Po zdobyciu trzeciego gola w sześciu meczach we wszystkich rozgrywkach napastnik Leeds United Lukas Nmecha odetchnął z ulgą, że zespół mógł awansować w Pucharze Anglii Emirates.

Napastnik uderzył w otwarcie meczu z Birmingham City, ale gospodarze wyrównali w końcówce meczu, co wymusiło remis w rzutach karnych, w których Biali zwyciężyli.

Reklama

„To był dobry początek drugiej połowy” – wyjaśnił reprezentant Niemiec po gwizdku kończącym mecz w West Midlands.

„Naciskaliśmy, zmieniliśmy formację i wyszliśmy na prowadzenie, a oni niestety zdobyli bramkę blisko końca, co oczywiście sprawiło, że był to bardzo trudny dzień.

„Oddałem strzał i trafił w bramkę. Tak, myślę, że dobrze finiszowałem. Ufam sobie w takich sytuacjach i ostatnio wszystko szło całkiem nieźle.

„Myślę, że graliśmy dłużej, niż chcieliśmy. Myślę, że chcieliśmy bardziej dominować w posiadaniu piłki, niż to zrobiliśmy.

„Myślę, że jako napastnik musisz po prostu odłożyć na bok pojedynki, te, których nie wygrałeś, i po prostu spróbować pomyśleć o następnym, następnym. I na szczęście dostałem tę szansę.

„Dzisiaj kibice szaleli. Było naprawdę głośno, nawet podczas rozmowy zespołu na koniec słyszeliśmy ich w szatni. To po prostu dobry dzień, naprawdę trudny, ale naprawdę ważny. „

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj