Po wszystkich protestach pracowników, które miały miejsce w ciągu ostatnich kilku lat – „wielkich rezygnacji”, „cichych odchodzeniach”, „poniedziałkach minimalnej” i „odznakach za kawę” – w końcu doszliśmy do „przytulania się do pracy”.
Pośród całej niepewności gospodarczej i rosnących kosztów wszystkiego ludzie nie czują się tak pewnie jak kiedyś. Zamiast obijać się, szukając czegoś lepszego, wszyscy boją się utraty pracy. Biorąc pod uwagę wszystkie doniesienia o dużych zwolnieniach w firmach oraz złowieszcze i wciąż nieokreślone zagrożenie ze strony sztucznej inteligencji, zrozumiałe jest, że ludzie przytulają się do swojej pracy.
A najnowszy raport z serwisu wyszukiwania ofert pracy Monster.com odkryło, że prawie połowa zatrudnionych pracowników twierdzi, że obecnie pozostaje na swoim stanowisku dłużej, niż byłoby to w innym przypadku, ze względu na wygodę, bezpieczeństwo lub stabilność, a trzy czwarte spodziewa się pozostać na tym samym stanowisku przez co najmniej dwa lata.
„Pracownicy trzymają się mocniej niż kiedykolwiek, ale nie dlatego, że popadają w samozadowolenie” – powiedziała Vicki Salemi, ekspert ds. kariery w Monster. „Dzieje się tak, ponieważ są ostrożni. Bezpieczeństwo i stabilność pracy stały się emocjonalnymi sieciami bezpieczeństwa. W nowej lojalności chodzi o przetrwanie, a nie o satysfakcję.”
Jeśli jesteś jednym z tych, którzy lgną do pracy, powiedz mi: zabijasz swoją przyszłość.
Nie mówię, że masz odejść z obecnej pracy. Jeśli naprawdę lubisz firmę, w której pracujesz, pracę, którą wykonujesz i ludzi, z którymi pracujesz, to dobrze dla ciebie. Ale nie przytulaj się tylko do swojej pracy. Ponieważ – jeśli to, co robisz nie wymaga użycia komputera – Twoja praca nie będzie już taka sama w bardzo krótkim czasie. Może nawet w ogóle nie istnieć. Firmy technologiczne wdrażają agentów, boty i oprogramowanie oparte na sztucznej inteligencji, które w niedalekiej przyszłości będą robić wszystko, od pisania komunikatów prasowych, odpowiadania na pytania klientów, składania zamówień i uzgadniania rachunków bankowych. Przytulanie swojej obecnej pracy jest jak przytulanie chorego psa, który zaraz zostanie uśpiony. Nie ma też cudu, który by zbawił.
Dobra wiadomość jest taka, że Twój pracodawca jest tak samo zdezorientowany jak Ty. Chętnie zatrzymałabym czas. Ale widzę, że nadchodzą duże zmiany także w mojej firmie i nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania. Mój biznes zależy od moich ludzi. Chcę, żeby przychodzili do mnie z rozwiązaniami. Chcę, żeby mnie wspierali, tak samo jak oni chcą, żebym wspierał ich. Przytulanie ich obecnej pracy może świadczyć o ich lojalności. Ale to nie pomaga mojej firmie. Wiem, że moja firma będzie musiała dostosować się do nadchodzącej fali technologicznej. Będę lojalny wobec każdego pracownika, który zechce się rozwijać i dostosowywać razem ze mną.
Dlatego też nagabywanie pracy rani pracodawców takich jak ja. Ludzie tak bardzo boją się utraty pracy, że myślą tylko o tym, co mogą zrobić dla siebie, a nie dla mojej firmy. Podejmują decyzje, aby chronić to, co robią. Nie podejmują ryzyka. Unikają dodatkowej pracy. Są niechętni ryzykowaniu. Będą unikać odpowiedzialności. To może trwać tylko tak długo.
Właściciele firm, tacy jak ja, nigdy nie „przytulają” naszej pracy. Stale szukamy nowych sposobów na zarabianie pieniędzy. Lub ciąć koszty. Lub działaj wydajniej. Przytulanie się do pracy jest formą samobójstwa. Jeśli pozostaniemy nieruchomi, zginiemy. Nie inaczej jest, jeśli jesteś pracownikiem.
Jeśli nie jesteś wielkim fanem firmy, nie siedź tam. Poszukaj czegoś innego, póki nadal masz obecną pracę. Jeśli nadal jesteś zatrudniony, jesteś znacznie bardziej atrakcyjny na rynku (i masz silniejszą pozycję negocjacyjną).
Może się wydawać, że trzymanie się stabilności jest bezpieczną drogą. Ale to niebezpieczna strategia długoterminowa. Nie uczysz się nowych umiejętności. Nie dostosowujesz się. Nie podejmujesz ryzyka strategicznego. Przytulanie pracy to strategia przegrywająca. To nie jest czas, aby stać w miejscu.


















