zrzut ekranu filmu Helen przedstawiający tłumy nastolatków

Nastolatkowie rzucali w przechodniów kamieniami i butelkami (Zdjęcie: Helen Lawson)

Miasto w Greater Manchester zostało opanowane gangi młodzieży którzy „biegają po ulicach”. Miejscowi donoszą, że ogromne gangi nastolatków rzucały kamieniami w przechodniów, obrzucały słownymi obelgami właścicieli lokalnych firm i śmigały ulicami na rowerach elektrycznych.

Według doniesień gromadzą się tam grupy liczące nawet 50 młodych ludzi Ashtonaco spowodowało przerażenie wśród mieszkańców i konieczność wydania przez policję nakazów rozproszenia. Jednak w ostatnią niedzielę, 8 lutego, kulminacją doniesień był chaos, gdy młodzi ludzie nękali właścicieli lokalnych firm. KFC drugą noc z rzędu zostało zamknięte wcześniej ze względów bezpieczeństwa, podczas gdy właściciel kawiarni Hel’s Kitchen błagał gang o opuszczenie lokalu.

Rozbity przystanek autobusowy

Podczas chaotycznego zdarzenia zniszczono przystanek lokalnego autobusu (Obraz: -)

Transmisja na żywo do FacebookuHelen zapytała: „Zostawisz mnie w spokoju? Zejdź mi z twarzy”. Po 13 minutach chaosu była śledzona, zastraszana, obrzucona napojem, wyrwano jej telefon komórkowy z ręki i rzucono na podłogę, gdy była otoczona.

Inny film opublikowany w Internecie pokazuje młodą dziewczynę atakowaną przez grupę przed pobliskim sklepem B&M. Była ciągnięta za płaszcz i wielokrotnie uderzana. Lokalny radny Danny Fletcher powiedział, że po nagraniu poczuł się „chory fizycznie”.

Obecnie w sprawę zaangażowane są lokalne szkoły, a na podstawie materiałów dostępnych w Internecie podobno zidentyfikowano grupę młodych ludzi. Uważa się, że spotkania na dużą skalę organizują dzieci, podróżujące z Haydock w Merseyside i Golborne niedaleko Warrington.

Rozmawiając z Wiadomości wieczorne z Manchesteru, Helen powiedziała, że ​​po raz pierwszy osobiście miała kłopoty z grupą, ale po opublikowaniu swojego filmu, który do tej pory obejrzało ponad 200 000 osób, spotkała się z wściekłą reakcją w Internecie.

„Nigdy wcześniej nie miałam czegoś takiego” – powiedziała. „Chciałam tylko poprosić, żeby się przesunęli, ale zatrzymano mnie na środku drogi i poprowadzono za mną” – powiedziała.

„Nic nie usprawiedliwia takiego zachowania. Co robią rodzice? Te dzieciaki myślą, że są nietykalne i nie mają szacunku. Sposób, w jaki ze mną rozmawiały i jak mnie traktowały, był obrzydliwy. Nie wiem, jaka jest odpowiedź, najwyraźniej myślą, że ujdzie im to na sucho”.

Dodała: „Rodzice boją się wypuszczać swoje dzieci. Mam dwie siostrzenice i wiem, że ich rodzice martwią się, że dorosną w tym wszystkim”.

Według Sian Jones, która prowadzi szkołę tańca Strawberry ARTS CIC, do jednego z najgorszych incydentów doszło w zeszłym roku. Powiedziała, że ​​grupa nastolatków podpaliła tekturę przed jej lokalem, co oznaczało, że musieli się ewakuować z powodu dymu. Powiedziała, że ​​następnie obrzucono w dzieci szklanymi butelkami.

„Niestety nie jest to nowy problem” – wyjaśniła. „Ja i kilka innych osób mieliśmy rozbite szyby w samochodach. W samochody rzucano jajkami. Kilka razy podpalono kosze na śmieci. Na ścianach otaczających firmy jest pełno graffiti. Ze ścian wyrwano cegły, zerwano rynny i przewody”.

zrzut ekranu filmu Helen przedstawiający rozmytych nastolatków

Film Helen pokazuje, jak była nękana przez grupę nastolatków (Zdjęcie: Helen Lawson)

Menedżer w firmie A lokalna restauracja typu fast food stwierdziła, że ​​jej 16-letni pracownicy „bali się przyjść do pracy” i że nieustannie musiała zabierać do 20 dzieci na raz od palenia, kradzieży i niszczenia restauracji.

„Mogę zapewnić, że te dzieci są dzikie” – dodała. „Klienci nie będą przychodzić do sklepu, ponieważ nie chcą radzić sobie z terroryzacją ze strony dzieci. Dziś wieczorem zamknęliśmy restaurację i straciliśmy z tego powodu interesy”.

KFC potwierdziła MEN, że jest świadoma incydentu i „nie toleruje” aspołecznych zachowań w swoich restauracjach. Sieć współpracuje z policją i władzami lokalnymi, aby centrum miasta „wydawało się bezpieczne i przyjazne dla wszystkich”.

Rzecznik ds Policja z Wielkiego Manchesteru powiedział: „Korzystaliśmy z wielu zasobów na obszarze Ashton-in-Makerfield, aby ograniczyć zachowania antyspołeczne i bezpośrednio zajmowaliśmy się raportami dotyczącymi problemów z grupami młodych ludzi.

„Obejmowało to wdrożenie nakazów rozproszenia, które przyznają lokalnym funkcjonariuszom uprawnienia do usuwania ludzi z obszarów i zapobiegania problemom, zanim będą miały szansę się rozpocząć.

„Ponieważ w niedzielę otrzymaliśmy zgłoszenia o problemach z dużą grupą młodych ludzi, zidentyfikowaliśmy kilka osób w związku z dochodzeniem i trwają prace nad oceną wszelkich przestępstw – zapewniając, że osoby odpowiedzialne zostaną odpowiednio potraktowane.

„Dodatkowo ściśle współpracowaliśmy z lokalnymi szkołami, partnerami i samorządowymi zespołami młodzieżowymi, aby usprawnić patrolowanie obszaru, nawiązać współpracę z firmami i szukać sposobów zapobiegania wpływowi dalszych problemów na społeczność”.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj