Kolejna ciężka porażka Walii. Kolejna rekordowa porażka na stadionie Princety.

Trudno obecnie oceniać wyniki walijskiego rugby po tym, jak drużyna Steve’a Tandy’ego doznała kontuzji 54-12 miażdży Francję w Cardiff. To ta sama stara historia, teraz zwracają uwagę na wizytę w Szkocji w przyszłą sobotę.

Reklama

Walia cierpiała jeszcze bardziej, gdy Les Bleus odnieśli zwycięstwo po ośmiu próbach, a gospodarze ponownie osłabli po 13. z rzędu porażce Sześciu Narodów.

Francja przekształciła mecz testowy w pokaz beztroskiego rugby, podczas gdy goście odnieśli w stolicy Walii swój największy triumf Sześciu Narodów.

Uderzenia u siebie stały się normą, a Walia straciła 50 punktów ponad pięć razy w ciągu niecałego roku na stadionie Princety.

Argentyna, Republika Południowej Afryki, Anglia i Francja odniosły rekordowe zwycięstwa w Cardiff w ciągu ostatnich 11 miesięcy, podczas gdy Walia poniosła 10 kolejnych porażek u siebie w ramach Sześciu Narodów w sekwencji sięgającej czterech lat.

Reklama

Tandy optymizm mimo ciężkiej porażki

W walijskim rugby panuje ciągły chaos, a kibice w Cardiff zanotowali najniższą w historii liczbę kibiców Sześciu Narodów, ponieważ kibice zaczęli głosować nogami.

Francuscy kibice przejęli Princeity Stadium, a walijscy szefowie rugby powinni być wdzięczni, że przyszli na tak liczną widownię.

Biorąc to wszystko pod uwagę, można było spodziewać się po meczu przygnębionej reakcji Walijczyka. Trudno jest oglądać graczy, którzy po raz kolejny przegrywają po jeszcze większym załamaniu serca.

Trener Walii Tandy starał się zachować pozytywne nastawienie, postrzegając to jako poprawę w stosunku do początkowej porażki z Anglią 48:7 – słusznie, choć poprzeczka spadła z bardzo niskiego poziomu.

Reklama

Nie powinno być zbyt wielu powodów do optymizmu, ale Walia desperacko stara się je znaleźć, twierdząc, że mają lepszą stałe fragmenty gry i lepszą dyscyplinę.

„Jesteśmy rozczarowani wynikiem, ale w niektórych momentach meczu mieliśmy więcej możliwości” – powiedział Tandy.

„Wiem, że wszyscy patrzycie na mnie, jakbym był głupi, biorąc pod uwagę ścieżkę, na której podążamy, ale były przebłyski po stałych fragmentach gry i zamiarach tego, jak chcemy podejść do meczu po meczu.

„Było wystarczająco dużo miejsc, w których moglibyśmy wrócić we wtorek i popracować nad różnymi sprawami.

„To nie jest wynik, jakiego pragniemy, ale to część podróży, na której jesteśmy. Każdy naród jest na innym etapie.

Reklama

„Musimy skupić się na rzeczach, które zrobiliśmy lepiej, takich jak dyscyplina, i zdać sobie sprawę, że są obszary, w których musimy się rozwijać”.

Jak Walia uzasadnia kibicom postęp?

To był piąty raz w ciągu sześciu meczów pod wodzą Tandy’ego, że Walia zdobyła więcej niż 40 punktów.

Za kadencji Tandy’ego stracono 302 punkty i 42 przyłożenia, średnio 50 punktów i 7 przyłożeń na mecz.

Od mistrzostw świata w 2023 roku Walia przegrała obecnie 23 z 25 poprzednich meczów testowych.

Dlatego Tandy został zapytany, jak może uzasadnić pozytywne nastawienie do fanów, którzy byli świadkami kolejnej ciężkiej porażki Walii.

„Jestem trenerem, też to rozumiem” – powiedziała Tandy.

Reklama

„Większość ludzi widzi wynik i będzie komentować pewne rzeczy, nie zawsze widząc dane.

„Rozumiem, gdzie jesteśmy. Mamy młodych zawodników i zespoły, które przychodzą, musimy przejść przez to i doświadczyć tego”.

Tandy upiera się, że jego pogląd jest optymistyczny.

„Wiedziałem, jakie wyzwanie stanowi przyjazd do Walii” – dodał.

„Ekscytuje mnie to, dokąd możemy dojść. Mam nadzieję, że będziemy mogli spojrzeć wstecz za 18 miesięcy lub kiedykolwiek to nastąpi, a to było częścią tego.

„Nie możemy pstryknąć palcami i być jednymi z najlepszych na świecie. To proces”.

Reklama

„Graliśmy z najlepszymi drużynami na świecie”

Tandy zwrócił również uwagę, że Walia w ostatnich czterech meczach grała z czterema czołowymi zespołami na świecie i poniosła te porażki z Nową Zelandią, RPA, Anglią i Francją.

„Istnieje również kontekst sześciu meczów, w których rozegraliśmy” – powiedział Tandy, którego jedyne zwycięstwo nadeszło z Japonią ostatnim kopnięciem w meczu.

Jeśli spojrzysz na drużyny, z którymi gramy, a nie żeby to było usprawiedliwieniem dla liczby straconych punktów, okaże się, że gramy z bezwzględnymi zespołami.

„Musimy więc rozumieć, z kim gramy. Wiemy, gdzie chcemy być jako zespół, ale wiemy też, gdzie jesteśmy.

Reklama

„Zajmujemy 11. miejsce na świecie i wygraliśmy dwa w ponad 20 meczach”.

Były trener Ospreys upiera się, że wymagana jest cierpliwość i podkreśla, że ​​poprawa „nie nastąpi z dnia na dzień”.

„Dla mnie, jako trenera, najważniejsze jest obserwowanie, gdzie się rozwijamy” – podsumował Tandy.

„Być może nie widać, jak te elementy się łączą, ale wierzę w to, gdy patrzę na tydzień treningowy, nastawienie chłopaków i to, jak wracają.

„Mamy kilkoro małych dzieci i to zajmie trochę czasu”.

Stracenie 50 punktów jest demoralizujące

Tandy przyznał, że strata ponad 50 punktów na własnym boisku była demoralizująca.

Reklama

„W tym momencie jesteśmy” – powiedział Tandy.

„Straciliśmy mnóstwo żółtych kartek i punktów.

„To nie jest kwestia wysiłku. Są rzeczy, które musimy uporządkować.

„To coś, nad czym ciężko pracujemy”.

Były trener obrony Szkocji i Lions upierał się, że w zespole należy zachować równowagę.

„To, co staramy się osiągnąć, jest w czołówce, ale w obecnym meczu zdobywamy więcej punktów niż wcześniej.

„Ze względu na sposób, w jaki jest to sędziowane, znajdziesz się po złej stronie rywali i dość łatwo możesz narobić kłopotów.

Reklama

„To coś, nad czym ciężko pracujemy. Nie wygramy meczów, tracąc 50 punktów.

„Chcemy zająć się tym, co staramy się zrobić, i zbudować pewność siebie”.

Walia była dużo bardziej pozytywna – Jezioro

Kapitan Walii Dewi Lake w posiadaniu piłki do rugby, która upadła na podłogę po francuskim wślizgu

Kapitan Walii Dewi Lake opuści Ospreys i w przyszłym sezonie dołączy do Gloucester (Agencja zdjęciowa Huw Evans)

Kapitan Walii Dewi Lake zgodził się z oceną Tandy’ego, że jego zespół zagrał lepiej w meczu przeciwko Francji.

„Dziwnie jest to mówić, patrząc na wynik, ale przez większą część meczu byliśmy znacznie lepsi niż w zeszłym tygodniu” – stwierdził Lake.

„Francja to zespół znajdujący się w pobliżu czołówki świata, który potrafi stworzyć coś z niczego.

Reklama

„Zdobyli kilka światowej klasy prób i mają kilku światowej klasy indywidualności.

„Wiemy, że jest nad czym pracować, ale nie będziemy ukrywać tego faktu ani tego, że jesteśmy rozczarowani tabelą wyników.

„Ale ogólnie rzecz biorąc, byliśmy znacznie bardziej pozytywnie nastawieni”.

Lake twierdzi, że nie można kwestionować charakteru jego drużyny.

„Chłopcy nigdy nie poddadzą się z powodu wyniku, meczu testowego, piłki na podłodze czy czegoś w tym stylu” – powiedział Lake.

„Jako kapitan nie muszę nic mówić. Ci chłopcy i tak są gotowi do wyjścia”.

Walijscy kibice nie będą wątpić w serce zawodników.

Reklama

Mają jednak rację, kwestionując jakość kadry narodowej i zarządzanie przez WRU grą w Walii.

Rekordowe porażki są normalizowane, a światowa publiczność rugby współczuje temu niegdyś dumnemu narodowi.

Na tym obecnie stoi walijskie rugby. Trudno być w tej kwestii optymistą.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj