Federica Brignone, królowa wyścigów Cortiny, zdobyła swój drugi złoty medal w ciągu trzech dni w wyścigu Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Po piątkowym zwycięstwie w supergigancie kobiet wygrała slalom gigant z przewagą nieco ponad sześciu dziesiątych sekundy.

Choć ta różnica wydaje się niewielka, była to ogromna przewaga w wyścigu, w którym pomiędzy trzema kobietami, które ukończyły wyścig za nią, było zaledwie sześć setnych sekundy. Szwedka Sara Hector, Norweżka Thea Louise Stjernesund i włoska koleżanka Brignone Lara Della Mea. Różnica między Brignone a drugim miejscem była taka sama, jak między drugim a 15. miejscem.

Był to rzadki i piękny pokaz szybkiej jazdy na nartach na L’Olympia delle Tofane w wykonaniu kobiety, która niepowtarzalną formę osiągnęła na swoich domowych igrzyskach olimpijskich. Po zakończeniu Hector i Stjernesund, którzy zremisowali na drugim miejscu, obaj padli na kolana i ukłonili się przed nią.

„Przekroczyłam linię mety i powiedziałam: «Nie wiem, czy to wystarczy»” – powiedziała Brignone. „Wtedy usłyszałem tłum i powiedziałem: «Och, może tak». Potem się odwróciłem i zobaczyłem numer jeden.

Nie tylko ona je słyszała. Trybuny na mecie podskakiwały od uszczęśliwionych włoskich kibiców, a hałas musiał roznieść się aż na drugą stronę doliny.

Sara Hector (z prawej) i Thea Louise Stjernesund (w środku), podwójne srebrne medalistki, skłoniły się po wyścigu przed Federicą Brignone. Fot.: Aleksandra Szmigiel/Reuters

„Jest we mnie zbyt wiele emocji. Nie mogę w to uwierzyć, to jest po prostu szaleństwo” – powiedziała Brignone. „Moje podejście było takie, że byłbym szczęśliwy, po prostu będąc tutaj. To już było osiągnięcie. Sam powrót jako sportowiec. „

Trzysta dni temu Brignone nie potrafiła powiedzieć, czy kiedykolwiek będzie w stanie normalnie chodzić, a co dopiero ścigać się w ten sposób. W kwietniu ubiegłego roku podczas wypadku podczas slalomu giganta na mistrzostwach Włoch złamała lewe kolano i zerwała więzadło krzyżowe przednie. 35-latek przeszedł trzy rundy operacji, wprowadzono do stawu serię metalowych śrub i płytek, a następnie rozpoczął siedmiomiesięczną intensywną rehabilitację.

Przez większą część ubiegłego roku cały włoski sport zamartwiał się pytaniem, czy będzie zdolna do rywalizacji tutaj, w Cortinie, czy nie. Rekonwalescencja fizyczna to tylko część tego, przez co musiała przejść Brignone, aby móc to zrobić. Powrót do zdrowia psychicznego był kolejnym.

Wspaniała Mikaela Shiffrin, która w 2018 roku pokonała Brignone w tej imprezie, otwarcie mówiła o tym, jak od lat zmaga się z zespołem stresu pourazowego (PTSD). poważny wypadek w Killington w listopadzie 2024 r., kiedy doznała rany kłutej, która o mało nie zabiła ją, rozrywając okrężnicę.

Mikaela Shiffrin na mecie po drugim przejeździe w slalomie gigancie. Zdjęcie: Ezra Shaw/Getty Images

Shriffin ma 30 lat i wygrała więcej wyścigów Pucharu Świata niż jakakolwiek narciarka w historii, ale chętnie przyznaje, że na nowo uczy się ścigać w sposób, który przed wypadkiem uważała za oczywisty. Zajęła tutaj 11. miejsce, prawie całą sekundę za Brignone.

Dla Brignone był to piąty medal olimpijski po srebrze i dwóch brązach, które zdobyła w Pekinie i Pjongczangu. Żaden włoski narciarz nie wygrał nigdy więcej.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj