NOWYMożesz teraz słuchać artykułów Fox News!
PIERWSZY W FOXIE: A Chicago nauczyciel rejonowy, który został zmuszony do rezygnacji ze stanowiska z powodu wpisu na Facebooku zawierającego napis „Go ICE”, otwarcie mówi o emocjonalnych i finansowych konsekwencjach, jakie z tego powodu poniósł.
„Ten proces był wyniszczający pod względem zawodowym i osobistym oraz surrealistyczny” – powiedział Fox News Digital były nauczyciel z zachodniego Chicago, James Heidorn, w swoich pierwszych publicznych komentarzach na temat sytuacji.
„Spędziłam 14 lat budując swoją karierę, wkładając całe swoje serce w nauczanie dzieci, budowanie relacji i bycie pozytywnym wzorem do naśladowania. Widok tego wszystkiego wywrócony do góry nogami za pomocą dwóch prostych słów: «Go ICE», w których wyraziłem swoje osobiste wsparcie dla organów ścigania, był poważnym ciosem dla mojej kariery”.
Pod koniec stycznia Fox News Digital pierwszy zgłoszony że wieloletni nauczyciel w szkole podstawowej Gary w dzielnicy w dużej mierze latynoskiej został wysłany na urlop po tym, jak lokalni aktywiści zaczęli udostępniać na Facebooku jego post z napisem „GO ICE” w odpowiedzi na doniesienia o tym, że lokalny wydział policji oświadczył, że będzie współpracował z ICE.
MASZ ZROBIENIE NA KAMPUSIE? WYŚLIJ NAM WSKAZÓWKĘ TUTAJ

Nauczyciel wychowania fizycznego w zachodnim Chicago, który zrezygnował z pracy z powodu postu na Facebooku wspierającego ICE, wypowiada się na temat tego, co się stało.
W czwartek, 22 stycznia, władze szkoły po raz pierwszy powiadomiły Heidorn, że widzieli coraz większą falę dyskusji na temat jego wpisu w mediach społecznościowych. Na krótko zrezygnował po spotkaniu z personelem HR, po czym tego samego dnia odwołał swoją rezygnację. Heidorn miała wrócić do szkoły, aby uczyć w poniedziałek, do czasu przeprowadzenia przez szkołę dochodzenia.
Mniej więcej w tym samym czasie senator stanu Illinois z Partii Demokratycznej Karina Villa, która była uchwycone na wideo we wrześniu, ścigając na ulicy agentów ICE, publicznie wyraziła oburzenie z powodu postu i oświadczyła, że wyraża „niezachwianą solidarność” z rodzinami zaniepokojonymi „niepokojącymi komentarzami rzekomo wygłoszonymi przez wychowawcę”.
W tę sobotę, zanim dochodzenie zostało zakończone, burmistrz zachodniego Chicago Daniel Bovey napisał na Facebooku i napisał: opublikował film wyjaśniając, dlaczego komentarze Heidorna były „bolesne” i „obraźliwe” dla wielu członków społeczności.
„Problem polega na tym, że mamy zaufanych dorosłych, którzy opiekują się dziećmi, gdy nie mogą być z mamą i tatą” – powiedziała Bovey. „A więc ktoś beztrosko kibicuje – jakby to był mecz piłki nożnej czy coś, tak, jasne – wydarzenia, które wywołały traumę u tych dzieci… to jest problem”.
W weekend rodzice w Internecie zachęcali się nawzajem, aby w ramach protestu nie pozwalali uczniom wracać do domu, a wielu członków społeczności zaczęło krytykować Heidorn.
Miasto w zachodnim Chicago odbyła się „sesja odsłuchowa” 26 stycznia na prośbę Boveya, wśród której znalazł się tłumacz języka hiszpańskiego, zaniepokojenie tym postem wyrazili różni rodzice i miejscowi, w tym kobieta, która stwierdziła, że w wyniku postu „dzieci nie czują się bezpiecznie”, oraz inna kobieta, która stwierdziła, że post był „okrutny”.
„Zaczęło się od dwuwyrazowego komentarza na mojej osobistej stronie na Facebooku, w którym wspieram organy ścigania – nic więcej” – powiedziała Heidorn. „To nie było skierowane do żadnego ucznia, rodziny ani społeczności szkolnej. Po drugie, zostałem wysłany na urlop i spotkałem się z silną presją, zanim mogło rozpocząć się jakiekolwiek pełne dochodzenie lub sprawiedliwy proces, co doprowadziło do mojej rezygnacji”.
„Po trzecie, straciłem karierę, dochody i szansę na właściwe zakończenie czasu ze studentami – bez pożegnań, bez pożegnań”.
Ostatecznie Heidorn zrezygnował po raz drugi, zamiast zostać zwolniony po przesłuchaniu z władzami szkoły.
W oświadczeniu dla Fox News Digital wystosowanym w czasie, gdy Heidorn była na urlopie w styczniu, rzecznik 33. okręgu szkoły podstawowej w West Chicago odniósł się do postu w mediach społecznościowych jako „zakłócający spokój” i powiedział: „Rozumiemy, że ta sytuacja wzbudziła obawy i spowodowała zakłócenia dla uczniów, rodzin i personelu”.
W ostatnich tygodniach nauczyciele w całych Stanach Zjednoczonych wyszli na ulice, powodując zakłócenia na rzecz idei skrajnie lewicowych, w tym w Chicago gdzie nauczyciele zaatakowali lokalny cel, nękając pracowników, aby zaprotestować przeciwko polityce imigracyjnej prezydenta Trumpa, nie narażając się na sprzeciw ani reperkusje ze strony lokalnych okręgów szkolnych.

Szkoła podstawowa Gary’ego w West w Chicago (Mapy Google)
„Co najważniejsze, sprawa jest dla mnie ważniejsza: chodzi o to, czy osobiste opinie wyrażane poza pracą mogą kosztować kogoś życie bez należytego procesu” – powiedziała Heidorn. „Mam nadzieję, że wolność słowa ma znaczenie, nawet jeśli jest niepopularna”.
„To rzeczywiście wygląda na podwójne standardy, ponieważ mój punkt widzenia różni się od poglądów innych członków społeczności, w której nauczam. Uważam, że wszyscy powinniśmy mieć możliwość współistnienia z naszymi osobistymi poglądami politycznymi. Uczciwość powinna obowiązywać w równym stopniu niezależnie od tych punktów widzenia. Jeśli osobiste wypowiedzi polityczne stanowią podstawę do kary, powinny być spójne, a nie wybiórcze w zależności od tego, po której stronie się opowiada. Wierzę w wolność słowa dla wszystkich i mam nadzieję, że właśnie to z tego wszystkiego wynika”.
Heidorn otrzymał pewne wsparcie od lokalnej społeczności, w tym od strony GoFundMe, w której nazwano go „ukochanym nauczycielem wychowania fizycznego”, który „codziennie pojawiał się przed swoimi uczniami”.
„Pod względem emocjonalnym był to rollercoaster, który wywołał we mnie ogromny szok, stratę i głęboki smutek z powodu utraty codziennego kontaktu z moimi uczniami” – powiedziała Heidorn. „Poczucie złości i frustracji z powodu tego, jak szybko sytuacja nasiliła się bez prawdziwego dialogu, oraz żal, że nie udało mi się odpowiednio pożegnać z dziećmi, na których tak bardzo mi zależało. Mam nieprzespane noce, ale staram się skupiać na rodzinie i wsparciu, które otrzymałam od ludzi, którzy znają prawdziwego mnie”.
Heidorn, który również stracił pracę, pracując jako trener piłki nożnej w pobliskiej prywatnej szkole, powiedział Fox News Digital, że jednym z najtrudniejszych aspektów bycia zmuszonym do rzucenia pracy była utrata relacji, które zbudował ze swoimi uczniami, niezależnie od ich pochodzenia, w ciągu swojej długiej kariery.
Zapytany, co powiedziałby swoim uczniom, gdyby miał możliwość bezpośredniego omówienia z nimi sytuacji, Heidorn odpowiedział, że oburzenie w Internecie „nie jest pełną historią” i jest „tylko wypowiedzeniem ludzi, którzy mnie nie znają”.
„Do moich uczniów: chcę, żebyście wiedzieli, że bardzo mi na was zależy i zawsze tak było. Osoba, którą znaliście na zajęciach – ta, która was zachęcała, bawiła się z wami i kibicowała wam – to wciąż ta sama osoba” – powiedziała Heidorn. „Zawsze starałem się zapewnić nam wszystkim najlepsze środowisko do nauki i wspaniałą atmosferę do rozwoju. Zawsze miałem na uwadze Wasze dobro, okazując pasję, wsparcie, opiekę i bezpieczeństwo bez względu na wszystko”.
Heidorn dodała: „Nigdy nie chciałabym, żeby którekolwiek z was czuło się zagrożone lub niekochane. Jesteście niesamowitymi dziećmi i jestem dumna z każdej spędzonej wspólnie chwili. Wiem, że nie mogę zmienić zdania ludzi z powodu tych, którzy są źli, zdenerwowani lub stracili do mnie zaufanie. Przepraszam za to, ponieważ zawsze miałem na uwadze dobro moich uczniów i społeczności i nigdy nie miałem zamiaru powodować strachu ani krzywdy ich ani ich rodzin”.

Funkcjonariusze policji federalnej ICE idą podmiejską ulicą. (Christopher Dilts/Getty Images)
Fox News Digital zwróciła się do okręgu z prośbą o konkretny komentarz na temat zasady, którą Heidorn naruszył, publikując na Facebooku wsparcie dla organów ścigania, oraz tego, czy nauczyciele, którzy publicznie „zakłócają” ICE lub antagonizują ją, będą traktowani w ten sam sposób. Powiat nie zareagował.
Gdy Bovey poprosił o komentarz, odrzucił sugestię, że zaognił sytuację swoim filmem na Facebooku, mówiąc: „Osobiście życzę wszystkiego najlepszego nauczycielowi”.
„Nauczyciel skorzystał ze swoich praw wynikających z pierwszej poprawki, aby złożyć oświadczenie” – powiedział Bovey. „Inni skorzystali z prawa wynikającego z pierwszej poprawki, komentując sytuację. Rada szkoły podjęła odpowiednie działania, aby przejść przez należyty proces zbadania sytuacji, która miała niekorzystny wpływ na edukację dzieci. Opinia publiczna skorzystała z prawa wynikającego z pierwszej poprawki do komentowania (za i przeciw) działań rady szkoły, a następnie nauczyciel podjął decyzję o rezygnacji. Ostatecznie, choć po obu stronach była frustracja podsycona niedokładnymi wpisami w mediach społecznościowych, tak działa demokracja”.
Bovey dodał: „Pomimo wielu jadowitych komentarzy ze strony ludzi z całego kraju, którzy zostali wprowadzeni w błąd przez media społecznościowe, nasza lokalna społeczność wydaje się niezwykle zjednoczona”.
Heidorns powiedział, że w ciągu swojej 14-letniej kariery zawsze traktował swoją rolę „niezwykle poważnie” i że jego reputacja „zbudowana była na tym, że pojawiał się każdego dnia, był niezawodny, uczciwy i autentycznie inwestowany w rozwój moich uczniów”.
„Sukcesy moich uczniów motywują mnie bardziej, niż myślisz” – powiedziała Heidorn. „Nigdy nie wprowadzałam polityki do mojego nauczania; zawsze skupiałam się na uczniach. Utrata tej więzi boli bardziej niż cokolwiek innego i chcę, żeby ludzie wiedzieli, że nigdy nie zamierzałam nikogo skrzywdzić ani podzielić”.
KLIKNIJ TUTAJ, ABY POBRAĆ APLIKACJĘ FOX NEWS

Mural „Pozdrowienia z Chicago” rozjaśnia ulicę w dzielnicy Logan Square w Chicago, 30 marca 2018 r. (Patrick Gorski/NurPhoto za pośrednictwem Getty Images)
W przyszłości Heidorn będzie musiał poinformować przyszłe okręgi szkolne, do których aplikuje, o swojej rezygnacji i podać szczegółowe informacje, dlaczego, co pozostawia niejasny potencjał dalszej kariery w tym obszarze.
„Naprawdę nie wiem, co mnie dalej czeka, ponieważ do tej pory zawód nauczyciela był wszystkim, czym chciałem się zajmować” – wyjaśnił. „To wszystko, dla czego się kiedykolwiek uczyłem, a nauczanie jest tym, co mnie zdefiniowało. Nawet rozwijając swoją edukację, uzyskując tytuł magistra w zakresie przywództwa edukacyjnego, ponieważ chciałem zostać najlepszym nauczycielem, jakim mogę być”.
„Mając to na uwadze, badam możliwości w edukacji lub dziedzinach pokrewnych, ale poświęcam też czas na uzdrowienie i wyciągnięcie wniosków z tego doświadczenia. Chcę, żeby ludzie wiedzieli, że jestem wdzięczny za wsparcie ze strony tych, którzy skontaktowali się z nami, przekazali darowiznę lub podzielili się moją historią. Przypomina mi to, że większość ludzi ceni sprawiedliwość i drugą szansę. Jestem zdeterminowana, aby pozytywnie iść do przodu i nadal przyczyniać się do życia dzieci, jak tylko mogę”.


















