Lokalne władze twierdzą, że w izraelskich nalotach zginęło co najmniej 11 osób w Gazie, między innymi w wyniku wybuchu obozowiska, w którym mieszkały przesiedlone rodziny.

IDF stwierdziło, że akcja była odpowiedzią na naruszenie zawieszenia broni przez Hamas.

Kruche zawieszenie broni pomiędzy Izrael i ta grupa bojowników istnieje od października, ale według ministerstwa zdrowia kierowanego przez Hamas od tego czasu zginęło ponad 570 Palestyńczyków.

Ostatnie strajki mają miejsce na kilka dni przed pierwszym posiedzeniem kontrowersyjnej Rady Pokoju prezydenta Donalda Trumpa.

Medycy w Gaza powiedział, że w izraelskim ataku na obozowisko namiotowe zginęły co najmniej cztery osoby.

Tymczasem urzędnicy ds. zdrowia poinformowali, że w wyniku kolejnego strajku w Khan Younis w południowej części terytorium zginęło pięć osób

Naloty wymierzone były także w osobę uważaną za dowódcę grupy Islamskiego Dżihadu, sojusznika Hamasu, w dzielnicy Tel Al-Hawa w mieście Gaza.

Przeczytaj więcej:
W Gazie odnaleziono szczątki ostatniego izraelskiego zakładnika

Urzędnik IDF nazwał strajki „precyzyjnymi” i zgodnymi z prawem międzynarodowym, twierdząc, że Hamas wielokrotnie naruszył październikowe zawieszenie broni.

Rzecznik Hamasu Hazem Qassem oskarżył Izrael o dokonanie nowej „masakry” na wysiedlonych Palestyńczykach.

Izrael i Hamas wielokrotnie przerzucały się winą za rzekome naruszenia porozumienia o zawieszeniu broni.


Z innych wiadomości: Zakaz Akcji Palestyny ​​uznany za niezgodny z prawem

Tymczasem Szpital Nassera w Gazie potępił decyzję Lekarzy bez Granic o wycofaniu się z operacji w związku z obawami dotyczącymi uzbrojonych mężczyzn.

Organizacja medyczna, znana również jako MSF, stwierdziła, że ​​naruszenia bezpieczeństwa stanowią „poważne” zagrożenie dla jej zespołów i pacjentów.

Szpital stwierdził, że wzrost liczby uzbrojonych mężczyzn wynika z obecności cywilnej policji, której celem jest ochrona pacjentów i personelu.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj