na ostateczny wynik” – powiedział.
Aleema krytykuje SC za opóźnienie
W sobotę siostra Imrana, Aleema Khanum, skrytykowała Sąd Najwyższy za rzekomą bierność w zapewnianiu wdrożenia jego dyrektyw przez rząd.
„Nakaz powinien brzmieć przeniesienie Imrana Khana do Międzynarodowego Szpitala Shifa. Nakaz natychmiastowego zbadania go i leczenia przez lekarzy specjalistów pod nadzorem jego osobistych lekarzy” – zapewniła.
Aleema Khan potwierdziła również, że były premier rozmawiał ze swoimi synami przez około 20 minut i był „niezwykle szczęśliwy, słysząc ich głosy”.
Protest opozycji trwa
Wcześniej przywódcy opozycji, którzy zorganizowali protest okupacyjny pod Parlamentem, twierdzili, że lokal zamieniono na „więzienie”, ponieważ władze zabroniły wszystkim, w tym ustawodawcom, wchodzenia i wychodzenia z budynku.
Protestowi przewodził przewodniczący TTAP Mehmood Khan Achakzai i inni prominentni przywódcy, w tym między innymi tymczasowy przewodniczący PTI, adwokat Gohar Ali Khan, senator Ali Zafar, Asad Qaiser i Junaid Akbar.
Lider senackiej opozycji Allama Raja Nasir Abbas powiedział, że od piątku przebywają w parlamencie. „Chcieliśmy wyjść na zewnątrz, ale wszystkie bramy były zamknięte” – powiedział w nagraniu wideo opublikowanym przez TTAP na X.
W poście na portalu X sekretarz generalny PTI Salman Akram Raja powiedział, że Parlament, Loże Parlamentarne i Dom KP „zostały zamienione w więzienie”. Domagając się ich „uwolnienia”, przywódca PTI zarzucił, że państwo „boi się” ich wyjścia na ulice.

















